Jak Macron pogrzebał Afrykę Francuską

Francja w ostatnich latach traci wpływy w kluczowych regionach Afryki, a wizyta Emmanuela Macrona w Angoli, Gabonie, RPA i na Mauritiusie pokazuje, jak bardzo zmieniła się pozycja Paryża na kontynencie. Seria przewrotów w krajach Sahelu, wycofanie francuskich wojsk oraz rosnąca aktywność Rosji, Chin i Turcji sprawiły, że polityka afrykańska Macrona znalazła się pod presją. Artykuł analizuje, dlaczego dotychczasowa strategia współpracy Francji z Afryką przestała działać i jakie nowe mocarstwa przejmują dziś przestrzeń pozostawioną przez Paryż.
Emmanuel Macron
Emmanuel Macron / EPA/JULIEN DE ROSA / POOL MAXPPP OUT Dostawca: PAP/EPA

Co musisz wiedzieć

  • Macron odbył intensywne tournée po Afryce, odwiedzając m.in. Angolę, Gabon, RPA i Mauritius — co odzwierciedla próbę odbudowy wpływów Francji na kontynencie poza jej dawnymi koloniami.
  • Artykuł podkreśla, że pomimo rekordowej liczby wizyt Macrona w Afryce, skuteczność francuskiej polityki spadła, a Francja utraciła wpływy przede wszystkim w krajach Sahelu.
  • Seria przewrotów wojskowych w Mali, Burkina Faso i Nigrze doprowadziła do wycofania francuskich wojsk i załamania tradycyjnych struktur współpracy.
  • Rosja, Chiny, Turcja i ZEA dynamicznie wypełniają próżnię wpływów, wykorzystując antyfrancuskie nastroje, kampanie informacyjne i ofertę gospodarczą.
  • Tekst wskazuje, że strategia „nowego partnerstwa” Macrona — oparta na przeprosinach, zwrocie dóbr kultury i dialogu z NGO zamiast rządami — została w wielu krajach odebrana jako protekcjonalna i nieskuteczna, co pogłębiło kryzys francuskiej obecności w regionie.

 

Macron znów w Afryce: po co była ta podróż?

Premier Tusk wybrał się na Czarny Ląd. I głównym efektem tej podróży jest dyskusja o jego ubiorze. Co robił w Angoli? Ano był na szczycie UE-Afryka. Na który zajechał – podróżując po kontynencie – także Emmanuel Macron. Dlaczego akurat jego wspominam przy okazji wydarzenia w Luandzie? Bo to on jest symbolem porażki Zachodu w Afryce, w której to Francję, USA czy Wielką Brytanię zastępują Chiny, Rosja, Turcja, Iran czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Mauritius, RPA, Gabon, Angola – to były kolejne przystanki w kilkudniowym tournée Macrona po Afryce. Nawet ich lista pokazuje, jak bardzo w ciągu ośmiu lat jego urzędowania w Pałacu Elizejskim zmieniła się pozycja Francji w Afryce. Paryż traci gwałtownie wpływy na tym kontynencie, szczególnie dotyczy to jego dawnych kolonii. Szuka więc partnerów w krajach bez tego historycznego obciążenia, w byłych koloniach innych europejskich mocarstw.

 

Duża aktywność, niska skuteczność Macrona

Około 40 podróży i ponad 20 odwiedzonych krajów – żaden francuski przywódca tyle nie jeździł do Afryki. Duża aktywność, niska skuteczność – tak z perspektywy czasu można podsumować afrykańską politykę Macrona. A może inaczej, był skuteczny, ale w niszczeniu wpływów, jakie Francji pozostały po okresie kolonialnym. Już pierwsze ważne wystąpienie ws. Afryki zapowiadało katastrofę. - Nie ma już francuskiej polityki wobec Afryki. Należę do pokolenia, które nie przychodzi do Afryki, aby mówić jej, co ma robić – powiedział Macron przed 800 studentami z Burkina Faso w Ouagadougou 28 listopada 2017 r.

