Afera z dostawcą butów do wojska. W firmie powstał zarząd przymusowy

„Polscy żołnierze marzną. Gdy oficerowie rozcięli but, okazało się, że ogrzać nóg raczej nie miał szans” – donosił „Tygodnik Podhalański”. Trwa śledztwo przeciwko firmie DEMAR, której właściciel miał dopuścić się celowego obniżania jakości obuwia produkowanego dla Sił Zbrojnych RP.
Przysięga żołnierzy
Przysięga żołnierzy / Robert Suchy, Attribution, via Wikimedia Commons

„Sąd zatwierdził zarząd przymusowy w firmie obuwniczej, której właściciela w połowie stycznia zatrzymała żandarmeria w związku z nieprawidłowościami przy zamówieniach na buty dla wojska” – informuje prokuratura.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Aleksandra Skrzyniarz poinformowała w środę PAP, że sąd 27 stycznia zatwierdził postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym, o które wniósł wydział ds. wojskowych tej prokuratury. Zarząd przymusowy w firmie ma w przyszłości umożliwić orzeczenie przepadku przedsiębiorstwa i zaspokojenie roszczeń m.in. o zadośćuczynienie szkody – zaznaczyła.

Zamówienie warte prawie 70 mln złotych

Firma DEMAR z Nowego Targu funkcjonuje na rynku już niemal 40 lat i jest wieloletnim dostawcą obuwia na potrzeby wojska. Produkowała m.in. obuwie wz. 919/MON (w żargonie wojskowym zwane niekiedy józefami bądź desantami), czyli podstawowe obuwie żołnierzy w latach 90., wyparte w końcu przez buty 926/MON (tzw. jany), które również produkowała m.in. firma DEMAR. Sprawa karna dotyczy jednak obuwia zimowego wz. 933/MON oraz 933A/MON (zwane ortopedami ze względu na charakterystyczny kształt). 

DEMAR miał w produkowanych przez siebie butach nie zastosować materiału wymaganego przez odbiorcę. Włóknina Thinsulate typu B, dostarczana przez amerykańskiego kontrahenta, miał zostać użyta przez firmę DEMAR do ocieplenia butów i zapewnienia im ochrony przed wodą. Zamiast thinsulatu producent zastosował tańszy odpowiednik, który miał zapewniać znacznie gorszą ochronę przez zimnem i wodą. Prócz firmy DEMAR ten model buta był dostarczany przez kilka innych podmiotów, m.in. przedsiębiorstwo Protektor, dlatego śledztwo wymagało rozpruwania par butów pochodzących od różnych producentów i starannego badania ich materiału. Buty produkowane przez pozostałych dostawców nie zawierały tych nieprawidłowości.

Prokuratura zarzuciła zatrzymanemu przez Żandarmerię Wojskową Markowi D., że wykonując zamówienie na buty dla wojska za prawie 68 mln zł, zamienił jeden z materiałów zabezpieczających obuwie przed wodą i zimnem na tańszy. Takie niezgodne ze specyfikacją obuwie firma dostarczała armii w latach 2014–2020. Za takie przestępstwo zatrzymanemu grozi kara do 10 lat więzienia.

Prokuratura zabezpieczyła już nieruchomości przedsiębiorcy oraz pieniądze znalezione podczas przeszukania. Wartość dotychczas zabezpieczonej części majątku wynosi 47 mln zł.

Zimowe trzewiki nie chroniły przed zimnem

Wydział wojskowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie wszczął śledztwo po tym, jak do komendantów baz logistycznych poczęły napływać informacje od szefów logistyki poszczególnych garnizonów, że żołnierze skarżą się na marznące stopy w zimowych trzewikach. Ponadto wbrew zapewnieniom producenta buty nie gwarantowały wodoszczelności.


 

POLECANE
Pełnomocnik ds. SAFE wyjaśnia: Jak firma produkuje w Polsce, to kwalifikujemy ją jako polską z ostatniej chwili
Pełnomocnik ds. SAFE wyjaśnia: Jak firma produkuje w Polsce, to kwalifikujemy ją jako polską

Rządowe zapowiedzi o wydatkowaniu środków w „polskim przemyśle zbrojeniowym” wywołały spór. Teraz padło jasne doprecyzowanie - firma nie musi mieć w pełni polskiego kapitału, by zostać uznana za „polską”.

