Sejm znowelizował ustawę o instytutach badawczych

Sejm znowelizował w piątek ustawę o instytutach badawczych. Przepisy dają m.in. możliwość powoływania i odwoływania dyrektora instytutu badawczego przez ministra. Według opozycji ustawa jest szkodliwa; zdaniem posłów PiS-umożliwi skuteczne zarządzanie.
Nowelizację przygotowała grupa posłów PiS. Posiedzenie, podczas którego przegłosowano ustawę odbyło się w Sali Kolumnowej, ponieważ posłowie opozycji zablokowali mównicę na sali plenarnej Sejmu. Zdaniem posłów opozycji odbywające się w ten sposób głosowania są nielegalne.
Sejm nie zgodził się wcześniej na wnioskowane przez PO, Nowoczesną, PSL i Kukiz’15 odrzucenie projektu. Odrzucono także poprawki Nowoczesnej, które miały w pewnej części przywrócić kształt ustawy do stanu sprzed obecnej nowelizacji.
Wśród poprawek zgłoszonych przez PiS i przyjętych w głosowaniu znalazła się m.in. zmiana dotycząca zniesienia wymogu znajomości jednego z języków obcych (angielskiego, francuskiego lub niemieckiego) przez powołanego przez ministra dyrektora Instytutu Badawczego (IB). Kolejna poprawka również obniża wymagania - w tym przypadku takie, które spełniać mają przewodniczący rady naukowej IB - do tej pory musiały być to osoby z co najmniej tytułem doktora habilitowanego. Według nowego zapisu osoba ta będzie mogła legitymować się tytułem doktora.
W myśl nowelizacji minister nadzorujący będzie miał możliwość powołania i odwołania dyrektora instytutu badawczego bez udziału rady naukowej i rozpisania konkursu. "Takie rozwiązanie daje ministrowi większe możliwości dokonania właściwego wyboru osoby na najważniejsze stanowisko w instytucie, przez co gwarantuje najwyższą jakość kadry zarządzającej" - argumentowała poseł sprawozdawca Lidia Burzyńska (PiS).
Dotychczas w przypadku odwołania dyrektora instytutu minister nadzorujący mógł wyznaczyć do pełnienia obowiązków dyrektora spośród jego zastępców. W myśl nowego zapisu minister będzie mógł wyznaczyć każdą osobę - również spoza instytutu. W projekcie wyłączono jedynie wymóg znajomości języka obcego.
Nowelizacja wprowadza również zmiany dotyczące rady naukowej. Obecnie w jej skład wchodzi co najmniej 50 proc. pracowników naukowych i badawczo-technicznych instytutu. 30-50 proc. stanowią natomiast osoby spoza instytutu, powołane przez ministra nadzorującego. Teraz pracownicy instytutu stanowić będą co najmniej 40 proc. składu rady, a osoby powołane przez ministra - co najmniej 50 proc. W myśl nowych zapisów przewodniczącego rady naukowej wybrać można tylko spośród osób powołanych do grona przez ministra nadzorującego.
Najważniejszym z argumentów powtarzanym przez posłów PiS, który miał uzasadniać zaproponowane zmiany w ustawie, był raport NIK z 20 października 2015 r., z którego wynika, że instytuty badawcze nie wykorzystują w pełni swojego potencjału badawczego i w znikomym stopniu prowadzą działalność wdrożeniową.
Teraz ustawa trafi do prac w Senacie.
Sejm nie zgodził się wcześniej na wnioskowane przez PO, Nowoczesną, PSL i Kukiz’15 odrzucenie projektu. Odrzucono także poprawki Nowoczesnej, które miały w pewnej części przywrócić kształt ustawy do stanu sprzed obecnej nowelizacji.
Wśród poprawek zgłoszonych przez PiS i przyjętych w głosowaniu znalazła się m.in. zmiana dotycząca zniesienia wymogu znajomości jednego z języków obcych (angielskiego, francuskiego lub niemieckiego) przez powołanego przez ministra dyrektora Instytutu Badawczego (IB). Kolejna poprawka również obniża wymagania - w tym przypadku takie, które spełniać mają przewodniczący rady naukowej IB - do tej pory musiały być to osoby z co najmniej tytułem doktora habilitowanego. Według nowego zapisu osoba ta będzie mogła legitymować się tytułem doktora.
W myśl nowelizacji minister nadzorujący będzie miał możliwość powołania i odwołania dyrektora instytutu badawczego bez udziału rady naukowej i rozpisania konkursu. "Takie rozwiązanie daje ministrowi większe możliwości dokonania właściwego wyboru osoby na najważniejsze stanowisko w instytucie, przez co gwarantuje najwyższą jakość kadry zarządzającej" - argumentowała poseł sprawozdawca Lidia Burzyńska (PiS).
Dotychczas w przypadku odwołania dyrektora instytutu minister nadzorujący mógł wyznaczyć do pełnienia obowiązków dyrektora spośród jego zastępców. W myśl nowego zapisu minister będzie mógł wyznaczyć każdą osobę - również spoza instytutu. W projekcie wyłączono jedynie wymóg znajomości języka obcego.
Nowelizacja wprowadza również zmiany dotyczące rady naukowej. Obecnie w jej skład wchodzi co najmniej 50 proc. pracowników naukowych i badawczo-technicznych instytutu. 30-50 proc. stanowią natomiast osoby spoza instytutu, powołane przez ministra nadzorującego. Teraz pracownicy instytutu stanowić będą co najmniej 40 proc. składu rady, a osoby powołane przez ministra - co najmniej 50 proc. W myśl nowych zapisów przewodniczącego rady naukowej wybrać można tylko spośród osób powołanych do grona przez ministra nadzorującego.
Najważniejszym z argumentów powtarzanym przez posłów PiS, który miał uzasadniać zaproponowane zmiany w ustawie, był raport NIK z 20 października 2015 r., z którego wynika, że instytuty badawcze nie wykorzystują w pełni swojego potencjału badawczego i w znikomym stopniu prowadzą działalność wdrożeniową.
Teraz ustawa trafi do prac w Senacie.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 21.12.2016 22:50
Komentarze
Sejm po raz trzeci uchwalił ustawę o rynku kryptoaktywów
15.05.2026 10:44

