Nigel Farage zapowiada drugie referendum w sprawie Brexitu

Intensyfikujemy przygotowania do drugiego referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej – informuje Nigel Farage, lider Partii Brexitu.
O ponownym referendum mówi także wicelider opozycyjnej Partii Pracy Tom Watson.
- Więc załatwmy Brexit przez referendum, w którym każda osoba może wyrazić swój głos, a później zbierzmy się i walczmy w wyborach na naszych własnych warunkach, a nie na brexitowym wóz albo przewóz Borisa Johnsona - oświadczył w Londynie Watson.
Farage zaznacza, że przed możliwymi wyborami parlamentarnymi, których rozpisania chce premier, rozważyłby układ z konserwatystami, jeśli Johnson zgodziłby się na to, by naciskać na zdecydowany brexit.
- Mam wielką nadzieję, że Johnson po prostu spojrzy na liczby. Jeśli wystąpimy przeciwko nim, nie będą mogli wygrać większości - podkreśla.
Sondaże sugerują, że przedterminowe wybory mogłyby nie tylko nie rozwiązać obecnego kryzysu, ale nawet go pogłębić, bo żadna przewidywalna kombinacja ugrupowań raczej nie może liczyć na większość w Izbie Gmin. To z kolei mogłoby doprowadzić do kolejnych wyborów.
Wielka Brytania powinna opuścić UE 31 października. Kraj jednak od miesięcy tkwi w politycznym impasie dotyczącym warunków wyjścia ze Wspólnoty. Referendum w sprawie brexitu odbyło się w 2016 roku.
Nigel Farage jest antyimigracyjnym politykiem, który zasłynął porównaniem Polaków do małp. Do referendum ws. brexitu był szefem Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa. Po zwycięstwie odszedł z partii i na początku tego roku założył nową: Brexit Patrty. Dzisiaj to partia o bardzo silnym zabarwieniu eurosceptycznym. Partia powstała - jak deklarował - wskutek braku wdrożenia decyzji referendalnej w 2016 dotyczącej wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Większość członków pochodzi z UKIP, a także bardziej radykalnych odłamów Partii Konserwatywnej, w tym Ann Widdecombe czy Annunziata Rees-Mogg. Partię wsparły również osoby związane z lewicą, takie jak George Galloway.
Jest największą pojedynczą partią w Parlamencie Europejskim z 29 europosłami. Posiada również 4 reprezentantów w Walijskim Zgromadzeniu Narodowym.
Powstanie partii zostało formalnie ogłoszone 20 stycznia 2019 przez Catherine Blaiklock, byłą rzeczniczkę ekonomii UKIP, którą opuściła w 2018. Oficjalnie zarejestrowana została 5 lutego. W grudniu Nigel Farage, wtedy europoseł niezależny, stwierdził, że "partia była pomysłem Blaiklock, ale działała z jego pełnym poparciem". W dniu 8 lutego 2019 r. Farage oświadczył, że będzie kandydował z ramienia partii w zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego. Eurodeputowani z ramienia UKIP Steven Woolfe i Nathan Gill również ogłosili start z listy Brexit Party. W kwietniu Farage stwierdził, że partia zamierza wystawić listę w zbliżających się wyborach parlamentarnych w 2022.
Głównym celem partii jest natychmiastowe wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a następnie handlowanie z nią na zasadach Światowej Organizacji Handlu. Program partii ma wiele wspólnych postulatów z UKIP, poprzednią partią Nigela Farage’a, jednak on sam wielokrotnie podkreślał różnice między obydwiema partiami. W sprawach gospodarczych partia kładzie nacisk na zmniejszenie roli państwa oraz na mniejsze opodatkowanie osób fizycznych i przedsiębiorstw. Polityk Patrick O’Flynn, który przeszedł z UKIP do eurosceptycznej Partii Socjaldemokratycznej i poparł Brexit Party w wyborach w 2019, określił korzenie partii jako "ideologicznie thatcherowskie". Pierwszym postulatem partii niezwiązanym z Brexitem była propozycja przemiany British Steel Limited, firmy produkującej m.in. stalowe druty, pręty, szyny i pręty, w firmę częściowo należącą do pracowników, co zostało opisane jako "hybryda polityki konserwatystów i laburzystów". Partia często jest określana jako ugrupowanie populistyczne i prawicowo-populistyczne.