Po raz pierwszy prezydent Francji przyznał, że „zbrodnie europejskiej kolonizacji są niezaprzeczalne”. Macron wyrecytował długą listę obietnic: zwrot afrykańskiego dziedzictwa, podwojenie liczby partnerstw uniwersyteckich, odtajnienie archiwów oraz uprzywilejowany dialog z organizacjami społeczeństwa obywatelskiego, a nie ze „starymi przywódcami”. Największym błędem okazało się to ostatnie – ale dopiero po latach. Zacząć jednak trzeba od tego, że Macron – przy swojej retoryce – nie był w stanie pozbyć się protekcjonalizmu, który od dekad charakteryzował podejście Francji do byłych kolonii. Od samego początku, już podczas wspomnianego wystąpienia w 2017 roku. Gdy prezydent Burkina Faso na chwilę zszedł ze sceny, francuski prezydent próbował „żartować”, mówiąc niezręcznie milczącej publiczności, że jego gospodarz „poszedł naprawić klimatyzację”.

Dlaczego Francja traci wpływy na kontynencie?

Tymczasem jednak zaczęto zwracać zagrabione skarby kultury, a Macron przepraszał za wszystko, co się dało. Algierię za zbrodnie podczas wojny w latach 60. XX w., Rwandę za „współudział” Francji w ludobójstwie itd. Wprowadzał liberalno-lewicową agendę także na inne sposoby. Na szczyt Afryka–Francja w Montpellier w 2021 r., chcąc nawiązać „nowy dialog”, Francja postanowiła nie zapraszać żadnych afrykańskich głów państw, zamiast tego oddając główną rolę młodym przedstawicielom społeczeństwa obywatelskiego wybranym przez francuskie ambasady. W wielu afrykańskich stolicach zostało to odebrane jako zniewaga. Tym bardziej, że Macron poczynał sobie arogancko, np. „wzywając” do Francji w 2020 roku prezydentów G5 Sahel (regionalna grupa krajów Sahelu powołana do wspólnej walki z islamskimi rebeliantami), aby uzyskać „wyjaśnienia” dotyczące ich stanowiska wobec terroryzmu.

 

Rosja, Chiny i Turcja wykorzystują słabość Paryża

Tymczasem Rosjanie coraz aktywniej podsycali antyfrancuskie nastroje w Sahelu (celowały w tym farmy trolli opłacanych przez Jewgienija Prigożyna, szefa wagnerowców). Podkreślano arogancję Paryża, kolonialną przeszłość i nieskuteczność Francuzów w pomocy w walce z islamską rebelią. Efekt domina nastąpił szybko. Wojskowo obalili cywilne rządy w Mali (2020), Burkina Faso (2022) i Nigrze (2023). Za każdym razem nowi wojskowi przywódcy wykorzystywali rosnące nastroje antyfrancuskie, podsycane przez media społecznościowe i rosyjską propagandę.

W lutym 2022 r. Francja opuściła Mali po dziewięciu latach obecności wojskowej. W lutym 2023 r. Burkina Faso zażądała wycofania 400 stacjonujących tam francuskich żołnierzy. Niger, uważany za „ostatniego sojusznika” w regionie Sahelu, nakazał zamknięcie francuskich baz w grudniu 2023 r. W listopadzie 2024 r. Czad – od dawna uważany za historycznego sojusznika Paryża – ogłosił, że chce renegocjować warunki obecności wojskowej Francji na swoim terytorium. W międzyczasie Senegal pod rządami i Wybrzeże Kości Słoniowej również, choć w zupełnie inny sposób, poprosiły o wycofanie wojsk francuskich.

Werdykt jest jasny. Francja traci wpływy, zwłaszcza militarne, w krajach, które kiedyś były postrzegane jako jej „podwórko”. Pozostawia to miejsce dla nowych partnerów – przede wszystkim Rosji (Grupa Wagnera, a następnie Korpus Afrykański), Turcji, Chin i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

 

Konkurencja o Afrykę rośnie – kto przejmuje miejsce Francji?

Od momentu objęcia urzędu prezydent Francji oświadczył, że stawia na strategię dywersyfikacji. Celem było zwrócenie się ku krajom, których Francja nie kolonizowała, aby budować relacje wolne od historycznych urazów i wykorzystać znaczące możliwości gospodarcze w wielu anglojęzycznych i portugalskojęzycznych państwach afrykańskich. Wizyty następowały jedna po drugiej: Ghana (2017), Nigeria (2018), Etiopia i Kenia (2019), Rwanda i RPA (2021). Za gestami soft power kryły się wyraźne interesy gospodarcze i energetyczne.

Jednak pomimo wzrostu wolumenu handlu, francuski eksport uległ stagnacji. Gospodarki krajów, na które Francja chce się obecnie skupić, choć dynamiczne, borykają się z głębokimi problemami strukturalnymi – od głęboko zakorzenionej korupcji i wysokiego poziomu zadłużenia po poważną niestabilność społeczną. Konkurencja jest zaciekła. Chiny dominują w sektorze infrastruktury, Turcja zyskuje na znaczeniu w dziedzinie obronności, a Wielka Brytania i Stany Zjednoczone zachowują swoje długoletnie wpływy. Na półtora roku przed końcem drugiej kadencji Macrona wygląda na to, że Francji w Afryce pozostał już tylko tak naprawdę Maghreb – choć i tu rośnie konkurencja ze strony choćby Rosji (vide Algieria).

[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć" i FAQ, oraz śródtytuły od redakcji]

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Dlaczego Francja traci wpływy w Afryce? Z powodu błędów strategicznych Macrona, rosnących nastrojów antyfrancuskich i przejęcia inicjatywy przez Rosję, Chiny, Turcję oraz ZEA.

Czy polityka Macrona wobec Afryki się sprawdziła? Według artykułu — nie. Próby „nowego otwarcia” zostały odebrane jako protekcjonalne i nie poprawiły relacji.

Jaką rolę odegrała Rosja? Wzmacniała antyfrancuskie nastroje poprzez kampanie informacyjne i obecność Grupy Wagnera, wspierając lokalne pucze.

Czy Francja całkowicie straciła wpływy? Nie, ale jej obecność w Sahelu załamała się; częściowo utrzymuje się jeszcze w Maghrebie.

Dlaczego Macron kieruje uwagę na kraje spoza dawnego „pré carré”? Chce budować relacje bez kolonialnego bagażu, lecz wysoka konkurencja i lokalne problemy utrudniają skuteczność tej strategii.


 

POLECANE
Rosja grozi możliwym starciem między potęgami jądrowymi z ostatniej chwili
Rosja grozi możliwym starciem między potęgami jądrowymi

Służby Wywiadu Zagranicznego (SVR) Federacji Rosyjskiej i rosyjskie MSZ zarzuciły władzom brytyjskim i francuskim, że chcą dozbroić Kijów w broń nuklearną, aby podbić pozycję Ukrainy w negocjacjach pokojowych z Rosją.

Władze Zamościa chcą upamiętnić komunistyczną działaczkę. To podlega karze z ostatniej chwili
Władze Zamościa chcą upamiętnić komunistyczną działaczkę. "To podlega karze"

Instytutu Pamięci Narodowej skierował do władz Zamościa oświadczenie, w którym wyraża swoje oburzenie planowanym przywróceniem tablicy upamiętniającej komunistyczną działaczkę Różę Luksemburg.

Likwidacja CBA 1 października? Jest projekt ustawy z ostatniej chwili
Likwidacja CBA 1 października? Jest projekt ustawy

1 października br. ma przestać istnieć Centralne Biuro Antykorupcyjne - zakłada nowa wersja projektu ustawy przyjęta we wtorek przez sejmową komisję administracji i spraw wewnętrznych. Kompetencje CBA mają przejąć policja, ABW i KAS, a ochroną antykorupcyjną zajmować się policja, ABW i SKW.

Starcie Bąkiewicza z Tuskiem. „Kanclerz znad Wisły” gorące
Starcie Bąkiewicza z Tuskiem. „Kanclerz znad Wisły”

Robert Bąkiewicz starł się na platformie X z Donaldem Tuskiem. Poszło o „zakute łby”.

Wybór kandydatów do KRS. „Niebywały szantaż instytucjonalny” gorące
Wybór kandydatów do KRS. „Niebywały szantaż instytucjonalny”

„To jest po prostu przykład szantażu instytucjonalnego niebywałego, niespotykanego i naruszającego podstawowe zasady państwa prawa oraz wartości, na których opiera się Unia Europejska” - napisała na platformie X sędzia Kamila Borszowska-Moszowska odnosząc się do doniesień radia RMF odnośnie do sposobu wyboru kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa.

Data wejścia Ukrainy do UE? Jest stanowisko Von der Leyen z ostatniej chwili
Data wejścia Ukrainy do UE? Jest stanowisko Von der Leyen

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oświadczyła we wtorek w Kijowie, że podanie konkretnej daty wejścia Ukrainy do UE z jej strony nie jest możliwe. Podkreśliła jednak, że Ukraina może liczyć na wszelkie wsparcie w dążeniu do tego celu.

Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców

Mieszkańcy wielu powiatów w województwie małopolskim powinni przygotować się na planowane przerwy w dostawie energii elektrycznej. Operator Tauron opublikował aktualne harmonogramy wyłączeń dla wielu rejonów dystrybucji; na liście znalazły się duże miasta, takie jak Kraków czy Nowy Sącz, jak i wiele mniejszych miejscowości. Sprawdź, czy Twoja ulica znajduje się na liście.

Groźne ogniska ptasiej grypy w Polsce. Wybito dziesiątki tysięcy ptaków z ostatniej chwili
Groźne ogniska ptasiej grypy w Polsce. Wybito dziesiątki tysięcy ptaków

– Ogniska grypy ptaków wykryto w woj. kujawsko-pomorskim w hodowlach 8,5 tys. gęsi w Kołudzie Wielkiej koło Janikowa i 55,6 tys. kur niosek w miejscowości Okrąg koło Lipna – poinformował we wtorek wojewódzki lekarz weterynarii Wojciech Młynarek.

W UE powstała nowa instytucja. Zajmie się ingerowaniem w wybory i cenzurą z ostatniej chwili
W UE powstała nowa instytucja. Zajmie się ingerowaniem w wybory i cenzurą

Na wtorkowym posiedzeniu Rady do Spraw Ogólnych ministrowie UE zostali zaproszeni przez Komisję i prezydencję Rady UE, aby zainaugurować rozpoczęcie prac Europejskiego Centrum Odporności Demokratycznej. Jego celem będzie ingerowanie w procesy demokratyczne oraz przestrzeń publiczną państw członkowskich, cenzurowanie dostępnych treści i reakcja na „zagrożenia” w postaci prawicowych treści czy tendencji politycznych. KE zaangażowała w to nawet unijny wywiad, czyli Europejską Służbę Działań Wewnętrznych.

KseF - niebezpieczny dla polskiej suwerenności cyfrowej bubel tylko u nas
KseF - niebezpieczny dla polskiej suwerenności cyfrowej bubel

Obowiązkowy KSeF miał uszczelnić system VAT i uprościć rozliczenia firm. Krytycy ostrzegają jednak, że przyjęte rozwiązania rodzą pytania o bezpieczeństwo, kontrolę parlamentarną i cyfrową suwerenność państwa.

REKLAMA

Jak Macron pogrzebał Afrykę Francuską

Francja w ostatnich latach traci wpływy w kluczowych regionach Afryki, a wizyta Emmanuela Macrona w Angoli, Gabonie, RPA i na Mauritiusie pokazuje, jak bardzo zmieniła się pozycja Paryża na kontynencie. Seria przewrotów w krajach Sahelu, wycofanie francuskich wojsk oraz rosnąca aktywność Rosji, Chin i Turcji sprawiły, że polityka afrykańska Macrona znalazła się pod presją. Artykuł analizuje, dlaczego dotychczasowa strategia współpracy Francji z Afryką przestała działać i jakie nowe mocarstwa przejmują dziś przestrzeń pozostawioną przez Paryż.
Emmanuel Macron
Emmanuel Macron / EPA/JULIEN DE ROSA / POOL MAXPPP OUT Dostawca: PAP/EPA

Co musisz wiedzieć

  • Macron odbył intensywne tournée po Afryce, odwiedzając m.in. Angolę, Gabon, RPA i Mauritius — co odzwierciedla próbę odbudowy wpływów Francji na kontynencie poza jej dawnymi koloniami.
  • Artykuł podkreśla, że pomimo rekordowej liczby wizyt Macrona w Afryce, skuteczność francuskiej polityki spadła, a Francja utraciła wpływy przede wszystkim w krajach Sahelu.
  • Seria przewrotów wojskowych w Mali, Burkina Faso i Nigrze doprowadziła do wycofania francuskich wojsk i załamania tradycyjnych struktur współpracy.
  • Rosja, Chiny, Turcja i ZEA dynamicznie wypełniają próżnię wpływów, wykorzystując antyfrancuskie nastroje, kampanie informacyjne i ofertę gospodarczą.
  • Tekst wskazuje, że strategia „nowego partnerstwa” Macrona — oparta na przeprosinach, zwrocie dóbr kultury i dialogu z NGO zamiast rządami — została w wielu krajach odebrana jako protekcjonalna i nieskuteczna, co pogłębiło kryzys francuskiej obecności w regionie.

