Nigel Farage zapowiada drugie referendum w sprawie Brexitu
12.09.2019 11:30

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Intensyfikujemy przygotowania do drugiego referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej – informuje Nigel Farage, lider Partii Brexitu.
O ponownym referendum mówi także wicelider opozycyjnej Partii Pracy Tom Watson.
- Więc załatwmy Brexit przez referendum, w którym każda osoba może wyrazić swój głos, a później zbierzmy się i walczmy w wyborach na naszych własnych warunkach, a nie na brexitowym wóz albo przewóz Borisa Johnsona - oświadczył w Londynie Watson.
Farage zaznacza, że przed możliwymi wyborami parlamentarnymi, których rozpisania chce premier, rozważyłby układ z konserwatystami, jeśli Johnson zgodziłby się na to, by naciskać na zdecydowany brexit.
- Mam wielką nadzieję, że Johnson po prostu spojrzy na liczby. Jeśli wystąpimy przeciwko nim, nie będą mogli wygrać większości - podkreśla.
Sondaże sugerują, że przedterminowe wybory mogłyby nie tylko nie rozwiązać obecnego kryzysu, ale nawet go pogłębić, bo żadna przewidywalna kombinacja ugrupowań raczej nie może liczyć na większość w Izbie Gmin. To z kolei mogłoby doprowadzić do kolejnych wyborów.
Wielka Brytania powinna opuścić UE 31 października. Kraj jednak od miesięcy tkwi w politycznym impasie dotyczącym warunków wyjścia ze Wspólnoty. Referendum w sprawie brexitu odbyło się w 2016 roku.
Nigel Farage jest antyimigracyjnym politykiem, który zasłynął porównaniem Polaków do małp. Do referendum ws. brexitu był szefem Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa. Po zwycięstwie odszedł z partii i na początku tego roku założył nową: Brexit Patrty. Dzisiaj to partia o bardzo silnym zabarwieniu eurosceptycznym. Partia powstała - jak deklarował - wskutek braku wdrożenia decyzji referendalnej w 2016 dotyczącej wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Większość członków pochodzi z UKIP, a także bardziej radykalnych odłamów Partii Konserwatywnej, w tym Ann Widdecombe czy Annunziata Rees-Mogg. Partię wsparły również osoby związane z lewicą, takie jak George Galloway.
Jest największą pojedynczą partią w Parlamencie Europejskim z 29 europosłami. Posiada również 4 reprezentantów w Walijskim Zgromadzeniu Narodowym.
Powstanie partii zostało formalnie ogłoszone 20 stycznia 2019 przez Catherine Blaiklock, byłą rzeczniczkę ekonomii UKIP, którą opuściła w 2018. Oficjalnie zarejestrowana została 5 lutego. W grudniu Nigel Farage, wtedy europoseł niezależny, stwierdził, że "partia była pomysłem Blaiklock, ale działała z jego pełnym poparciem". W dniu 8 lutego 2019 r. Farage oświadczył, że będzie kandydował z ramienia partii w zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego. Eurodeputowani z ramienia UKIP Steven Woolfe i Nathan Gill również ogłosili start z listy Brexit Party. W kwietniu Farage stwierdził, że partia zamierza wystawić listę w zbliżających się wyborach parlamentarnych w 2022.
Głównym celem partii jest natychmiastowe wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a następnie handlowanie z nią na zasadach Światowej Organizacji Handlu. Program partii ma wiele wspólnych postulatów z UKIP, poprzednią partią Nigela Farage’a, jednak on sam wielokrotnie podkreślał różnice między obydwiema partiami. W sprawach gospodarczych partia kładzie nacisk na zmniejszenie roli państwa oraz na mniejsze opodatkowanie osób fizycznych i przedsiębiorstw. Polityk Patrick O’Flynn, który przeszedł z UKIP do eurosceptycznej Partii Socjaldemokratycznej i poparł Brexit Party w wyborach w 2019, określił korzenie partii jako "ideologicznie thatcherowskie". Pierwszym postulatem partii niezwiązanym z Brexitem była propozycja przemiany British Steel Limited, firmy produkującej m.in. stalowe druty, pręty, szyny i pręty, w firmę częściowo należącą do pracowników, co zostało opisane jako "hybryda polityki konserwatystów i laburzystów". Partia często jest określana jako ugrupowanie populistyczne i prawicowo-populistyczne.
Źródło: The Guardian
- Więc załatwmy Brexit przez referendum, w którym każda osoba może wyrazić swój głos, a później zbierzmy się i walczmy w wyborach na naszych własnych warunkach, a nie na brexitowym wóz albo przewóz Borisa Johnsona - oświadczył w Londynie Watson.
Farage zaznacza, że przed możliwymi wyborami parlamentarnymi, których rozpisania chce premier, rozważyłby układ z konserwatystami, jeśli Johnson zgodziłby się na to, by naciskać na zdecydowany brexit.
- Mam wielką nadzieję, że Johnson po prostu spojrzy na liczby. Jeśli wystąpimy przeciwko nim, nie będą mogli wygrać większości - podkreśla.
Sondaże sugerują, że przedterminowe wybory mogłyby nie tylko nie rozwiązać obecnego kryzysu, ale nawet go pogłębić, bo żadna przewidywalna kombinacja ugrupowań raczej nie może liczyć na większość w Izbie Gmin. To z kolei mogłoby doprowadzić do kolejnych wyborów.
Wielka Brytania powinna opuścić UE 31 października. Kraj jednak od miesięcy tkwi w politycznym impasie dotyczącym warunków wyjścia ze Wspólnoty. Referendum w sprawie brexitu odbyło się w 2016 roku.
Nigel Farage jest antyimigracyjnym politykiem, który zasłynął porównaniem Polaków do małp. Do referendum ws. brexitu był szefem Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa. Po zwycięstwie odszedł z partii i na początku tego roku założył nową: Brexit Patrty. Dzisiaj to partia o bardzo silnym zabarwieniu eurosceptycznym. Partia powstała - jak deklarował - wskutek braku wdrożenia decyzji referendalnej w 2016 dotyczącej wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Większość członków pochodzi z UKIP, a także bardziej radykalnych odłamów Partii Konserwatywnej, w tym Ann Widdecombe czy Annunziata Rees-Mogg. Partię wsparły również osoby związane z lewicą, takie jak George Galloway.
Jest największą pojedynczą partią w Parlamencie Europejskim z 29 europosłami. Posiada również 4 reprezentantów w Walijskim Zgromadzeniu Narodowym.
Powstanie partii zostało formalnie ogłoszone 20 stycznia 2019 przez Catherine Blaiklock, byłą rzeczniczkę ekonomii UKIP, którą opuściła w 2018. Oficjalnie zarejestrowana została 5 lutego. W grudniu Nigel Farage, wtedy europoseł niezależny, stwierdził, że "partia była pomysłem Blaiklock, ale działała z jego pełnym poparciem". W dniu 8 lutego 2019 r. Farage oświadczył, że będzie kandydował z ramienia partii w zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego. Eurodeputowani z ramienia UKIP Steven Woolfe i Nathan Gill również ogłosili start z listy Brexit Party. W kwietniu Farage stwierdził, że partia zamierza wystawić listę w zbliżających się wyborach parlamentarnych w 2022.
Głównym celem partii jest natychmiastowe wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a następnie handlowanie z nią na zasadach Światowej Organizacji Handlu. Program partii ma wiele wspólnych postulatów z UKIP, poprzednią partią Nigela Farage’a, jednak on sam wielokrotnie podkreślał różnice między obydwiema partiami. W sprawach gospodarczych partia kładzie nacisk na zmniejszenie roli państwa oraz na mniejsze opodatkowanie osób fizycznych i przedsiębiorstw. Polityk Patrick O’Flynn, który przeszedł z UKIP do eurosceptycznej Partii Socjaldemokratycznej i poparł Brexit Party w wyborach w 2019, określił korzenie partii jako "ideologicznie thatcherowskie". Pierwszym postulatem partii niezwiązanym z Brexitem była propozycja przemiany British Steel Limited, firmy produkującej m.in. stalowe druty, pręty, szyny i pręty, w firmę częściowo należącą do pracowników, co zostało opisane jako "hybryda polityki konserwatystów i laburzystów". Partia często jest określana jako ugrupowanie populistyczne i prawicowo-populistyczne.
Źródło: The Guardian

