Szukaj
Konto

Trzy ataki nożem jednego dnia - multi kulti po niemiecku

22.05.2025 22:02
Nożownik. Ilustracja poglądowa
Źródło: morguefile.com
Komentarzy: 0
W Niemczech imigranci napadający na ludzi z nożem są czymś tak częstym, że nie wzbudzają już za Odrą większego zainteresowania. Kilka dni temu jednak nawet Niemcy, przyzwyczajeni już do migranckiej przemocy, musieli boleśnie przypomnieć sobie, jakie skutki ma multi kulti: tego samego dnia doszło do trzech zamachów. W jeden dzień zaatakowało trzech nożowników.
Co musisz wiedzieć
  • Obcokrajowcy to 15% populacji Niemiec
  • Jednocześnie obcokrajowcy dokonują 42% gwałtów, napaści i morderstw w Niemczech
  • Deportacji dla migrantów - przestępców domaga się AfD

 

W Niemczech żyje około 85 mln ludzi, z czego około 1,2 mln to migranci, a cudzoziemcy to ogółem 15% populacji Niemiec. Obcokrajowcy - często z Bliskiego Wschodu i Afryki - stanowią natomiast prawie 42% podejrzanych w przypadkach tzn. Gewalttaten, czyli gwałtów, napaści i morderstw. To ogromna nadreprezentacja dla 15% populacji. Co więcej - prawdziwy rozmiar zbrodni dokonanych przez imigrantów spoza Niemiec i Europy jest w Niemczech źle zbadany! Nasi sąsiedzi z Zachodu zrównują bowiem często w swoich statystykach Niemców z "nowymi Niemcami". Jeżeli morderca czy gwałciciel ma niemiecki paszport, to rejestrowany jest na równi z Niemcem, a media głównego nurtu starają się dodatkowo ukrywać, jak wielu zbrodniarzy wcale się w Niemczech nie urodziło.

Niektórych spraw jednak nie da się ukryć - głównie dzięki mediom społecznościowym (takim jak X), które informują Niemców bezpośrednio i bez filtra politpoprawności. To dzięki nim wiemy również, jakie trzy tragedie wydarzyły się za Odrą 18 maja. Te tragedie to brutalne ataki imigrantów-nożowników.

Bielefeld

W nocy 18 maja 2025 roku w Bielefeld w Nadrenii Północnej-Westfalii doszło do brutalnego ataku z nożem w jednym z lokalnych barów. Sprawcą ataku był 29-letni Syryjczyk, Mahmoud Mhemed, który zaatakował pięć osób, raniąc cztery z nich ciężko. W jego plecaku znaleziono materiały wskazujące na możliwy islamistyczny motyw ataku, w tym notatki po arabsku, w których nożownik wyrażał pragnienie walki po stronie ISIS.

Do zdarzenia doszło około godziny 1:30 w nocy. Według świadków, Mahmoud Mhemed nagle wyciągnął nóż i zaatakował przypadkowe osoby w lokalu. Jedna z ofiar, 34-letni mężczyzna, pozostaje do dzisiaj w stanie krytycznym.

- To był chaos. Ludzie krzyczeli, uciekali, a on po prostu machał nożem. Nie wyglądało na to, że znał kogokolwiek z ofiar

- tak atak relacjonowali świadkowie.

Gdyby nie policja, która szybko przybyła na miejsce, nożownik zranił lub zabiłby więcej gości lokalu. Nóż nie był też jedyną bronią, którą zabrał ze sobą imigrant. W jego plecaku funkcjonariusze znaleźli butelki z łatwopalną cieczą i dodatkową broń białą.

O napastniku wiadomo już też, że przybył do Europy jako gość byłej kanclerz Merkel, która w 2016 roku w odpowiedzi na wojnę domową w Syrii pozwoliła na masową migrację z Afryki do swojej ojczyzny. Według informacji policji, Mhemed miał więc status uchodźcy i mieszkał w Bielefeld od lat. W przeszłości miał konflikty z prawem związane z drobnymi wykroczeniami, takimi jak kradzieże i zakłócanie porządku publicznego.

Sąsiedzi opisują go - tak czytamy w niemieckich mediach - jako osobę zamkniętą w sobie, która rzadko nawiązywała kontakty z lokalsami. "Czasami widywałem go w okolicy, ale nigdy nie rozmawiał z nikim dłużej. Wydawał się niespokojny" - twierdzi otoczenie.

Halle

Tej samej nocy w Halle w Saksonii doszło do innego, szokującego ataku nożownika: 24-letni mężczyzna pochodzący z Kosowa napadał na trzy osoby, w tym dziecko.

