Leci z nami pilot? Gdula: "'Murzynek Bambo' jako lektura to przyzwolenie na rasizm". Ministerstwo Edukacji odpowiada

W ocenie posła Lewicy Macieja Gduli utrzymywanie w kanonie lektur wiersza "Murzynek Bambo" Juliana Tuwima to przyzwolenie na rasizm. Z kolei wiceszef MEiN podkreśla, że utwór ten nigdy nie miał charakteru rasistowskiego, a raczej jest "ciepły i sympatyczny".
/ screen YT - Onet News

Z okazji Dnia Dziecka w sieci udostępniono nagranie z przedszkola w Kępnie, gdzie pracownicy ośrodka przedstawili inscenizację "Murzynka Bambo"; część z nich miała pomalowane na czarno twarze i stroje stereotypowo przypisywane ludności afrykańskiej, a także imitowali afrykańskie tańce oraz mówili w niezrozumiały, wymyślony sposób.

Popularność nagrania skomentował Maciej Gdula. "Całe to przedstawienie jest przesycone takim radosnym rasizmem" - ocenił w rozmowie z PAP. "Moim zdaniem utrzymywanie w kanonie +Murzynka Bambo+, udawanie, że nie ma tam rasistowskich treści i to zarówno na poziomie używania słowa +Murzyn+, jak i także na poziomie takim, że Bambo nie chce pić białego mleka, bo się go boi, nie chce się myć, +bo się wybieli+, jest jednak przyzwoleniem na rasizm, taki +codzienny, radosny, naiwny+" - powiedział. Jak podkreślił, "to nie są sprawy, w których można udawać, że nie ma problemu, to nie jest kwestia, którą można ignorować".

"Powinniśmy się zastanowić, czy ten wierszyk to jest najbardziej odpowiedni wiersz dla dzieci i czy czytać go bez żadnego komentarza" - wskazał poseł Lewicy.

"Jeżeli już go przytaczamy, to powinien się tam pojawić komentarz, który pozwoli dzieciom zrozumieć, na czym polegają stereotypy, na czym polega naznaczanie" - dodał. "Nie uczymy dzieci powiedzonek antyżydowskich z XX-lecia międzywojennego, więc także i ten wiersz raczej należy skierować na boczne tory lub opowiadać o nim krytycznie" - podkreślił Gdula.

Wiceszef MEIN Tomasz Rzymkowski w rozmowie z PAP odniósł się do wypowiedzi Gduli. "Trzeba na różne dzieła literackie patrzeć w perspektywie czasów, kiedy ono powstawało" - ocenił. "Wówczas nie było i dzisiaj też nie powinno być traktowane jako rasistowskie, wręcz przeciwnie - jako takie sympatyczne, ciepłe, bo przecież każdy wykształcony w Polsce obywatel zna wierszyk +Murzynek Bambo+, gdzie pada stwierdzenie, że to jest nasz koleżka" - powiedział.

Jak zaznaczył, utwór Tuwima, "nigdy nie miał charakteru rasistowskiego". "Jeśli byśmy przyjęli sposób myślenia pana profesora Gduli, to strach się bać, jakie dzieła z kanonu polskiej literatury by się ostały" - dodał. "To jest bardzo prymitywny i spłycający ogląd literatury" - podkreślił Rzymkowski.

"Bambo", wiersz dla dzieci Juliana Tuwima, opowiadający o czarnoskórym chłopcu, który uczy się w afrykańskiej szkole, opublikowany został po raz pierwszy w 1935 r. Wiersz rozpoczynał niegdyś polski elementarz Mariana Falskiego, a także znajdował się w większości podręczników nauczania początkowego.

To nie pierwsza interwencja Gduli, który jest dr. hab. nauk społecznych, odnosząca się do kanonu lektur. W marcu poseł Lewicy ocenił jako rasistowską powieść Henryka Sienkiewicza "W pustyni i w puszczy". "Jest w niej nie tylko rasistowski język, język, który dzisiaj razi np. użycie słowa +Murzyn+, ale tam są same rasistowskie klisze dotyczące osób czarnych" - powiedział wówczas PAP. "To jest podane jako coś oczywistego, przezroczystego, naturalnego, dzieciom, które są w momencie kształtowania swoich postaw tzn. mają te 10-11 lat. Nie wierzę w to, że ta książka jest czytana w podstawówce krytycznie, bo też te dzieci trochę nie mają do tego na razie narzędzi" - zaznaczył. (PAP)


 

POLECANE
IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka Wiadomości
IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Europa Południowa przeważnie jest w zasięgu wyżów z centrami nad południową Ukrainą oraz południową Francją. Płytkie niże kształtują pogodę jedynie nad Włochami i w rejonie Adriatyku. Pozostały obszar kontynentu pozostaje pod wpływem rozległego i głębokiego niżu z ośrodkiem położonym na północ od Islandii. Polska jest pod wpływem zatoki związanej z tym niżem, w strefie frontu chłodnego przemieszczającego się z zachodu na wschód kraju, stopniowo jednak od południowego zachodu nasuwa się klin wyżowy. Napływa chłodniejsze i wilgotniejsze powietrze polarne morskie.

