[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Niewinne ofiary stanu wojennego
![[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Niewinne ofiary stanu wojennego](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/6c98677c-4b87-49f7-8194-8592d666ceaa/27290.jpg?p=article_hero_mobile)
Internowanie 13 grudnia 1981 r. czołowych działaczy Solidarności (utworzono w tym celu 52 ośrodki odosobnienia na terenie całego kraju) związek co prawda osłabiło, ale nie sparaliżowało. Wielu doświadczonych związkowców uniknęło zatrzymania i to oni właśnie byli organizatorami tych pierwszych strajków i protestów. A gdy je spacyfikowano – rozpoczęła się trudna, organiczna praca w podziemiu.
Odbudowywano struktury Solidarności, powstawały tajne komisje i wspaniale sprawdzające się w warunkach półoficjalnych duszpasterstwa. Dzięki ofiarnemu zaangażowaniu członków zdelegalizowanej "S" rodziny ukrywających się działaczy otoczone były troskliwą opieką duszpasterstwa ludzi pracy. Mało się o tym mówi, ale była to pomoc bardzo cenna, zarówno finansowa (składki zbierano w zakładach pracy), organizacyjna, jak i opiekuńcza. Prężnie rozwijał się kolportaż ulotek, pism i wydawnictw, ale najważniejszym, najbardziej widocznym przejawem podziemnej działalności Solidarności były uliczne manifestacje i pochody. To one krzepiły wiarę i dawały społeczeństwu nadzieję na powrót do budowy normalnego, demokratycznego państwa.
W Nowej Hucie przez cały okres stanu wojennego odbywały się comiesięczne, wielotysięczne manifestacje. Najczęściej według tego samego scenariusza. Najpierw radosny, wolny przemarsz, później zablokowanie ulic przez siły porządkowe i w rezultacie wielka zadyma, regularna bitwa uliczna, która przenosiła się na nowohuckie osiedla. Tam wyłapywano protestujących (sprzyjała temu podwórkowa zabudowa). Siłą rzeczy poszkodowani byli również mieszkańcy, bo gryzący gaz bez trudu wdzierał się przez okna do domów. Najbardziej dramatyczna manifestacja odbyła się 13 października 1982 r. przed kościołem Arka Pana w Bieńczycach. 20-letni uczeń i pracownik huty Bogdan Włosik, przebywający poza obszarem głównych walk, został zastrzelony przez funkcjonariusza SB. Jego personaliów nie ujawniono, Jerzy Urban przekonywał, że "strzały padły w obronie własnej". Dopiero w grudniu 1991 r. kpt. Andrzej Augustyn został skazany na osiem lat więzienia. Wyszedł przedterminowo po pięciu i pół. 1 maja 1983 r. przyniósł kolejną ofiarę. Ryszard Smagur, 29-letni introligator, podczas rozpędzania demonstracji na osiedlu Krakowiaków został trafiony petardą z gazem łzawiącym w głowę. Sprawcy nie wykryto. Pierwszą ofiarą stanu wojennego w Nowej Hucie był Andrzej Szewczyk. W kwietniu 1982 r. został skatowany przez ZOMO, gdy wracał do domu po godzinie milicyjnej. Zmarł po tygodniu, nie odzyskawszy przytomności. Jego ojciec powiedział: "Na froncie otrzymałem wiele odznaczeń, w tym Virtuti Militari. Mój ostatni krzyż to ten na grobie syna". Jesteśmy im, przypadkowym ofiarom stanu wojennego, winni dozgonną pamięć.
Mieczysław Gil
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (51-52/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
W Nowej Hucie przez cały okres stanu wojennego odbywały się comiesięczne, wielotysięczne manifestacje. Najczęściej według tego samego scenariusza. Najpierw radosny, wolny przemarsz, później zablokowanie ulic przez siły porządkowe i w rezultacie wielka zadyma, regularna bitwa uliczna, która przenosiła się na nowohuckie osiedla. Tam wyłapywano protestujących (sprzyjała temu podwórkowa zabudowa). Siłą rzeczy poszkodowani byli również mieszkańcy, bo gryzący gaz bez trudu wdzierał się przez okna do domów. Najbardziej dramatyczna manifestacja odbyła się 13 października 1982 r. przed kościołem Arka Pana w Bieńczycach. 20-letni uczeń i pracownik huty Bogdan Włosik, przebywający poza obszarem głównych walk, został zastrzelony przez funkcjonariusza SB. Jego personaliów nie ujawniono, Jerzy Urban przekonywał, że "strzały padły w obronie własnej". Dopiero w grudniu 1991 r. kpt. Andrzej Augustyn został skazany na osiem lat więzienia. Wyszedł przedterminowo po pięciu i pół. 1 maja 1983 r. przyniósł kolejną ofiarę. Ryszard Smagur, 29-letni introligator, podczas rozpędzania demonstracji na osiedlu Krakowiaków został trafiony petardą z gazem łzawiącym w głowę. Sprawcy nie wykryto. Pierwszą ofiarą stanu wojennego w Nowej Hucie był Andrzej Szewczyk. W kwietniu 1982 r. został skatowany przez ZOMO, gdy wracał do domu po godzinie milicyjnej. Zmarł po tygodniu, nie odzyskawszy przytomności. Jego ojciec powiedział: "Na froncie otrzymałem wiele odznaczeń, w tym Virtuti Militari. Mój ostatni krzyż to ten na grobie syna". Jesteśmy im, przypadkowym ofiarom stanu wojennego, winni dozgonną pamięć.
Mieczysław Gil
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (51-52/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 19.12.2018 22:26
Komentarze
Przypominamy historyczny wywiad ze Z. Brzezińskim na 45-lecie „TS”
20.07.2026 10:44