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.09.2019 11:30
Unia Europejska. Suma zawiedzionych nadziei
21.03.2026 10:09
SAFE: kto kontroluje kody źródłowe uzbrojenia i czy Polska może je utracić
19.03.2026 08:49
Pięć propozycji prezydenta na reformę polityki klimatycznej Unii Europejskiej
18.03.2026 07:46

Komentarzy: 0
Wczoraj prezydencki minister Karol Rabenda oraz doradca głowy państwa Wanda Buk mówili na konferencji prasowej o kosztach systemu ETS dla Polski. Prezydent Karol Nawrocki chciałby całkowitego wycofania się Polski z systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, ale w dzisiejszej konfiguracji politycznej jest to mało prawdopodobne. Dlatego Pałac Prezydencki przygotował pięć propozycji dotyczących reformy unijnej polityki klimatycznej.
Czytaj więcej
Cena bezpieczeństwa. Co naprawdę kryje się za programem SAFE
17.03.2026 12:34

Komentarzy: 0
Dyskusja na temat SAFE rozgrywa się w huku spadających bomb. I choć dzieje się to w przenośni, politycy bardzo chcą wytworzyć wrażenie, że decyzję naprawdę podejmujemy pod lufami karabinów. – Panowie, wokół jest wojna – mówi do prezydenta i szefa NBP premier. Choć nie pada to historyczne porównanie, kreowane jest poczucie, jakbyśmy obserwowali właśnie odrzucenie przez dawny Sejm z wykorzystaniem liberum veto wydatków państwa na wojsko w sytuacji przygotowywanego przez sąsiadów ataku. A przecież pieniądze nie są jedyną, a nawet nie najważniejszą rzeczą, o którą chodzi w tym sporze.
Czytaj więcej
Czarnek odpowiedział Tuskowi. Nie przebierał w słowach
15.03.2026 15:24