Komentarzy: 0
Sejm w piątek po raz trzeci uchwalił ustawę o rynku kryptoaktywów, która zakłada, że Komisja Nadzoru Finansowego będzie sprawować nadzór nad tym rynkiem. Dwie poprzednie rządowe ustawy w tej sprawie zostały zawetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Czytaj więcej
Rosyjski parlament uchwalił ustawę umożliwiającą Putinowi inwazję na obce kraje
13.05.2026 22:52

Komentarzy: 0
Jak poinformował portal Politico, rosyjski parlament uchwalił ustawę umożliwiającą Putinowi inwazję na obce kraje. Nowe rozwiązanie pojawia się w w sytuacji obaw, że Kreml może być gotowy przetestować zaangażowanie Zachodu w NATO.
Czytaj więcej
Nowy sondaż parlamentarny. Fatalne wyniki koalicjantów Tuska, prawa strona zyskuje
13.05.2026 11:37

Komentarzy: 0
Najnowszy sondaż parlamentarny pokazuje, że choć Koalicja Obywatelska utrzymuje pozycję lidera, sytuacja obecnego obozu rządzącego staje się coraz trudniejsza. Słabe wyniki koalicjantów najpewniej sprawią, że potencjalne zwycięstwo wyborcze nie wystarczy do utrzymania większości w Sejmie. Jednocześnie ugrupowania po prawej stronie sceny politycznej rosną.
Czytaj więcej
Liberalna lewica zablokowała wysłuchanie o WHO w litewskim Sejmie. Powód: udział Ordo Iuris
09.05.2026 14:06

Komentarzy: 0
Przedstawiciel Ordo Iuris wziął udział w konferencji w Sejmie Litwy poświęconej Traktatowi Pandemicznemu WHO, jednak kierownictwo Sejmu odwołało zaplanowane wysłuchanie, powołując się na udział „ultrakonserwatywnej organizacji z Polski”.
Czytaj więcej
Nowy sondaż partyjny. KO wygrywa, ale Tusk bez szans na stworzenie rządu
06.05.2026 11:19

Komentarzy: 0
Najnowszy sondaż parlamentarny pracowni Opinia24 przygotowany na zlecenie „Gazety Wyborczej” pokazuje ciekawy układ sił w parlamencie po wyborach. Choć największe poparcie zdobywa Koalicja Obywatelska, to symulacja mandatów wskazuje, że większość w Sejmie mogłyby przejąć ugrupowania prawicowe.
Czytaj więcej