Komentarzy: 0
Zbigniew Brzeziński należał do najwybitniejszych strategów zimnowojennej polityki Zachodu. W wywiadzie opublikowanym w nr. 14 (185) „Tygodnika Solidarność” z 3 kwietnia 1992 roku analizował geopolityczne skutki rozpadu ZSRR, przekonywał o kluczowym znaczeniu niepodległej Ukrainy dla przyszłości Europy oraz stanowczo opowiadał się za rozliczeniem komunistycznych zbrodniarzy. Rozmowa pokazuje również jego spojrzenie na relacje Polski z sąsiadami oraz wyzwania gospodarcze pierwszych lat transformacji. Dziś przypominamy ten wywiad z okazji 45-lecia „Tygodnika Solidarność”.
Czytaj więcej
Dziennikarz vs mediaworker. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
13.07.2026 18:24

Komentarzy: 0
Czy media przestały pełnić swoją podstawową misję, stając się narzędziem politycznej walki? Stronnicze reakcje na kolejne afery władzy każą postawić pytanie o kondycję współczesnego dziennikarstwa i przyszłość tego zawodu. Skąd bierze się narastające społeczne zniechęcenie do mediów? Czy możliwe jest odwrócenie tego trendu? Temu zagadnieniu poświęcamy najnowszy numer „Tygodnika Solidarność”. Oprócz obszernego tematu numeru przygotowaliśmy także analizy dotyczące polityki krajowej i zagranicznej, teksty historyczne i religijne oraz relacje z działalności NSZZ „Solidarność”.
Czytaj więcej
Rafał Woś: Planowanie wakacji to piękny moment
07.07.2026 17:59

Komentarzy: 0
Wakacje są potrzebne. Każdemu. I chyba tylko prowokator albo szaleniec może przekonywać, że jest inaczej. A nawet jak będzie przekonywał, to nie zamierzam dać się przekonać. Sorry, Winnetou, ale taki mamy klimat.
Czytaj więcej
Jakie plany na wakacje? Nowy numer "Tygodnika Solidarnośc"
06.07.2026 17:05

Komentarzy: 0
Wakacje zwykle kojarzą się z oddechem od spraw bieżących, ale rzeczywistość polityczna i społeczna nie zatrzymuje się ani na moment. W najnowszym „Tygodniku Solidarność” prowadzimy Czytelnika przez konflikty polityczne, gorące debaty społeczne i spory o prawa pracownicze.
Czytaj więcej
Dla władzy wszystko. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
29.06.2026 17:29

Komentarzy: 0
Dlaczego coraz częściej wybranych obowiązują inne zasady niż resztę społeczeństwa? W najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność” stawiamy to pytanie w kontekście ostatnich wydarzeń ujawniających łamanie standardów życia publicznego, patologii instytucjonalnych oraz narastającego poczucia nierówności wobec prawa. Pokazujemy mechanizmy władzy i uprzywilejowania – od polityki i administracji, przez świat kultury, po konkretne sprawy, które w ostatnich tygodniach elektryzowały opinię publiczną.
Czytaj więcej