Źródło: The Guardian
- Więc załatwmy Brexit przez referendum, w którym każda osoba może wyrazić swój głos, a później zbierzmy się i walczmy w wyborach na naszych własnych warunkach, a nie na brexitowym wóz albo przewóz Borisa Johnsona - oświadczył w Londynie Watson.
Farage zaznacza, że przed możliwymi wyborami parlamentarnymi, których rozpisania chce premier, rozważyłby układ z konserwatystami, jeśli Johnson zgodziłby się na to, by naciskać na zdecydowany brexit.
- Mam wielką nadzieję, że Johnson po prostu spojrzy na liczby. Jeśli wystąpimy przeciwko nim, nie będą mogli wygrać większości - podkreśla.
Sondaże sugerują, że przedterminowe wybory mogłyby nie tylko nie rozwiązać obecnego kryzysu, ale nawet go pogłębić, bo żadna przewidywalna kombinacja ugrupowań raczej nie może liczyć na większość w Izbie Gmin. To z kolei mogłoby doprowadzić do kolejnych wyborów.
Wielka Brytania powinna opuścić UE 31 października. Kraj jednak od miesięcy tkwi w politycznym impasie dotyczącym warunków wyjścia ze Wspólnoty. Referendum w sprawie brexitu odbyło się w 2016 roku.
Nigel Farage jest antyimigracyjnym politykiem, który zasłynął porównaniem Polaków do małp. Do referendum ws. brexitu był szefem Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa. Po zwycięstwie odszedł z partii i na początku tego roku założył nową: Brexit Patrty. Dzisiaj to partia o bardzo silnym zabarwieniu eurosceptycznym. Partia powstała - jak deklarował - wskutek braku wdrożenia decyzji referendalnej w 2016 dotyczącej wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Większość członków pochodzi z UKIP, a także bardziej radykalnych odłamów Partii Konserwatywnej, w tym Ann Widdecombe czy Annunziata Rees-Mogg. Partię wsparły również osoby związane z lewicą, takie jak George Galloway.
Jest największą pojedynczą partią w Parlamencie Europejskim z 29 europosłami. Posiada również 4 reprezentantów w Walijskim Zgromadzeniu Narodowym.
Powstanie partii zostało formalnie ogłoszone 20 stycznia 2019 przez Catherine Blaiklock, byłą rzeczniczkę ekonomii UKIP, którą opuściła w 2018. Oficjalnie zarejestrowana została 5 lutego. W grudniu Nigel Farage, wtedy europoseł niezależny, stwierdził, że "partia była pomysłem Blaiklock, ale działała z jego pełnym poparciem". W dniu 8 lutego 2019 r. Farage oświadczył, że będzie kandydował z ramienia partii w zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego. Eurodeputowani z ramienia UKIP Steven Woolfe i Nathan Gill również ogłosili start z listy Brexit Party. W kwietniu Farage stwierdził, że partia zamierza wystawić listę w zbliżających się wyborach parlamentarnych w 2022.
Głównym celem partii jest natychmiastowe wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a następnie handlowanie z nią na zasadach Światowej Organizacji Handlu. Program partii ma wiele wspólnych postulatów z UKIP, poprzednią partią Nigela Farage’a, jednak on sam wielokrotnie podkreślał różnice między obydwiema partiami. W sprawach gospodarczych partia kładzie nacisk na zmniejszenie roli państwa oraz na mniejsze opodatkowanie osób fizycznych i przedsiębiorstw. Polityk Patrick O’Flynn, który przeszedł z UKIP do eurosceptycznej Partii Socjaldemokratycznej i poparł Brexit Party w wyborach w 2019, określił korzenie partii jako "ideologicznie thatcherowskie". Pierwszym postulatem partii niezwiązanym z Brexitem była propozycja przemiany British Steel Limited, firmy produkującej m.in. stalowe druty, pręty, szyny i pręty, w firmę częściowo należącą do pracowników, co zostało opisane jako "hybryda polityki konserwatystów i laburzystów". Partia często jest określana jako ugrupowanie populistyczne i prawicowo-populistyczne.
Źródło: The Guardian

