Min. Szwed dla "TS": Polscy pracodawcy szukają pośród Białorusinów i Ukraińców, Hindusów i Nepalczyków
23.01.2018 09:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Dobra sytuacja na rynku pracy i wyjątkowo niskie bezrobocie w naszym kraju sprzyjają imigracji zarobkowej do Polski. Na zatrudnienie czekają już nie tylko Ukraińcy czy Białorusini, ale także np. obywatele Indii czy Turcji. Od nowego roku weszły w życie nowe przepisy regulujące zatrudnienie cudzoziemców, które mają je ułatwiać – mówi Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, w rozmowie z Anną Grabowską.
- Liczba oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy przez cudzoziemca wzrosła w 2017 roku o 100 proc. w stosunku do roku 2016. Nasz rynek ich tak bardzo potrzebuje?
- Polscy pracodawcy mają coraz więcej trudności ze znalezieniem polskiego pracownika. Szukają wśród cudzoziemców i to już nie tylko z Ukrainy, Białorusi, choć obywatele tych państw nadal dominują, ale także m.in. z Indii i Nepalu. Zależy nam na tym, żebyśmy rozszerzali gamę państw, których obywatele przyjeżdżają do nas pracować. To też umożliwi znalezienie fachowców z różnych dziedzin. Nie ma co ukrywać, że przyjeżdżające dziś zza wschodniej granicy osoby wykonują raczej proste prace, do których trudno znaleźć polskiego pracownika. Ale i to się zmienia. Głównym kierunkiem nie jest tylko rolnictwo, ponieważ jedynie 25 proc. oświadczeń dotyczy tej gałęzi gospodarki.
- Są jakieś preferencje dla fachowców?
- Tak. Obcokrajowcy, którzy w naszym kraju studiują, nie muszą starać się o zezwolenie na pracę i od razu mogą ją podjąć. Zależy nam, żeby osoby podejmujące pracę krótkookresową wydłużały ją. Istotne jest też, aby miały umowę o pracę. W takiej sytuacji stosujemy preferencje - łatwiej jest im uzyskać pozwolenie na pracę i pobyt w Polsce. Pomagamy także w uzyskaniu trzyletniej wizy.
- Takimi fachowcami niewątpliwie są lekarze, których w Polsce brakuje. Czy jesteśmy otwarci na przyjmowanie ich i umożliwianie pracy w zawodzie nawet jeszcze przed potwierdzeniem zdobytych np. na Ukrainie uprawnień? Pan mówił już, że resort rodziny nie widzi przeszkód w zatrudnianiu zagranicznych lekarzy.
- Z punktu widzenia ministerstwa rodziny, które ułatwia zatrudnianie pracowników, w tym lekarzy, nie ma żadnych przeszkód, aby pracowali w Polsce. Oczywiście, wszystkie formalne wymagania, jakie nakładają ustawy o wykonywaniu zawodu lekarza czy pielęgniarki, muszą być spełnione. Nad propozycjami, aby te rygory zmniejszyć, pracuje Ministerstwo Zdrowia...

