Politycy opierając się na statystykach wieszczą powstanie rynku pracownika. Czy słusznie?

Politycy, opierając się na danych statystycznych, wieszczą powstanie rynku pracownika. Ale pracownicy w wielu branżach jeszcze długo będą mogli o nim jedynie pomarzyć.
Andrzej Berezowski: Gdzie ten rynek pracownika?
- Nikt dzisiaj w Polsce nie ma najmniejszej wątpliwości, że mamy rynek pracownika - mówiła we wrześniu ubiegłego roku minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Swoje stwierdzenie oparła na danych statystycznych, które pokazały, że bezrobocie wyniosło 6,8 proc. - Spada nam liczba osób bezrobotnych, poprawiają się wskaźniki zatrudnienia kobiet i mężczyzn. To, co cieszy - wzrasta zainteresowanie zatrudnieniem osób z grupy 50 plus, ale spada też bezrobocie wśród osób młodych, do 30. roku życia. Jak do tego dodamy jeszcze, że rosną wynagrodzenia, to nikt dzisiaj w Polsce nie ma najmniejszej wątpliwości, że mamy rynek pracownika - dopowiedziała minister. Niski poziom bezrobocia utrzymuje się do dzisiaj.
Kłamstwo, łgarstwo, statystyka...
Analitycy danych statystycznych ukuli następujące powiedzenie: "kłamstwo, łgarstwo i statystyka". Gradacja ta oznacza, że w zależności od sposobu interpretacji danych statystycznych można z nich wyczytać niemal wszystko. Czy zatem mamy w Polsce rynek pracownika, jak mówi minister? Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba najpierw zdefiniować pojęcie "rynek pracownika". Ta przytoczona przez serwis rekrutacyjny Jobfitter wskazuje, że o rynku pracownika możemy mówić wówczas, gdy pracownicy mogą wybierać wśród ofert zatrudnienia i dyktować warunki. Czy tak jest w Polsce w istocie?
Rekordowe niskie bezrobocie to za mało
- Gdy mówimy o tym, że pracownik dyktuje warunki zatrudnienia, to nie wydaje mi się, by tak było obecnie w Polsce. Na pewno nie we wszystkich branżach i nie na wszystkich stanowiskach czy w województwach, czy nawet miastach w danym województwie - mówi "Tygodnikowi Solidarność" dr Tomasz Napiórkowski z Kolegium Gospodarki Światowej Szkoły Głównej Handlowej. Wtóruje mu Mariusz Kicia z Wydziału Ekonomicznego Uniwersytety Marii Curie-Skłodowskiej z Lublina: - Choć szybki wzrost gospodarczy, rekordowo niskie bezrobocie i obserwowane trudności ze znalezieniem pracowników sprzyjają wzrostowi siły przetargowej pracowników i kandydatów do pracy, to nie we wszystkich segmentach rynku pracy można mówić o rynku pracownika...

- Nikt dzisiaj w Polsce nie ma najmniejszej wątpliwości, że mamy rynek pracownika - mówiła we wrześniu ubiegłego roku minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Swoje stwierdzenie oparła na danych statystycznych, które pokazały, że bezrobocie wyniosło 6,8 proc. - Spada nam liczba osób bezrobotnych, poprawiają się wskaźniki zatrudnienia kobiet i mężczyzn. To, co cieszy - wzrasta zainteresowanie zatrudnieniem osób z grupy 50 plus, ale spada też bezrobocie wśród osób młodych, do 30. roku życia. Jak do tego dodamy jeszcze, że rosną wynagrodzenia, to nikt dzisiaj w Polsce nie ma najmniejszej wątpliwości, że mamy rynek pracownika - dopowiedziała minister. Niski poziom bezrobocia utrzymuje się do dzisiaj.
Kłamstwo, łgarstwo, statystyka...
Analitycy danych statystycznych ukuli następujące powiedzenie: "kłamstwo, łgarstwo i statystyka". Gradacja ta oznacza, że w zależności od sposobu interpretacji danych statystycznych można z nich wyczytać niemal wszystko. Czy zatem mamy w Polsce rynek pracownika, jak mówi minister? Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba najpierw zdefiniować pojęcie "rynek pracownika". Ta przytoczona przez serwis rekrutacyjny Jobfitter wskazuje, że o rynku pracownika możemy mówić wówczas, gdy pracownicy mogą wybierać wśród ofert zatrudnienia i dyktować warunki. Czy tak jest w Polsce w istocie?
Rekordowe niskie bezrobocie to za mało
- Gdy mówimy o tym, że pracownik dyktuje warunki zatrudnienia, to nie wydaje mi się, by tak było obecnie w Polsce. Na pewno nie we wszystkich branżach i nie na wszystkich stanowiskach czy w województwach, czy nawet miastach w danym województwie - mówi "Tygodnikowi Solidarność" dr Tomasz Napiórkowski z Kolegium Gospodarki Światowej Szkoły Głównej Handlowej. Wtóruje mu Mariusz Kicia z Wydziału Ekonomicznego Uniwersytety Marii Curie-Skłodowskiej z Lublina: - Choć szybki wzrost gospodarczy, rekordowo niskie bezrobocie i obserwowane trudności ze znalezieniem pracowników sprzyjają wzrostowi siły przetargowej pracowników i kandydatów do pracy, to nie we wszystkich segmentach rynku pracy można mówić o rynku pracownika...


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 03.04.2018 11:12
Komentarze
Kolumbijscy żołnierze walczą na Ukrainie. Ujawniono, ile zarabiają
03.11.2025 22:33

Komentarzy: 0
Od lutego 2022 roku około 2 tys. najemników z Kolumbii podpisało kontrakty z ukraińskim wojskiem – informuje w poniedziałek "Die Welt". W większości przypadków pełnią oni służbę jako piechota, co ma stanowić istotne wzmocnienie dla armii zmagającej się z niedoborem kadr.
Czytaj więcej
Ważny komunikat dla nauczycieli
20.10.2025 15:44

Komentarzy: 0
Wiceminister edukacji narodowej Henryk Kiepura (PSL) zapowiedział ponowne rozmowy w sprawie przepisów dotyczących wynagradzania nauczycieli za godziny ponadwymiarowe. Przyznał, że obowiązujące od września regulacje mogą działać na niekorzyść nauczycieli.
Czytaj więcej
Poseł Polski 2050 skarży się na "niskie" zarobki ministrów. "To jest absurd"
17.08.2025 14:17
Media: Lewandowski zgodził się na niższą pensję. Podano kwotę
15.03.2025 16:25
Którzy polscy pisarze zarabiają najwięcej? Opublikowano dane za 2024 r.
27.01.2025 17:26