Mężczyzna zaatakował około godziny 22:30 na jednej z ulic w centrum miasta, w pobliżu popularnego deptaka. Według relacji świadków, 24-letni imigrant, podobnie jak przestępca z Bielefeld, nagle i bez widocznego powodu wyciągnął nóż i zaatakował trzy osoby - dwóch dorosłych i dziecko w wieku około 10 lat. Jedna z dorosłych ofiar, 29-letni mężczyzna, został ciężko ranny i trafił od razu do szpitala w stanie zagrażającym jego życiu. Dziecko i druga osoba dorosła odniosły lżejsze obrażenia.

- To stało się tak szybko, nikt nie wiedział, co się dzieje. Ten człowiek wyglądał na wściekłego, krzyczał coś w obcym języku

- opowiadał potem jeden ze świadków w rozmowie z lokalnymi mediami. Policja przybyła na miejsce w ciągu kilku minut, zapobiegając dalszym ofiarom, a migrant - o dziwo! - nie stawiał oporu podczas aresztowania.

O obywatelu Kosowa wiadomo jednak mniej, niż o islamiście z Syrii. Sprawca twierdzi, że został "sprowokowany" przez jedną z ofiar i... dlatego musiał odpowiedzieć przemocą. Ani media, ani policja nie potwierdziła jednak szczegółów, co dokładnie miało być tą prowokacją - czy była to kłótnia, jakiś gest, czy inne zachowanie.

"Na tym etapie śledztwa badamy wszystkie okoliczności, w tym zeznania świadków i samego podejrzanego. Nie możemy jeszcze potwierdzić dokładnego przebiegu wydarzeń"

- zawiadomiła jedynie lokalna policja.

O nożowniku wiadomo tyle, że przybył do Niemiec w 2020 roku i miał otrzymał pozwolenie na pobyt, choć miał on na swoim koncie drobne wykroczenia, takie jak zakłócanie porządku publicznego. Mieszkańcy okolicy, w której mieszkał i w której doszło do ataku, opisują go jako osobę raczej wycofaną - to łączy go również z Syryjczykiem.

Reinbek

Trzeci atak nożownika 18 maja miał miejsce w Reinbek (Schleswig-Holstein), a jego ofiarą padło 12-letnie dziecko. Napaść na chłopca miała miejsce około godziny 19:00 na peronie lokalnego dworca. Sprawcą był natomiast 27-letni Afgańczyk, którego tożsamość nie została oficjalnie ujawniona. Wiadomo jedynie, że migrant zbliżył się do 12-letniego chłopca i zaatakował go nożem, dziecko zaczęło krzyczeć, a do obrony nastolatka włączyli się przechodnie.

- To było przerażające. Nikt nie spodziewał się czegoś takiego na takim spokojnym dworcu

- mówili później świadkowie.

Policja aresztowała napastnika na miejscu zdarzenia. Chłopiec został natychmiast przetransportowany do szpitala - stan jego zdrowia jest niepewny. Pewne jest natomiast, że 27-letni nożownik z Afganistanu przybył do Niemiec w 2018 roku. Miał status uchodźcy i tak samo, jak pozostali dwaj napastnicy, mężczyzna był przez policję notowany za drobne konflikty z prawem i awantury.

- Nie znam go dobrze, ale widywałem go czasem w okolicy dworca. Zawsze był sam

- tak opisują go mieszkańcy miasteczka.

Multi kulti

W 2024 roku odnotowano w Niemczech 29 014 przestępstw z użyciem noża, a cudzoziemcy (głównie z Bliskiego Wschodu) stanowili prawie połowę podejrzanych. W 2023 roku w atakach z użyciem noża (lub maczety czy podobnych przedmiotów) cudzoziemcy, w tym uchodźcy z Syrii, Afganistanu czy Iraku, odpowiadali za około 40% napaści. "Trend" ten jest więc stały i typowy dla konkretnych nacji.

Niestety, w Niemczech nie zanosi się na zmiany - jedynie AfD domaga się masowych deportacji dla kryminalnych obcokrajowców, ale partia ta nie dostała się do nowego rządu. Ma natomiast w Polsce możemy obawiać się, że skazani jesteśmy na los podobny do tego, który zgotowali sobie Niemcy. Niedługo bowiem w życie wejdzie pakt migracyjny, a centra relokujace imigrantów już szykowane są również w naszym kraju.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.05.2025 22:02
Źródło: tysol.pl