Prof. Czarnek: Jeżeli Tusk będzie chciał obejść weto prezydenta ws. SAFE uchwałą, stanie przed sądem z ostatniej chwili
Prof. Czarnek: Jeżeli Tusk będzie chciał obejść weto prezydenta ws. SAFE uchwałą, stanie przed sądem

„Herr Kamerad Czarzasty, Herr OberTusk i popychadła Tuska z Koalicji 13 grudnia chcą zrobić Polsce wielką krzywdę, i jeśli będą ją robili, to za nią odpowiedzą” - zapowiedział podczas środowej konferencji prasowej w Sejmie prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.

Ważny komunikat dla mieszkańców Szczecina gorące
Ważny komunikat dla mieszkańców Szczecina

Mieszkańcy Szczecina powinni zachować ostrożność. Służby ostrzegają przed ryzykiem przekroczenia poziomu informowania dla pyłu PM10 w powietrzu. Zanieczyszczenie może być szczególnie niebezpieczne dla dzieci, seniorów oraz osób z chorobami układu oddechowego i serca.

Zełenski wzywa Europę, aby opracowała „Plan B“ finansowania Ukrainy z ostatniej chwili
Zełenski wzywa Europę, aby opracowała „Plan B“ finansowania Ukrainy

W obliczu blokady przez Węgry obiecanej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wzywa Europę do znalezienia alternatywnego rozwiązania.

Ursula von der Leyen: Potrzebujemy ETS z ostatniej chwili
Ursula von der Leyen: Potrzebujemy ETS

„Potrzebujemy więc ETS, ale musimy go zmodernizować. Z niecierpliwością czekam na kontynuację tej debaty z Państwem tutaj, w Parlamencie Europejskim” - powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas sesji plenarnej w Parlamencie Europejskim.

SAFE. Z ziemi tuskiej do Polski tylko u nas
SAFE. Z ziemi tuskiej do Polski

Nie ustaje spór o SAFE. Czy ten unijny, czy ten prezydencki. Argumentów padło wiele, ale wymowne jest to, że nikt nie jest w stanie podać konkretnej wysokości należnych odsetek. Dlaczego? Bo to niemożliwe.

Zamach PE na suwerenność państw UE. „Autonomia Europy zaczyna się od jednolitego rynku obronnego” z ostatniej chwili
Zamach PE na suwerenność państw UE. „Autonomia Europy zaczyna się od jednolitego rynku obronnego”

Posłowie do Parlamentu Europejskiego przyjęli propozycje mające na celu utworzenie wspólnego rynku obronnego i podjęcie działań w sprawie sztandarowych projektów obronnych Unii Europejskiej.

Młodzi muzułmanie w Niemczech się radykalizują z ostatniej chwili
Młodzi muzułmanie w Niemczech się radykalizują

Jak poinformował portal European Conservative, obawy dotyczące radykalizacji wśród muzułmanów w Niemczech — szczególnie wśród młodszego pokolenia — wzrosły po opublikowaniu badań finansowanych przez trzy ministerstwa federalne.

Ekspert: Pierwsza wypłata zysków NBP przeznaczonych na zbrojenia mogłaby nastąpić dopiero za 1,5 roku z ostatniej chwili
Ekspert: Pierwsza wypłata zysków NBP przeznaczonych na zbrojenia mogłaby nastąpić dopiero za 1,5 roku

Pomysł sfinansowania zbrojeń z zysków NBP uzyskanych ze sprzedaży części złota oznaczałby, że pierwsze wpływy nastąpiłyby za półtora roku, tymczasem potrzeby wojska trzeba zaspokoić jak najszybciej – wskazał w rozmowie z PAP analityk Santander Bank Polska Piotr Bielski.

Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski tylko u nas
Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski

Komisja Europejska nieoficjalnie wyraża „poważne zaniepokojenie” sytuacją wokół polskiego programu SAFE. Chodzi o spór między rządem a Pałacem Prezydenckim, który według informacji z Brukseli wprowadza „niepewność co do realizacji projektu”. Niepokój Ursuli von der Leyen jest o tyle zrozumiały, że wraz z zawetowaniem przez Karola Nawrockiego ustawy ws. SAFE, o ile takie by nastąpiło, posypie się misterny plan rabunku i neutralizacji Polski.