 

Macron znów w Afryce: po co była ta podróż?

Premier Tusk wybrał się na Czarny Ląd. I głównym efektem tej podróży jest dyskusja o jego ubiorze. Co robił w Angoli? Ano był na szczycie UE-Afryka. Na który zajechał – podróżując po kontynencie – także Emmanuel Macron. Dlaczego akurat jego wspominam przy okazji wydarzenia w Luandzie? Bo to on jest symbolem porażki Zachodu w Afryce, w której to Francję, USA czy Wielką Brytanię zastępują Chiny, Rosja, Turcja, Iran czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Mauritius, RPA, Gabon, Angola – to były kolejne przystanki w kilkudniowym tournée Macrona po Afryce. Nawet ich lista pokazuje, jak bardzo w ciągu ośmiu lat jego urzędowania w Pałacu Elizejskim zmieniła się pozycja Francji w Afryce. Paryż traci gwałtownie wpływy na tym kontynencie, szczególnie dotyczy to jego dawnych kolonii. Szuka więc partnerów w krajach bez tego historycznego obciążenia, w byłych koloniach innych europejskich mocarstw.

 

Duża aktywność, niska skuteczność Macrona

Około 40 podróży i ponad 20 odwiedzonych krajów – żaden francuski przywódca tyle nie jeździł do Afryki. Duża aktywność, niska skuteczność – tak z perspektywy czasu można podsumować afrykańską politykę Macrona. A może inaczej, był skuteczny, ale w niszczeniu wpływów, jakie Francji pozostały po okresie kolonialnym. Już pierwsze ważne wystąpienie ws. Afryki zapowiadało katastrofę. - Nie ma już francuskiej polityki wobec Afryki. Należę do pokolenia, które nie przychodzi do Afryki, aby mówić jej, co ma robić – powiedział Macron przed 800 studentami z Burkina Faso w Ouagadougou 28 listopada 2017 r.

Po raz pierwszy prezydent Francji przyznał, że „zbrodnie europejskiej kolonizacji są niezaprzeczalne”. Macron wyrecytował długą listę obietnic: zwrot afrykańskiego dziedzictwa, podwojenie liczby partnerstw uniwersyteckich, odtajnienie archiwów oraz uprzywilejowany dialog z organizacjami społeczeństwa obywatelskiego, a nie ze „starymi przywódcami”. Największym błędem okazało się to ostatnie – ale dopiero po latach. Zacząć jednak trzeba od tego, że Macron – przy swojej retoryce – nie był w stanie pozbyć się protekcjonalizmu, który od dekad charakteryzował podejście Francji do byłych kolonii. Od samego początku, już podczas wspomnianego wystąpienia w 2017 roku. Gdy prezydent Burkina Faso na chwilę zszedł ze sceny, francuski prezydent próbował „żartować”, mówiąc niezręcznie milczącej publiczności, że jego gospodarz „poszedł naprawić klimatyzację”.

Dlaczego Francja traci wpływy na kontynencie?

Tymczasem jednak zaczęto zwracać zagrabione skarby kultury, a Macron przepraszał za wszystko, co się dało. Algierię za zbrodnie podczas wojny w latach 60. XX w., Rwandę za „współudział” Francji w ludobójstwie itd. Wprowadzał liberalno-lewicową agendę także na inne sposoby. Na szczyt Afryka–Francja w Montpellier w 2021 r., chcąc nawiązać „nowy dialog”, Francja postanowiła nie zapraszać żadnych afrykańskich głów państw, zamiast tego oddając główną rolę młodym przedstawicielom społeczeństwa obywatelskiego wybranym przez francuskie ambasady. W wielu afrykańskich stolicach zostało to odebrane jako zniewaga. Tym bardziej, że Macron poczynał sobie arogancko, np. „wzywając” do Francji w 2020 roku prezydentów G5 Sahel (regionalna grupa krajów Sahelu powołana do wspólnej walki z islamskimi rebeliantami), aby uzyskać „wyjaśnienia” dotyczące ich stanowiska wobec terroryzmu.