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 12.09.2019 13:30
Komentarze
22 państwa UE wydały wspólny apel ws. imigracji. Pod listem podpisał się Tusk
01.08.2026 12:43

Komentarzy: 0
Przywódcy 22 krajów Unii Europejskiej, w tym polski premier Donald Tusk, we wspólnym liście do szefów instytucji unijnych napisali, że są zdeterminowani, aby zapobiegać próbom podważania integralności granic zewnętrznych Wspólnoty, jak miało to miejsce w ostatnich dniach w Ceucie, hiszpańskiej eksklawie w Afryce Płn.
Czytaj więcej
Śledztwo w TSUE. Prywatne interesy sędziów pod lupą
31.07.2026 13:57

Komentarzy: 0
Dziennikarskie śledztwo wykazało możliwe konflikty interesów w najważniejszym sądzie Unii Europejskiej. Część jego członków orzekała w sprawach dotyczących firm lub branż, z którymi łączyły ich prywatne inwestycje.
Czytaj więcej
Zdzisław Krasnodębski: Przepracowani przeszłością
27.07.2026 21:59

Komentarzy: 0
Pośród wielu kiedyś popularnych, a dzisiaj zapominanych cytatów jest także – przytaczane w mniej lub bardziej dokładnej formie – stwierdzenie amerykańskiego filozofa George’a Santayany: „Those who cannot remember the past are condemned to repeat it” (Ci, którzy nie potrafią zapamiętać przeszłości, są skazani na jej powtórzenie). To była przez wiele lat lewicowa mantra. Oczywiście chodziło o przeszłość złą, zbrodniczą, krwawą – o niej trzeba było mówić, o niej pamiętać, by się nie powtórzyła. Trzeba było ją „przezwyciężać” czy – jak się mówi w postfreudowskim żargonie – „przepracowywać”, żeby się od niej uwolnić.
Czytaj więcej
O upadku religii klimatycznej i jego konsekwencjach
28.06.2026 09:13

Komentarzy: 0
Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), przyjęty przez rząd 8 czerwca 2026 roku, można podsumować jednym słowem: zbędny. Szczegółowe dane za ostatnie dwie dekady wskazują, że wyrzeczenia, jakich podejmuje się UE w celu zredukowania emisji CO2, albo nie mają znaczenia, albo wręcz prowadzą do zwiększenia poziomu globalnych emisji tego gazu. Gdy emisje UE spadają o „X” to emisje reszty świata rosną o prawie „10 X”, a najbardziej rosną emisje w krajach, do których wyprowadza się przemysł uciekający z UE. Polityki klimatyczne UE doprowadzają więc jedynie do geograficznego przeniesienia przemysłu i miejsc pracy poza UE, a na klimat nie mają one wpływu.
Czytaj więcej
Czy Ukraina powinna wejść do UE? Polacy zabrali głos [SONDAŻ]
25.06.2026 08:34

Komentarzy: 0
35,3 proc. ankietowanych w sondażu IBRiS na zlecenie Radia Zet opowiada się za wejściem Ukrainy do UE, 59,7 proc. jest temu przeciwna, a 5 proc. nie ma zdania w tej sprawie.
Czytaj więcej