CBŚP rozbiło międzynarodowy gang pilne
CBŚP rozbiło międzynarodowy gang

Międzynarodowa operacja służb z Polski i Niemiec zakończyła działalność grupy przestępczej działającej przez osiem lat. W czterech krajach zatrzymano 23 osoby, a śledczy zabezpieczyli broń, narkotyki, fałszywe dokumenty oraz 200 tys. euro w gotówce.

Zderzenie tramwajów w centrum Warszawy. Utrudnienia i objazdy z ostatniej chwili
Zderzenie tramwajów w centrum Warszawy. Utrudnienia i objazdy

Poranny szczyt w Warszawie został zakłócony przez zderzenie dwóch tramwajów w rejonie placu Unii Lubelskiej. Sześć osób wymagało pomocy medycznej, a kilka linii skierowano na objazdy.

Szefowa Europejskiego Banku Centralnego odejdzie, żeby Macron i Mertz wybrali następcę? z ostatniej chwili
Szefowa Europejskiego Banku Centralnego odejdzie, żeby Macron i Mertz wybrali następcę?

Według brytyjskiego dziennika możliwa jest wcześniejsza zmiana na czele Europejskiego Banku Centralnego. Decyzja miałaby zapaść jeszcze przed końcem kadencji obecnej prezes i – jak twierdzą źródła – nie byłaby przypadkowa. Decyzja miałaby związek z kalendarzem politycznym we Francji i Niemczech.

MSZ Węgier alarmuje: To bezprecedensowa zewnętrzna ingerencja w wybory pilne
MSZ Węgier alarmuje: To bezprecedensowa zewnętrzna ingerencja w wybory

Na niespełna dwa miesiące przed wyborami parlamentarnymi władze w Budapeszcie biją na alarm. Szef węgierskiej dyplomacji mówi wprost o zewnętrznej presji i próbie wpłynięcia na wynik głosowania.

J.D. Vance: Europejczycy robią wiele rzeczy, by sabotować samych siebie z ostatniej chwili
J.D. Vance: Europejczycy robią wiele rzeczy, by sabotować samych siebie

To nie jest tak, że nie szanujemy naszych sojuszników, lecz Europejczycy robią wiele rzeczy, by sabotować samych siebie - powiedział we wtorek w telewizji Fox News wiceprezydent USA J.D. Vance. Pochwalił sobotnie przemówienie sekretarza stanu USA Marco Rubio na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

Ostry spór po odejściu z Kanału Zero. Stanowski nazwał Wolskiego „dezerterem” z ostatniej chwili
Ostry spór po odejściu z Kanału Zero. Stanowski nazwał Wolskiego „dezerterem”

Między twórcą Kanału Zero Krzysztofem Stanowskim a zajmującym się wojskowością youtuberem Jarosławem Wolskim wybuchł konflikt po odejściu Wolskiego z projektu. Stanowski określił go jako „dezertera”.

Prof. Boštjan Marko Turk: Zanikają sprzeczności pomiędzy wiarą a nauką. Wszechświat wydaje się dostrojony do życia tylko u nas
Prof. Boštjan Marko Turk: Zanikają sprzeczności pomiędzy wiarą a nauką. Wszechświat wydaje się dostrojony do życia

Ludzkość przekracza dziś próg nowej epoki, bez wątpienia najbardziej decydującej od czasów rewolucji przemysłowej. O ile ta ostatnia oznaczała przede wszystkim zerwanie natury technologicznej — przemianę, którą sztuczna inteligencja dziś przedłuża i intensyfikuje — o tyle to, co obecnie się wyłania, wykracza daleko poza sam obszar narzędzi i maszyn: chodzi o radykalne transformacje, dotykające samej istoty istnienia.

Tragiczny wypadek w Alpach. Nie żyje narciarz z Polski z ostatniej chwili
Tragiczny wypadek w Alpach. Nie żyje narciarz z Polski

Trzy osoby, w tym Polak i Brytyjczyk polskiego pochodzenia, zginęły we wtorek w lawinach we francuskich Alpach - poinformowała miejscowa prokuratura. Dwaj narciarze zginęli, gdy zjeżdżali poza wyznaczonymi trasami w departamencie Alpy Wysokie, a jeden turysta został porwany przez lawinę w Sabaudii.

