Zimbabwe: Tyran odchodzi, tyrania zostaje

Najdłużej panujący na świecie tyran pożegnać się musiał ze stanowiskiem. Pod naciskiem armii ustąpił Robert Mugabe – od 37 lat rządzący w afrykańskim Zimbabwe. Jednak odejście tyrana nie oznacza zmian politycznych w tym kraju, bo jego następca przez wiele lat był bezpośrednim wykonawcą pomysłów prezydenta.
/ Wikimedia Commons
Leszek Masierak

Ziemie, które dziś nazywa się Zimbabwe, są zamieszkałe od trzech tysięcy lat. Początkowo dominowali tam Buszmeni, w VIII wieku tereny te opanował lud Bantu. Kolejne fale osadnictwa to ludy Karanga i Rozwi, które utworzyły Wielkie Zimbabwe. W drugiej połowie XIX wieku terenami tymi zaczęli interesować się Brytyjczycy, stopniowo wypierając ludność miejscową i pozbawiając ją praw. Kilkakrotnie doszło do masowych buntów, tłumionych jednak krwawo przez Kompanię Południowoafrykańską. W 1923 powstała Rodezja Południowa, jako kolonia brytyjska. Po drugiej wojnie światowej osadnictwo białych w Rodezji nasiliło się, co oczywiście musiało wywołać sprzeciwy miejscowej czarnej ludności, rugowanej z ziemi i majątku.

Nasilenie konfliktu rasowego w Rodezji nastąpiło na początku lat 60. W 1965 roku rząd Rodezji jednostronnie ogłosił niepodległość. Nowy rząd białej mniejszości oficjalnie nadał prawa wyborcze wszystkim bez względu na rasę, jednakże skutecznie i celowo wyeliminował zdecydowaną większość czarnych z głosowania poprzez wprowadzenie cenzusu majątkowego. To oczywiście wywołało opór – powstały dwie duże organizacje polityczno-wojskowe skupiające czarną ludność Rodezji – Afrykański Ludowy Związek Zimbabwe (ZAPU) i Afrykański Narodowy Związek Zimbabwe (ZANU). Przez wiele lat toczyła się w tym kraju wojna wszystkich przeciw wszystkim – biali zwalczali obie organizacje, czarni walczyli i z białymi, i sobą nawzajem. Wszystkie strony ochoczo sięgały też po pomoc zagraniczną – rząd był wspierany przez RPA, Chińczycy popierali ZANU, Rosjanie natomiast ZAPU. Na czele ZANU pojawił się w tym czasie właśnie Robert Mugabe.

W 1964 roku został aresztowany i spędził w więzieniu dziesięć lat. Po uwolnieniu wyjechał za granicę, lecz nie zamierzał rezygnować z polityki. Doprowadził nawet do porozumienia z konkurentami z ZAPU. Wojna domowa mocno podkopała gospodarkę kraju, nie pomagał też powszechny międzynarodowy ostracyzm wobec rządzącej białej mniejszości. Kres wojnie położyło porozumienie podpisane w londyńskim Lancaster House – na jego mocy w marcu 1980 roku odbyły się w Rodezji – przemianowanej na Zimbabwe – wybory, nadzorowane przez Brytyjską Wspólnotę Narodów. Zwycięstwo w nich odniosła ZANU, a Robert Mugabe został pierwszym premierem tego kraju, powszechnie uznawanym przez społeczność międzynarodową.



#REKLAMA_POZIOMA#

 

 

POLECANE
Kuriozum! Sąd nie uznał rozwodu, bo orzekał neo-sędzia z ostatniej chwili
Kuriozum! Sąd nie uznał rozwodu, bo orzekał "neo-sędzia"

W styczniu 2026 r. Sąd Rejonowy w Giżycku odmówił dokonania podziału majątku byłych współmałżonków uznając, że wyrok w ich sprawie rozwodowej nie istnieje. Dlaczego? Ponieważ wydał go tzw. neo-sędzia.

To nagranie to hit sieci. Blitzkrieg Bundeswehry na Grenlandii gorące
To nagranie to hit sieci. Blitzkrieg Bundeswehry na Grenlandii

Kilkunastosekundowe wideo robi furorę w sieci. Niemieccy żołnierze wysiadają z samolotu, po chwili – na innym ujęciu – już do niego wracają i odlatują. Dwudniowa obecność Bundeswehry na Grenlandii miała być rutynową misją rozpoznawczą, jednak tempo jej zakończenia i forma powrotu wywołały falę spekulacji.

Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka z ostatniej chwili
Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka

Polskę czeka spokojna, ale wyjątkowo chłodna aura. Dominacja wyżu barycznego przyniesie dużo słońca i niewielkie zachmurzenie, jednak nocami temperatury spadną miejscami poniżej -20°C, a w górach i nad morzem da się odczuć silny, porywisty wiatr.

Eksperci przebadali wody mineralne z marketów. Wyniki zaskakują z ostatniej chwili
Eksperci przebadali wody mineralne z marketów. Wyniki zaskakują

Niemieccy eksperci przebadali 53 niegazowane wody mineralne dostępne na tamtejszym rynku. Wyniki mogą zaskakiwać – wśród liderów są też najtańsze marki własne dyskontów po 0,19 euro za litr.