 

Rosja, Chiny i Turcja wykorzystują słabość Paryża

Tymczasem Rosjanie coraz aktywniej podsycali antyfrancuskie nastroje w Sahelu (celowały w tym farmy trolli opłacanych przez Jewgienija Prigożyna, szefa wagnerowców). Podkreślano arogancję Paryża, kolonialną przeszłość i nieskuteczność Francuzów w pomocy w walce z islamską rebelią. Efekt domina nastąpił szybko. Wojskowo obalili cywilne rządy w Mali (2020), Burkina Faso (2022) i Nigrze (2023). Za każdym razem nowi wojskowi przywódcy wykorzystywali rosnące nastroje antyfrancuskie, podsycane przez media społecznościowe i rosyjską propagandę.

W lutym 2022 r. Francja opuściła Mali po dziewięciu latach obecności wojskowej. W lutym 2023 r. Burkina Faso zażądała wycofania 400 stacjonujących tam francuskich żołnierzy. Niger, uważany za „ostatniego sojusznika” w regionie Sahelu, nakazał zamknięcie francuskich baz w grudniu 2023 r. W listopadzie 2024 r. Czad – od dawna uważany za historycznego sojusznika Paryża – ogłosił, że chce renegocjować warunki obecności wojskowej Francji na swoim terytorium. W międzyczasie Senegal pod rządami i Wybrzeże Kości Słoniowej również, choć w zupełnie inny sposób, poprosiły o wycofanie wojsk francuskich.

Werdykt jest jasny. Francja traci wpływy, zwłaszcza militarne, w krajach, które kiedyś były postrzegane jako jej „podwórko”. Pozostawia to miejsce dla nowych partnerów – przede wszystkim Rosji (Grupa Wagnera, a następnie Korpus Afrykański), Turcji, Chin i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

 

Konkurencja o Afrykę rośnie – kto przejmuje miejsce Francji?

Od momentu objęcia urzędu prezydent Francji oświadczył, że stawia na strategię dywersyfikacji. Celem było zwrócenie się ku krajom, których Francja nie kolonizowała, aby budować relacje wolne od historycznych urazów i wykorzystać znaczące możliwości gospodarcze w wielu anglojęzycznych i portugalskojęzycznych państwach afrykańskich. Wizyty następowały jedna po drugiej: Ghana (2017), Nigeria (2018), Etiopia i Kenia (2019), Rwanda i RPA (2021). Za gestami soft power kryły się wyraźne interesy gospodarcze i energetyczne.

Jednak pomimo wzrostu wolumenu handlu, francuski eksport uległ stagnacji. Gospodarki krajów, na które Francja chce się obecnie skupić, choć dynamiczne, borykają się z głębokimi problemami strukturalnymi – od głęboko zakorzenionej korupcji i wysokiego poziomu zadłużenia po poważną niestabilność społeczną. Konkurencja jest zaciekła. Chiny dominują w sektorze infrastruktury, Turcja zyskuje na znaczeniu w dziedzinie obronności, a Wielka Brytania i Stany Zjednoczone zachowują swoje długoletnie wpływy. Na półtora roku przed końcem drugiej kadencji Macrona wygląda na to, że Francji w Afryce pozostał już tylko tak naprawdę Maghreb – choć i tu rośnie konkurencja ze strony choćby Rosji (vide Algieria).

[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć" i FAQ, oraz śródtytuły od redakcji]

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Dlaczego Francja traci wpływy w Afryce? Z powodu błędów strategicznych Macrona, rosnących nastrojów antyfrancuskich i przejęcia inicjatywy przez Rosję, Chiny, Turcję oraz ZEA.

Czy polityka Macrona wobec Afryki się sprawdziła? Według artykułu — nie. Próby „nowego otwarcia” zostały odebrane jako protekcjonalne i nie poprawiły relacji.

Jaką rolę odegrała Rosja? Wzmacniała antyfrancuskie nastroje poprzez kampanie informacyjne i obecność Grupy Wagnera, wspierając lokalne pucze.

Czy Francja całkowicie straciła wpływy? Nie, ale jej obecność w Sahelu załamała się; częściowo utrzymuje się jeszcze w Maghrebie.

Dlaczego Macron kieruje uwagę na kraje spoza dawnego „pré carré”? Chce budować relacje bez kolonialnego bagażu, lecz wysoka konkurencja i lokalne problemy utrudniają skuteczność tej strategii.



 

Polecane