Kucharz Putina wiecznie żywy. Nowe zadania wagnerowców - sabotaż w Europie tylko u nas
Kucharz Putina wiecznie żywy. Nowe zadania wagnerowców - sabotaż w Europie

Według danych zachodnich służb wywiadowczych, zasoby rekrutacyjne dawnej Grupy Wagnera pozostałe po czasach Prigożyna, zostały przeniesione na obszar Europy. Kiedyś werbowali najemników na wojnę z Ukrainą i na misje wojskowe w Afryce czy na Bliskim Wschodzie, teraz dostali nowe zadanie. Jak ustalił „Financial Times”, chodzi o „rekrutowanie osób w trudnej sytuacji ekonomicznej z Europy do popełniania przestępstw w krajach NATO”. Byli wagnerowcy są też wykorzystywania na innych frontach walki Rosji z Zachodem, w mniej lub bardziej bezpośredni sposób.

REKLAMA

Afera z dostawcą butów do wojska. W firmie powstał zarząd przymusowy

„Polscy żołnierze marzną. Gdy oficerowie rozcięli but, okazało się, że ogrzać nóg raczej nie miał szans” – donosił „Tygodnik Podhalański”. Trwa śledztwo przeciwko firmie DEMAR, której właściciel miał dopuścić się celowego obniżania jakości obuwia produkowanego dla Sił Zbrojnych RP.
Przysięga żołnierzy
Przysięga żołnierzy / Robert Suchy, Attribution, via Wikimedia Commons

„Sąd zatwierdził zarząd przymusowy w firmie obuwniczej, której właściciela w połowie stycznia zatrzymała żandarmeria w związku z nieprawidłowościami przy zamówieniach na buty dla wojska” – informuje prokuratura.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Aleksandra Skrzyniarz poinformowała w środę PAP, że sąd 27 stycznia zatwierdził postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym, o które wniósł wydział ds. wojskowych tej prokuratury. Zarząd przymusowy w firmie ma w przyszłości umożliwić orzeczenie przepadku przedsiębiorstwa i zaspokojenie roszczeń m.in. o zadośćuczynienie szkody – zaznaczyła.

Zamówienie warte prawie 70 mln złotych

Firma DEMAR z Nowego Targu funkcjonuje na rynku już niemal 40 lat i jest wieloletnim dostawcą obuwia na potrzeby wojska. Produkowała m.in. obuwie wz. 919/MON (w żargonie wojskowym zwane niekiedy józefami bądź desantami), czyli podstawowe obuwie żołnierzy w latach 90., wyparte w końcu przez buty 926/MON (tzw. jany), które również produkowała m.in. firma DEMAR. Sprawa karna dotyczy jednak obuwia zimowego wz. 933/MON oraz 933A/MON (zwane ortopedami ze względu na charakterystyczny kształt). 

DEMAR miał w produkowanych przez siebie butach nie zastosować materiału wymaganego przez odbiorcę. Włóknina Thinsulate typu B, dostarczana przez amerykańskiego kontrahenta, miał zostać użyta przez firmę DEMAR do ocieplenia butów i zapewnienia im ochrony przed wodą. Zamiast thinsulatu producent zastosował tańszy odpowiednik, który miał zapewniać znacznie gorszą ochronę przez zimnem i wodą. Prócz firmy DEMAR ten model buta był dostarczany przez kilka innych podmiotów, m.in. przedsiębiorstwo Protektor, dlatego śledztwo wymagało rozpruwania par butów pochodzących od różnych producentów i starannego badania ich materiału. Buty produkowane przez pozostałych dostawców nie zawierały tych nieprawidłowości.

Prokuratura zarzuciła zatrzymanemu przez Żandarmerię Wojskową Markowi D., że wykonując zamówienie na buty dla wojska za prawie 68 mln zł, zamienił jeden z materiałów zabezpieczających obuwie przed wodą i zimnem na tańszy. Takie niezgodne ze specyfikacją obuwie firma dostarczała armii w latach 2014–2020. Za takie przestępstwo zatrzymanemu grozi kara do 10 lat więzienia.

Prokuratura zabezpieczyła już nieruchomości przedsiębiorcy oraz pieniądze znalezione podczas przeszukania. Wartość dotychczas zabezpieczonej części majątku wynosi 47 mln zł.

Zimowe trzewiki nie chroniły przed zimnem

Wydział wojskowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie wszczął śledztwo po tym, jak do komendantów baz logistycznych poczęły napływać informacje od szefów logistyki poszczególnych garnizonów, że żołnierze skarżą się na marznące stopy w zimowych trzewikach. Ponadto wbrew zapewnieniom producenta buty nie gwarantowały wodoszczelności.



 

Polecane