REKLAMA

Leci z nami pilot? Gdula: "'Murzynek Bambo' jako lektura to przyzwolenie na rasizm". Ministerstwo Edukacji odpowiada

W ocenie posła Lewicy Macieja Gduli utrzymywanie w kanonie lektur wiersza "Murzynek Bambo" Juliana Tuwima to przyzwolenie na rasizm. Z kolei wiceszef MEiN podkreśla, że utwór ten nigdy nie miał charakteru rasistowskiego, a raczej jest "ciepły i sympatyczny".
/ screen YT - Onet News

Z okazji Dnia Dziecka w sieci udostępniono nagranie z przedszkola w Kępnie, gdzie pracownicy ośrodka przedstawili inscenizację "Murzynka Bambo"; część z nich miała pomalowane na czarno twarze i stroje stereotypowo przypisywane ludności afrykańskiej, a także imitowali afrykańskie tańce oraz mówili w niezrozumiały, wymyślony sposób.

Popularność nagrania skomentował Maciej Gdula. "Całe to przedstawienie jest przesycone takim radosnym rasizmem" - ocenił w rozmowie z PAP. "Moim zdaniem utrzymywanie w kanonie +Murzynka Bambo+, udawanie, że nie ma tam rasistowskich treści i to zarówno na poziomie używania słowa +Murzyn+, jak i także na poziomie takim, że Bambo nie chce pić białego mleka, bo się go boi, nie chce się myć, +bo się wybieli+, jest jednak przyzwoleniem na rasizm, taki +codzienny, radosny, naiwny+" - powiedział. Jak podkreślił, "to nie są sprawy, w których można udawać, że nie ma problemu, to nie jest kwestia, którą można ignorować".

"Powinniśmy się zastanowić, czy ten wierszyk to jest najbardziej odpowiedni wiersz dla dzieci i czy czytać go bez żadnego komentarza" - wskazał poseł Lewicy.

"Jeżeli już go przytaczamy, to powinien się tam pojawić komentarz, który pozwoli dzieciom zrozumieć, na czym polegają stereotypy, na czym polega naznaczanie" - dodał. "Nie uczymy dzieci powiedzonek antyżydowskich z XX-lecia międzywojennego, więc także i ten wiersz raczej należy skierować na boczne tory lub opowiadać o nim krytycznie" - podkreślił Gdula.

Wiceszef MEIN Tomasz Rzymkowski w rozmowie z PAP odniósł się do wypowiedzi Gduli. "Trzeba na różne dzieła literackie patrzeć w perspektywie czasów, kiedy ono powstawało" - ocenił. "Wówczas nie było i dzisiaj też nie powinno być traktowane jako rasistowskie, wręcz przeciwnie - jako takie sympatyczne, ciepłe, bo przecież każdy wykształcony w Polsce obywatel zna wierszyk +Murzynek Bambo+, gdzie pada stwierdzenie, że to jest nasz koleżka" - powiedział.

Jak zaznaczył, utwór Tuwima, "nigdy nie miał charakteru rasistowskiego". "Jeśli byśmy przyjęli sposób myślenia pana profesora Gduli, to strach się bać, jakie dzieła z kanonu polskiej literatury by się ostały" - dodał. "To jest bardzo prymitywny i spłycający ogląd literatury" - podkreślił Rzymkowski.

"Bambo", wiersz dla dzieci Juliana Tuwima, opowiadający o czarnoskórym chłopcu, który uczy się w afrykańskiej szkole, opublikowany został po raz pierwszy w 1935 r. Wiersz rozpoczynał niegdyś polski elementarz Mariana Falskiego, a także znajdował się w większości podręczników nauczania początkowego.

To nie pierwsza interwencja Gduli, który jest dr. hab. nauk społecznych, odnosząca się do kanonu lektur. W marcu poseł Lewicy ocenił jako rasistowską powieść Henryka Sienkiewicza "W pustyni i w puszczy". "Jest w niej nie tylko rasistowski język, język, który dzisiaj razi np. użycie słowa +Murzyn+, ale tam są same rasistowskie klisze dotyczące osób czarnych" - powiedział wówczas PAP. "To jest podane jako coś oczywistego, przezroczystego, naturalnego, dzieciom, które są w momencie kształtowania swoich postaw tzn. mają te 10-11 lat. Nie wierzę w to, że ta książka jest czytana w podstawówce krytycznie, bo też te dzieci trochę nie mają do tego na razie narzędzi" - zaznaczył. (PAP)



 

Polecane