- Polscy pracodawcy mają coraz więcej trudności ze znalezieniem polskiego pracownika. Szukają wśród cudzoziemców i to już nie tylko z Ukrainy, Białorusi, choć obywatele tych państw nadal dominują, ale także m.in. z Indii i Nepalu. Zależy nam na tym, żebyśmy rozszerzali gamę państw, których obywatele przyjeżdżają do nas pracować. To też umożliwi znalezienie fachowców z różnych dziedzin. Nie ma co ukrywać, że przyjeżdżające dziś zza wschodniej granicy osoby wykonują raczej proste prace, do których trudno znaleźć polskiego pracownika. Ale i to się zmienia. Głównym kierunkiem nie jest tylko rolnictwo, ponieważ jedynie 25 proc. oświadczeń dotyczy tej gałęzi gospodarki.
- Są jakieś preferencje dla fachowców?
- Tak. Obcokrajowcy, którzy w naszym kraju studiują, nie muszą starać się o zezwolenie na pracę i od razu mogą ją podjąć. Zależy nam, żeby osoby podejmujące pracę krótkookresową wydłużały ją. Istotne jest też, aby miały umowę o pracę. W takiej sytuacji stosujemy preferencje - łatwiej jest im uzyskać pozwolenie na pracę i pobyt w Polsce. Pomagamy także w uzyskaniu trzyletniej wizy.
- Takimi fachowcami niewątpliwie są lekarze, których w Polsce brakuje. Czy jesteśmy otwarci na przyjmowanie ich i umożliwianie pracy w zawodzie nawet jeszcze przed potwierdzeniem zdobytych np. na Ukrainie uprawnień? Pan mówił już, że resort rodziny nie widzi przeszkód w zatrudnianiu zagranicznych lekarzy.
- Z punktu widzenia ministerstwa rodziny, które ułatwia zatrudnianie pracowników, w tym lekarzy, nie ma żadnych przeszkód, aby pracowali w Polsce. Oczywiście, wszystkie formalne wymagania, jakie nakładają ustawy o wykonywaniu zawodu lekarza czy pielęgniarki, muszą być spełnione. Nad propozycjami, aby te rygory zmniejszyć, pracuje Ministerstwo Zdrowia...


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 23.01.2018 09:00
Najnowszy numer "Tygodnika Solidarność": Pilne: Bóg się rodzi!
16.12.2018 23:12
Michał Ossowski, red. naczelny "TS": Polsko-polski 11 listopada
13.11.2018 20:18

Komentarzy: 0
Wydanie przez prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz zakazu organizowania Marszu Niepodległości to kolejna odsłona epopei związanej ze 100-leciem odzyskania niepodległości. Ale też kolejny pokaz rzeczywistych intencji opozycji. Nie potrafię znaleźć innej poważnej i sensownej argumentacji dla takiego kroku, jak tylko zła wola i próba wprzęgnięcia tego wielkiego święta Polaków w polityczne rozgrywki.
Czytaj więcej
Sofia Ennaoui: Jestem dumna z bycia Polką
20.09.2018 21:50

Komentarzy: 0
– Nie jestem fanką przyjmowania do naszego kraju imigrantów, którzy nie kwapią się ani do pracy, ani nie chcą przyjąć polskiego obywatelstwa. Uważam, że jeżeli ludzie chcą mieszkać w Polsce i dostawać wsparcie materialne, powinni się wykazać pracą i sobie na nie zasłużyć – mówi Sofia Ennaoui, srebrna medalistka Mistrzostw Europy w lekkoatletyce, w rozmowie z Marcinem Koziestańskim.
Czytaj więcej
Poruszenie w sieci po wywiadzie Kazika dla "TS". Skrajne komentarze nt. deklaracji muzyka
23.07.2018 16:05

Komentarzy: 0
Na łamach najnowszego "Tygodnika Solidarność" Kazik Staszewski mówi, że politycznie nie zamierza stawać po żadnej ze stron: "Idę prosto!" - twierdzi. Okazało się, że nawet tym potrafił rozsierdzić niektórych swoich fanów. Inni z kolei mocno poparli deklarację muzyka i odpisali że "jest nas więcej". Pod wpisem o wywiadzie dla "TS" pojawiło się bardzo dużo komentarzy.
Czytaj więcej
Nowy Tygodnik Solidarność, sędzia Arkadiusz Cichocki: Dlaczego odszedłem z Iustitii?
22.04.2018 19:21

Komentarzy: 0
„Wielokrotnie słyszałem, że zawiodłem swoje środowisko i że kiedyś za to wszystko odpowiem w odpowiedni sposób i w odpowiednim trybie, a przecież nie naruszyłem prawa ani nie zachowałem się nieetycznie” - O przyczynach spektakularnego wystąpienia ze stowarzyszenia sędziów Iustitia, środowiskowym ostracyzmie, doświadczeniu zawodowym i sensie zmian w wymiarze sprawiedliwości z sędzią Arkadiuszem Cichockim, prezesem Sądu Okręgowego w Gliwicach, rozmawia Przemysław Jarasz.
Czytaj więcej
