Polska wypowiada wojnę fałszerzom

Nawet półtora miliona fałszywych dokumentów jest wprowadzonych w Polsce do obiegu. Dotychczasowy brak woli politycznej do wprowadzenia odpowiednich regulacji gwarantujących zabezpieczenia dokumentów publicznych skutkuje milionowymi stratami. Niewykluczone, że w przyszłym roku zacznie obowiązywać ustawa o dokumentach publicznych. Dzięki niej Polska przestanie być rajem dla fałszerzy.
 Polska wypowiada wojnę fałszerzom
/ pixabay.com
Dane statystyczne dotyczące oszustw i fałszerstw są zatrważające, a zmiany potrzebne natychmiast. Tylko w latach 2010-2015 wykryto 361 tys. przestępstw opierających się na fałszowaniu dokumentów, np. wyroków sądów czy aktów notarialnych. Ile przypadków wykorzystania fałszywych dokumentów nie zostało nieodnalezionych trudno powiedzieć Potrzeba zabezpieczenia nie tylko dokumentów tradycyjnych – papierowych, ale także tych elektronicznych. Wiedzą o tym wszyscy: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Sprawiedliwości, notariusze, sędziowie i komornicy.

- Jeżeli w uproszczeniu przyjmiemy, że jeżeli w Polsce jest popełnianych około miliona przestępstw, to 15 procent z nich, są to przestępstwa gospodarcze, a wśród przestępstw gospodarczych ponad 40 procent stanowią przestępstwa przeciwko dokumentom – wyjaśnia podsekretarz stanu w resorcie spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Zdzikot, który – jak sam podkreśla – po objęciu urzędu, jako priorytet postawił sobie konieczność przygotowania przepisów wprowadzających zabezpieczenie dokumentów publicznych.

Ustawa, nad którą trwają konsultacje międzyresortowe i społeczne, określi nie tylko kategorie dokumentów publicznych, ale także poziomy ich zabezpieczeń przed fałszowaniem. Minister Zdzikot ma nadzieję, że za rok ustawa będzie już obowiązywała.

#NOWA_STRONA#

Autorytet państwa

Dr Rafał Reiwer, sędzia i wicedyrektor Departamentu Wykonania Orzeczeń i Probacji resortu sprawiedliwości, nie ma wątplwiości, że Polski nie stać na to, aby dochodziło do tak ogromnej skali fałszerstw dokumentów, żeby dokumnety publiczne były poza kontrolą. Wskazuje przy tym, że zabezpieczenie dokumentów jest związane także z autorytetem państwa i bezpieczeństwem jego obywateli. - Bezpieczny wyrok w imieniu Rzeczypospolitej to ranga i autorytet państwa - podkreśla sędzia.

Ustawa dotycząca dokumentów publicznych uzyskała pozytywną opinię Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego (PTK). Wiceszef Towarzystwa dr hab. Mieczysław Goc zwraca uwagę, że od 1989 roku nie było woli politycznej do ustawowego zabezpieczenia dokumentów publicznych. Wskazuje, że obecnie kwestia ta jest regulowana przez około 700 aktów prawnych. Dodaje, że opracowywana ustawa reguluje najistotniejsze kwestie związane z systemowym zabezpieczeniem dokumentów publicznych.

Również przedstawiciele Krajowej Rady Notarialnej (KRN) i Krajowej Rady Komorniczej (KRK) wskazują na konieczność wprowadzenia jak najszybciej systemowych rozwiązań w kwestii zabezpieczenia dokumentów publicznych. Jak podkreślają istotnym rozwiązaniem, które powinno być wprowadzone jest elektorniczny rejestr wyroków sądowych, a także tytułów wykonawczych i aktów notarialnych. W ten sposób nie tylko ułatwionoby procedurę weryfikacji danego dokumentu, ale także zniechęciło oszustwów do ich fałszowania.

#NOWA_STRONA#

PWPW Drukarnią Narodową?

Przedstawiciele Polskiej Wytwórni Papierów WartościowychS.A. podkreślają, że ich firma jest gotowa do relizacji ustawy, w myśl której PWPW S.A. otrzymałaby status Drukarni Narodowej. Dzięki temu PWPW będzie miała wyłączność na produkcję najważniejszych dla bezpieczeństwa kraju dokumentów. Piotr Wojcieszek, dyrektor Pionu Banknotów i Druków Zabezpieczonych w PWPW S.A., zauważa, że takie rozwiązanie nie jest nowością, a jest wprowadzone w wielu innych krajach. Zwraca uwagę, że Wytwórnia jest spółką Skarbu Państwa i ma najwyższe światowe standardy jakości i bezpieczeństwa. Wojcieszek wskazuje, że PWPW S.A. jest doskonale przygotowana do wypełniania roli Drukarni Narodowej nie tylko pod względem technologicznym, ale także ekspreckim.

Zwraca uwagę, że Polski nie stać na niezabezpieczanie dokumentów publicznych. Piotr Wojcieszek mówiąc o kosztach wyprodukowania zabezpiecoznych dokumentów podkreślił, że są one znacznie mniejsze niż skala oszustw poelgających na fałszowaniu dokumentów. 

- Państwo, które nie jest w stanie zapewnić swoim obywatelom bezpieczeństwa, nie jest państwem suwerennym - mówi przedstwiciel PWPW S.A.

O konieczności zabezpieczenia dokumentów publicznych dyskutowano podczas debaty Polskiej Agencji Prasowej „Oszust to ma klawe życie, czyli dokumenty publiczne poza kontrolą”.

Izabela Kozłowska

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe