Orban: „Bruksela próbuje zmusić Węgry do płacenia jeszcze więcej”

Węgry nie przyjmą ani jednego migranta, ani za żadnego nie zapłacą - napisał w poniedziałek na platformie X premier Węgier Viktor Orban, komentując wstępne zatwierdzenie przez szefów MSW państw członkowskich UE planu Komisji Europejskiej, dotyczącego mechanizmu solidarnościowego.
Viktor Orban
Viktor Orban / PAP/EPA/AKOS KAISER/HUNGARY PM’S COMMUNICATION DEPARTMENT/HANDOUT

Co musisz wiedzieć?

  • Premier Węgier Viktor Orban oświadczył, że jego kraj nie przyjmie żadnego migranta ani nie zapłaci za innych w ramach mechanizmu solidarnościowego UE
  • Węgierski rząd uważa, że decyzja UE to „kara za sukces”, bo Węgry skutecznie powstrzymały nielegalną migrację na swojej granicy
  • Mechanizm solidarnościowy przewiduje trzy formy wkładu państw UE: przyjmowanie migrantów, wpłatę 20 tys. euro za każdą osobę lub wsparcie operacyjne (np. personel)
  • Relokacja nie jest obowiązkowa, ale UE ustala minimalną pulę - w przyszłym roku ma wynieść 21 tys. osób

 

Orban: To niedopuszczalne

„Dzisiejszą decyzją Bruksela próbuje zmusić Węgry do płacenia jeszcze więcej lub przyjmowania migrantów. To niedopuszczalne. Węgry już wydają wystarczająco dużo pieniędzy na ochronę zewnętrznej granicy Unii”

- oznajmił węgierski premier.

„Nie przyjmiemy ani jednego migranta i nie zapłacimy za innych migrantów. Węgry nie wdrożą decyzji Paktu Migracyjnego. Rozpoczyna się bunt!”

- ostrzegł Orban.

W ocenie rzecznika węgierskiego rządu Zoltana Kovacsa decyzja UE jest „karą za sukces” Węgier. „Węgry – jedyny kraj UE, który powstrzymał nielegalną migrację – będą teraz zmuszone do »okazania solidarności« państwom, które nie chroniły swoich granic. Od 2015 r. do Europy przedostało się ponad 6 mln nielegalnych imigrantów. Węgry zatrzymały ich na swojej granicy. Efekt? ZERO nielegalnych imigrantów na Węgrzech. A jednak Bruksela domaga się, abyśmy zapłacili rachunek za chaos innych” - zauważył Kovacs na platformie X.

„Nazywają to »mechanizmem solidarności«. My nazywamy to tym, czym jest: karą za sukces. Ci, którzy otworzyli swoje granice, zostali nagrodzeni. Ci, którzy bronili swoich, muszą teraz »okazać solidarność« lub ponieść sankcje. To nie jest solidarność. To przymus. Węgry powiedziały NIE w 2015 roku, powiedziały NIE w 2020 roku i nadal mówią NIE w 2025 roku”

- zaznaczył rzecznik rządu w Budapeszcie.

Kovacs dodał, że „dopóki rząd Viktora Orbana będzie u władzy, brukselskie programy migracyjne pozostaną tylko planami na papierze”. „Kryzys migracyjny UE nie był przypadkiem. Był spowodowany przez nich samych. Zaprosili miliony - a teraz chcą, żebyśmy zapłacili za ich decyzje. Węgry tego nie zrobią. Chronimy nasze granice, naszych obywateli i naszą suwerenność” - podkreślił.

 

Plan KE ws. mechanizmu solidarnościowego

Ministrowie spraw wewnętrznych państw UE wstępnie zatwierdzili w poniedziałek plan Komisji Europejskiej, dotyczący mechanizmu solidarnościowego. Taki plan, zgodnie z paktem migracyjnym, ma być przyjmowany na rok.

W ramach mechanizmu solidarnościowego każde państwo UE może wybrać formę swojego wkładu: relokację, wpłatę finansową w wysokości 20 tys. euro za każdą nieprzyjętą osobę lub wsparcie operacyjne, takie jak oddelegowanie personelu. Pakt migracyjny zwalnia jednak z tego obowiązku kraje w trudnej sytuacji migracyjnej. KE oceniła w listopadzie, że obecnie dotyczy to sześciu państw: Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Estonii i Polski.

Chociaż relokacja nie jest obowiązkowa, to rocznie UE powinna zrealizować minimalną pulę relokacji, która wynosi 30 tys. osób. KE jeszcze w ubiegłym tygodniu sygnalizowała, że w związku z tym, że mechanizm solidarnościowy ma zacząć obowiązywać dopiero od czerwca 2026 r., liczba relokacji na przyszły rok może być niższa. KE zaproponowała więc - a państwa wstępnie zatwierdziły w poniedziałek - że liczba ta ma wynieść 21 tys. osób.


