Szukaj
Konto

Tomasz Terlikowski o sprawie abp. Paetza: "Trwa pisanie historii na nowo"

01.10.2021 09:44
abp Juliusz Paetz
Źródło: wikipedia CC BY-SA 3.0/fot. Stiopa
Komentarzy: 0
Sprawa zaczęła się od opublikowanych w sieci postów ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, w których upublicznił on list, skierowany do nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Salvatore Pennacchio, w którym autor - według informacji podanych przez ks. Isakowicza-Zaleskiego osoba świecka - składa zawiadomienie o możliwości popełnienia działań lub zaniechań mających na celu uniknięcia wszczęcia postępowania przeciw duchownemu [abp. Juliuszowi Paetzowi - red.]. Zarzut ten stawiany jest abp. Markowi Jędraszewskiemu, metropolicie krakowskiemu, dawnemu biskupowi pomocniczemu Archidiecezji Poznańskiej.

"Na prośbę ofiar publikuję pierwszą stronę kopii zawiadomienia do Papieża ws. molestowań dokonywanych przez J.Paetza, a tuszowanych przez bpa M. Jędraszewskiego. Innych stron na razie nie publikuję, bo są w nich poufne dane" - napisał ks. Zaleski załączając zdjęcie.

Ks. Zaleski opublikował także zdjęcia listu poparcia dla abp. Paetza. Dostępne poniżej.

W kolei abp senior Józef Kowalczyk napisała w swoich wydanych niedawno "Wspomnieniach":

"Złożyli mi wizytę w nuncjaturze apostolskiej w Warszawie ks. abp Marek Jędraszewski i ks. proboszcz - obecnie biskup - Grzegorz Balcerek, którzy przedstawili pewne opinie wypowiadane ustnie w środowisku duchownych poznańskich, budzące ich niepokój, a dotyczące arcybiskupa metropolity poznańskiego. Podziękowałem im za wizytę i troskę o Kościół poznański, prosząc zarazem o udokumentowanie na piśmie wiarygodnych opinii na ten temat".

Do sprawy opisanej przez abp. Kowalczyka odniósł się z kolei red. Tomasz Terlikowski:

"Trwa pisanie historii na nowo. Emerytowany Prymas Polski i nuncjusz apostolski w Polsce arcybiskup Józef Kowalczyk próbuje przekonywać, że to arcybiskup Marek Jędraszewski i wówczas ksiądz, a później biskup ks. Balcerek przekazali mu wiadomości o molestowaniu seksualnym kleryków i młodych duchownych przez arcybiskupa Juliusza Paetza..." - napisał publicysta.

"Te enuncjacje z faktami nie mają nic wspólnego, i są dość niezdarną i żenującą próbą obrony ówczesnych elit polskiego Kościoła, a także obecnego metropolity krakowskiego. Jeśli bowiem to biskup Jędraszewski przekazał owe informacje, to dlaczego zaledwie kilka tygodni później zbierał, a według niektórych świadectw wymuszał na proboszczach podpisy pod listem poparcia dla arcybiskupa Paetza?" - pyta.

"Jeśli przekazywał on te informacje, to dlaczego niedługo potem jak lew bronił dobrego imienia swojego metropolity? Jeśli zaś to nuncjusz przekazał wiedzę papieżowi, to jaką rolę w tej historii odegrała Wanda Półtawska, dlaczego listy przekazywane nuncjuszowi przez księży z Poznania trafiał nie do Watykanu, a na biurko arcybiskupa Paetza? I dlaczego zamiast załatwiać sprawę, niszczono księży, którzy zdecydowali się bronić pokrzywdzonych?" - dodaje Terlikowski, który sugeruje, by przy okazji ponownego wypłynięcia tej sprawy, warto byłoby powołać komisję do jej rozpatrzenia.

"Należy podkreślić w tej sprawie, co potwierdza w swojej publikacji abp Józef Kowalczyk, że to właśnie ówczesny biskup pomocniczy - bp Marek Jędraszewski - zgłosił sprawę abp. Juliusza Paetza w nuncjaturze apostolskiej, co dało początek dochodzeniu w tej sprawie" - poinformował z kolei dyrektor Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej ks. Łukasz Michalczewski.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.10.2021 09:44
Źródło: fb/Tomasz Terlikowski, tt/Isakowicz-Zaleski, Onet