Szukaj
Konto

Karol Nawrocki po rozmowach w USA. "Amerykanie pamiętają o gestach i słowach Tuska"

Karol Nawrocki podczas wywiadu przed Białym Domem
Źródło: zrzut z X/Republika
Komentarzy: 0
– Wielu zadawało mi pytanie, czy to nie fejk, że Tusk kierował imitację pistoletu w plecy Donalda Trumpa i że uznawał go za sowieckiego agenta – przyznał Karol Nawrocki w rozmowie z Telewizją Republika podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych.   

"Nie mówi się źle o Polsce"

Karol Nawrocki przebywa z wizytą w Stanach Zjednoczonych. W czwartek odbył spotkanie z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem, który prorokował: "You will win!" (Wygrasz!).

Rozmawiał też z przedstawicielami administracji Białego Domu i przedstawicielami Kongresu Stanów Zjednoczonych, w tym z sekretarzem stanu Marco Rubio oraz spikerem Izby Reprezentantów Mikiem Johnsonem.

Obywatelski kandydat na prezydenta w rozmowie z Michałem Rachoniem z Republiki odniósł się m.in. do nieudanych wizyt Donalda Tuska, jak i jego nieprzyjaznych gestów oraz słów pod adresem Donalda Trumpa przed wyborami prezydenckimi w USA.

Podkreślił przy tym, że "reprezentując Polskę od wielu lat, w różnych funkcjach, na arenie międzynarodowej trzymam się zasady, że nie mówi się źle o Polsce".

Słowa i gesty Tuska

Nawrocki przyznał jednak, że "wielu pytało o te nieodpowiedzialne gesty i słowa Donalda Tuska"

Zadawano mi pytanie, czy to nie fejk, że Tusk kierował imitację pistoletu w plecy Donalda Trumpa i że uznawał Donalda Trumpa za sowieckiego agenta. Ja oczywiście w Polsce krytykowałem tego typu brak przezorności politycznej, a dziś przekonałem się, że to nie pozostało bez echa wśród kongresmenów, doradców, ministrów Donalda Trumpa

- mówił Karol Nawrocki.

Takie gesty komplikują relacje Polska-USA, powinniśmy poza granicami kraju szukać wspólnego głosu i takich wizyt, które dają powagę państwa polskiego, ale to zachowanie premiera Tuska ma dalsze konsekwencje i one nie są dobre dla Polski

- przyznał.

Amerykanie dobrze orientują się w polskich sprawach

Powiedział również, że podczas rozmów poruszone zostały kwestie praworządności i nieładu prawnego w Polsce. Jak stwierdził, Amerykanie są w tych sprawach zorientowani lepiej, niż mogłoby nam się wydawać.

Do Białego Domu i do kongresmenów docierają informacje, że w Polsce odbywa się jednak próba cenzury niektórych niezależnych od władzy mediów

- powiedział kandydat na prezydenta.

- Co mnie szczególnie zadziwiło, to to, że moi rozmówcy podawali konkretne przykłady tego, co dzieje się w Polsce, starając się mnie dopytać, czy to rzeczy, którymi żyje opinia w Polsce

- przyznał Karol Nawrocki.

Kluczowe sojusze

Nawrocki mówił też o sojusz polsko-amerykańskim, nazywając go niezwykle ważnym z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski. Podkreślił, że sojusz ma dziś wymiar praktyczny, którym jest 10 tys. żołnierzy US Army w Polsce. Jak zaznaczył, "nie zbudujemy bezpieczeństwa bez głębokiego przeświadczenia, że potrzebujemy silnej armii z dobrym sprzętem, ale także nie zbudujemy go bez relacji międzynarodowych".

Mówił też, że kluczowe dla Polski są relacje z NATO i zaznaczył, że w kwestii ekonomicznej "potrzebujemy amerykańskich inwestycji, szczególnie w zakresie nowych technologii, żebyśmy nie przespali momentu technologicznego przełomu".

Karol Nawrocki w piątek będzie w Chicago. Dzień później spotka się tam z amerykańską Polonią i weźmie udział w corocznej paradzie z okazji Święta Konstytucji 3 Maja.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.05.2025 12:28
Źródło: tysol.pl, Republika