 

POLECANE
Kukiz przekazał tragiczne wieści. Nie dawałeś sobie pomóc... z ostatniej chwili
Kukiz przekazał tragiczne wieści. "Nie dawałeś sobie pomóc..."

W wieku 65 lat zmarł Jarosław Lach, współzałożyciel i pierwszy gitarzysta Aya RL. Paweł Kukiz pożegnał go poruszającymi słowami.

KE sięgnie po oszczędności obywateli. Rządy krajów UE wyraziły zgodę z ostatniej chwili
KE sięgnie po oszczędności obywateli. Rządy krajów UE wyraziły zgodę

Podczas nieformalnego szczytu w Alden Biesen, we wschodniej Belgii przywódcy Francji, Niemiec, Włoch i innych krajów poparli plany, które opracują już na posiedzeniu Rady Europejskiej w przyszłym miesiącu, dotyczące m.in. wykorzystania zgromadzonych przez obywateli oszczędności do inwestowania, bez pytania ich o zdanie.

Sejm uchwalił ustawę wdrażającą unijny program SAFE z ostatniej chwili
Sejm uchwalił ustawę wdrażającą unijny program SAFE

Sejm przyjął projekt ustawy wdrażający program SAFE, czyli unijny mechanizm finansowania inwestycji militarnych, oparty na wspólnym zadłużeniu.

Dlaczego Niemcy nie skorzystają z SAFE? Polityk PiS pyta ambasadora Niemiec z ostatniej chwili
Dlaczego Niemcy nie skorzystają z SAFE? Polityk PiS pyta ambasadora Niemiec

Niemiecki ambasador Miguel Berger wdał się w ostrą wymianę zdań z rzecznikiem PiS po debacie o SAFE w Sejmie. "Dlaczego Pana kraj nie zdecydował się z niego skorzystać?" – pyta ambasadora poseł Rafał Bochenek.

Strzelanina na uczelni w USA. Są ofiary z ostatniej chwili
Strzelanina na uczelni w USA. Są ofiary

Dwie osoby zginęły, a jedna została ranna w wyniku strzelaniny, do której doszło w czwartek wieczorem czasu lokalnego na terenie kampusu Uniwersytetu Stanowego Karoliny Południowej – informuje w piątek rano ABC News.

RPP obniży stopy procentowe? To otwiera drogę z ostatniej chwili
RPP obniży stopy procentowe? "To otwiera drogę"

– Inflacja w styczniu 2026 r. obniżyła się do 1,7 proc. z 2,4 proc. – twierdzi ekonomista Kamil Pastor z PKO BP i dodaje, że powrót inflacji do celu ma trwały charakter, co otwiera RPP drogę do obniżki stóp w marcu.

Komunikat dla mieszkańców woj. lubelskiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. lubelskiego

MSWiA kupiło 140 tys. czujek dymu i tlenku węgla za blisko 5 mln zł. Strażacy bezpłatnie zamontują je u osób najbardziej potrzebujących. Do woj. lubelskiego trafi blisko 8 tys. urządzeń.

Nie żyje Bożena Dykiel, legenda polskiego kina i teatru z ostatniej chwili
Nie żyje Bożena Dykiel, legenda polskiego kina i teatru

W wieku 77 lat zmarła legendarna aktorka teatralna i filmowa Bożena Dykiel – poinformowała w piątek rano Polska Agencja Prasowa, powołując się na informacje podane przez ks. Andrzeja Lutera.

Wiadomości
Hotel przyjazny dzieciom w górach pod logo Mercure

Hotele przyjazne dzieciom przywiązują szczególną wagę do komfortu najmłodszych gości i młodzieży. Tego typu obiekty ma w swoim portfolio również międzynarodowa sieć hoteli Mercure. Przykładem z Polski jest hotel w górach Mercure Szczyrk Resort, który oferuje m.in. salę zabaw, salę gier i strefę basenową.

Komisje finansów i obrony odrzuciły poprawki PiS do projektu o SAFE z ostatniej chwili
Komisje finansów i obrony odrzuciły poprawki PiS do projektu o SAFE

Sejmowe komisje finansów i obrony narodowej negatywnie zaopiniowały w czwartek zgłoszone przez PiS poprawki do projektu ustawy wdrażającej program SAFE. Sejm nad projektem będzie głosować w piątek rano.

REKLAMA

Orban: „Bruksela próbuje zmusić Węgry do płacenia jeszcze więcej”

Węgry nie przyjmą ani jednego migranta, ani za żadnego nie zapłacą - napisał w poniedziałek na platformie X premier Węgier Viktor Orban, komentując wstępne zatwierdzenie przez szefów MSW państw członkowskich UE planu Komisji Europejskiej, dotyczącego mechanizmu solidarnościowego.
Viktor Orban
Viktor Orban / PAP/EPA/AKOS KAISER/HUNGARY PM’S COMMUNICATION DEPARTMENT/HANDOUT

Co musisz wiedzieć?

  • Premier Węgier Viktor Orban oświadczył, że jego kraj nie przyjmie żadnego migranta ani nie zapłaci za innych w ramach mechanizmu solidarnościowego UE
  • Węgierski rząd uważa, że decyzja UE to „kara za sukces”, bo Węgry skutecznie powstrzymały nielegalną migrację na swojej granicy
  • Mechanizm solidarnościowy przewiduje trzy formy wkładu państw UE: przyjmowanie migrantów, wpłatę 20 tys. euro za każdą osobę lub wsparcie operacyjne (np. personel)
  • Relokacja nie jest obowiązkowa, ale UE ustala minimalną pulę - w przyszłym roku ma wynieść 21 tys. osób

 

Orban: To niedopuszczalne

„Dzisiejszą decyzją Bruksela próbuje zmusić Węgry do płacenia jeszcze więcej lub przyjmowania migrantów. To niedopuszczalne. Węgry już wydają wystarczająco dużo pieniędzy na ochronę zewnętrznej granicy Unii”

- oznajmił węgierski premier.

„Nie przyjmiemy ani jednego migranta i nie zapłacimy za innych migrantów. Węgry nie wdrożą decyzji Paktu Migracyjnego. Rozpoczyna się bunt!”

- ostrzegł Orban.

W ocenie rzecznika węgierskiego rządu Zoltana Kovacsa decyzja UE jest „karą za sukces” Węgier. „Węgry – jedyny kraj UE, który powstrzymał nielegalną migrację – będą teraz zmuszone do »okazania solidarności« państwom, które nie chroniły swoich granic. Od 2015 r. do Europy przedostało się ponad 6 mln nielegalnych imigrantów. Węgry zatrzymały ich na swojej granicy. Efekt? ZERO nielegalnych imigrantów na Węgrzech. A jednak Bruksela domaga się, abyśmy zapłacili rachunek za chaos innych” - zauważył Kovacs na platformie X.

„Nazywają to »mechanizmem solidarności«. My nazywamy to tym, czym jest: karą za sukces. Ci, którzy otworzyli swoje granice, zostali nagrodzeni. Ci, którzy bronili swoich, muszą teraz »okazać solidarność« lub ponieść sankcje. To nie jest solidarność. To przymus. Węgry powiedziały NIE w 2015 roku, powiedziały NIE w 2020 roku i nadal mówią NIE w 2025 roku”

- zaznaczył rzecznik rządu w Budapeszcie.

Kovacs dodał, że „dopóki rząd Viktora Orbana będzie u władzy, brukselskie programy migracyjne pozostaną tylko planami na papierze”. „Kryzys migracyjny UE nie był przypadkiem. Był spowodowany przez nich samych. Zaprosili miliony - a teraz chcą, żebyśmy zapłacili za ich decyzje. Węgry tego nie zrobią. Chronimy nasze granice, naszych obywateli i naszą suwerenność” - podkreślił.

 

Plan KE ws. mechanizmu solidarnościowego

Ministrowie spraw wewnętrznych państw UE wstępnie zatwierdzili w poniedziałek plan Komisji Europejskiej, dotyczący mechanizmu solidarnościowego. Taki plan, zgodnie z paktem migracyjnym, ma być przyjmowany na rok.

W ramach mechanizmu solidarnościowego każde państwo UE może wybrać formę swojego wkładu: relokację, wpłatę finansową w wysokości 20 tys. euro za każdą nieprzyjętą osobę lub wsparcie operacyjne, takie jak oddelegowanie personelu. Pakt migracyjny zwalnia jednak z tego obowiązku kraje w trudnej sytuacji migracyjnej. KE oceniła w listopadzie, że obecnie dotyczy to sześciu państw: Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Estonii i Polski.

Chociaż relokacja nie jest obowiązkowa, to rocznie UE powinna zrealizować minimalną pulę relokacji, która wynosi 30 tys. osób. KE jeszcze w ubiegłym tygodniu sygnalizowała, że w związku z tym, że mechanizm solidarnościowy ma zacząć obowiązywać dopiero od czerwca 2026 r., liczba relokacji na przyszły rok może być niższa. KE zaproponowała więc - a państwa wstępnie zatwierdziły w poniedziałek - że liczba ta ma wynieść 21 tys. osób.



 

Polecane