Katastrofa w Hiszpanii. Rośnie liczba ofiar z ostatniej chwili
Katastrofa w Hiszpanii. Rośnie liczba ofiar

Do 39 wzrosła w poniedziałek liczba osób zabitych w kolizji pociągów dużych prędkości w prowincji Kordoba na południu Hiszpanii – przekazało hiszpańskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Stacja RTVE poinformowała, że co najmniej 73 osoby zostały ranne, a 15 z nich jest w stanie ciężkim.

Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy z ostatniej chwili
Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy

Straż Graniczna publikuje raporty dotyczące wydarzeń na polskiej granicy z Białorusią. Ponadto zaraportowano także o sytuacji na granicy z Litwą i Niemcami w związku z przywróceniem na nich tymczasowych kontroli.

Kompromitacja. Burza w sieci po emisji Dzień dobry TVN z ostatniej chwili
"Kompromitacja". Burza w sieci po emisji "Dzień dobry TVN"

Po jednym z ostatnich wydań "Dzień dobry TVN" w mediach społecznościowych zawrzało. Widzowie nie kryli oburzenia.

Nadszedł czas i to się stanie! Trump mówi wprost z ostatniej chwili
"Nadszedł czas i to się stanie!" Trump mówi wprost

Prezydent USA Donald Trump po raz kolejny zabrał głos w sprawie Grenlandii. W nowym wpisie uderzył także w duńskie władze.

Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego

Lotnisko Rzeszów-Jasionka im. Rodziny Ulmów zakończyło rok 2025 z najlepszym wynikiem w swojej historii.

Katastrofa w Hiszpanii. Jest reakcja Tuska z ostatniej chwili
Katastrofa w Hiszpanii. Jest reakcja Tuska

Premier Donald Tusk złożył kondolencje rodzinom ofiar katastrofy kolejowej w Hiszpanii. W niedzielę wieczorem dwa pociągi dużych prędkości wykoleiły się w Adamuz w prowincji Kordoba w Andaluzji na południu Hiszpanii. W katastrofie zginęło co najmniej 21 osób.

REKLAMA

Zimbabwe: Tyran odchodzi, tyrania zostaje

Najdłużej panujący na świecie tyran pożegnać się musiał ze stanowiskiem. Pod naciskiem armii ustąpił Robert Mugabe – od 37 lat rządzący w afrykańskim Zimbabwe. Jednak odejście tyrana nie oznacza zmian politycznych w tym kraju, bo jego następca przez wiele lat był bezpośrednim wykonawcą pomysłów prezydenta.
/ Wikimedia Commons
Leszek Masierak

Ziemie, które dziś nazywa się Zimbabwe, są zamieszkałe od trzech tysięcy lat. Początkowo dominowali tam Buszmeni, w VIII wieku tereny te opanował lud Bantu. Kolejne fale osadnictwa to ludy Karanga i Rozwi, które utworzyły Wielkie Zimbabwe. W drugiej połowie XIX wieku terenami tymi zaczęli interesować się Brytyjczycy, stopniowo wypierając ludność miejscową i pozbawiając ją praw. Kilkakrotnie doszło do masowych buntów, tłumionych jednak krwawo przez Kompanię Południowoafrykańską. W 1923 powstała Rodezja Południowa, jako kolonia brytyjska. Po drugiej wojnie światowej osadnictwo białych w Rodezji nasiliło się, co oczywiście musiało wywołać sprzeciwy miejscowej czarnej ludności, rugowanej z ziemi i majątku.

Nasilenie konfliktu rasowego w Rodezji nastąpiło na początku lat 60. W 1965 roku rząd Rodezji jednostronnie ogłosił niepodległość. Nowy rząd białej mniejszości oficjalnie nadał prawa wyborcze wszystkim bez względu na rasę, jednakże skutecznie i celowo wyeliminował zdecydowaną większość czarnych z głosowania poprzez wprowadzenie cenzusu majątkowego. To oczywiście wywołało opór – powstały dwie duże organizacje polityczno-wojskowe skupiające czarną ludność Rodezji – Afrykański Ludowy Związek Zimbabwe (ZAPU) i Afrykański Narodowy Związek Zimbabwe (ZANU). Przez wiele lat toczyła się w tym kraju wojna wszystkich przeciw wszystkim – biali zwalczali obie organizacje, czarni walczyli i z białymi, i sobą nawzajem. Wszystkie strony ochoczo sięgały też po pomoc zagraniczną – rząd był wspierany przez RPA, Chińczycy popierali ZANU, Rosjanie natomiast ZAPU. Na czele ZANU pojawił się w tym czasie właśnie Robert Mugabe.

W 1964 roku został aresztowany i spędził w więzieniu dziesięć lat. Po uwolnieniu wyjechał za granicę, lecz nie zamierzał rezygnować z polityki. Doprowadził nawet do porozumienia z konkurentami z ZAPU. Wojna domowa mocno podkopała gospodarkę kraju, nie pomagał też powszechny międzynarodowy ostracyzm wobec rządzącej białej mniejszości. Kres wojnie położyło porozumienie podpisane w londyńskim Lancaster House – na jego mocy w marcu 1980 roku odbyły się w Rodezji – przemianowanej na Zimbabwe – wybory, nadzorowane przez Brytyjską Wspólnotę Narodów. Zwycięstwo w nich odniosła ZANU, a Robert Mugabe został pierwszym premierem tego kraju, powszechnie uznawanym przez społeczność międzynarodową.



#REKLAMA_POZIOMA#

 


 

Polecane