Rafał Górski dla "TS": Kongres Ruchów Miejskich
01.06.2017 12:25

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Pamiętacie, państwo, umowę „Duda-Duda”? Mam na myśli umowę programową między kandydatem na prezydenta Andrzejem Dudą a przewodniczącym NSZZ Solidarność Piotrem Dudą. Została podpisana 5 maja 2015 r. Czytamy w niej, że kandydat na prezydenta, jeśli wygra wybory, będzie prowadził politykę zmierzającą m.in. do zwiększenia zakresu uprawnień obywateli do referendów lokalnych i ogólnokrajowych oraz obywatelskich wniosków ustawodawczych.
Dlaczego przypominam tę umowę? Bo mówiłem o niej na V Kongresie Ruchów Miejskich (KRM), który odbył się w dniach 19-21 maja na Śląsku i w Zagłębiu. Kongres służy systematycznej i kompleksowej współpracy między organizacjami miejskimi z kilkudziesięciu miast. W polskich miastach od lat narastają zasadnicze problemy, hamujące ich rozwój i obniżające jakość życia mieszkańców. Przykładem jest prywatyzacja przestrzeni publicznej przez deweloperów. Najczęściej problemy nie zależą od społeczności lokalnych i ich władz, bowiem sprzyjają im niekorzystne regulacje krajowe. KRM służy do wspólnego, ogólnopolskiego działania na rzecz rozwiązania tych problemów. Jednym z sukcesów KRM jest przyjęcie przez rząd Krajowej Polityki Miejskiej.
Patrząc na trendy, widzimy, że miasta zyskują na znaczeniu. W 1950 r. tylko 30 proc. ludzi na świecie mieszkało w miastach. Dzisiaj przekroczyliśmy 50 proc., w 2050 r. dwie trzecie ludności świata zamieszka w mieście. W Polsce w największych 10 miastach żyje ponad 9 mln ludzi, co stanowi 24 proc. naszej populacji i 1,5 proc. powierzchni kraju.
- Demokracja i solidarność miast, współodpowiedzialność za miasto to hasła tegorocznego Kongresu, nawiedzonego także przez przedstawicieli partii politycznych z powodu zbliżających się wyborów lokalnych. Podstawową treść pracy uczestników wyznaczały jednak dość konkretne tematy, kluczowe dla życia miast i ich mieszkańców - jak demokracja miejska, małe miasta, rewitalizacja miast, transport zrównoważony, ekologia miejska, polityka mieszkaniowa, równość szans w mieście, miasta małe itd. - komentuje dla "Tygodnika Solidarność" Lech Mergler, prezes federacji Kongres Ruchów Miejskich.
Wracając do umowy "Duda-Duda", Kongres Ruchów Miejskich przyjął stanowisko popierające projekty nowelizacji ustaw o referendum lokalnym i o Obywatelskiej Inicjatywie Ustawodawczej. To dobra wiadomość, bo po 5 latach kampanii "Obywatele decydują" zyskujemy ważnego sojusznika. Rośnie masa krytyczna. Zwieramy szeregi, żeby ze wspólnym apelem iść do Prezydenta RP i przypomnieć temat zapisów umowy "Duda-Duda". cdn.
Rafał Górski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (22/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.
Patrząc na trendy, widzimy, że miasta zyskują na znaczeniu. W 1950 r. tylko 30 proc. ludzi na świecie mieszkało w miastach. Dzisiaj przekroczyliśmy 50 proc., w 2050 r. dwie trzecie ludności świata zamieszka w mieście. W Polsce w największych 10 miastach żyje ponad 9 mln ludzi, co stanowi 24 proc. naszej populacji i 1,5 proc. powierzchni kraju.
- Demokracja i solidarność miast, współodpowiedzialność za miasto to hasła tegorocznego Kongresu, nawiedzonego także przez przedstawicieli partii politycznych z powodu zbliżających się wyborów lokalnych. Podstawową treść pracy uczestników wyznaczały jednak dość konkretne tematy, kluczowe dla życia miast i ich mieszkańców - jak demokracja miejska, małe miasta, rewitalizacja miast, transport zrównoważony, ekologia miejska, polityka mieszkaniowa, równość szans w mieście, miasta małe itd. - komentuje dla "Tygodnika Solidarność" Lech Mergler, prezes federacji Kongres Ruchów Miejskich.
Wracając do umowy "Duda-Duda", Kongres Ruchów Miejskich przyjął stanowisko popierające projekty nowelizacji ustaw o referendum lokalnym i o Obywatelskiej Inicjatywie Ustawodawczej. To dobra wiadomość, bo po 5 latach kampanii "Obywatele decydują" zyskujemy ważnego sojusznika. Rośnie masa krytyczna. Zwieramy szeregi, żeby ze wspólnym apelem iść do Prezydenta RP i przypomnieć temat zapisów umowy "Duda-Duda". cdn.
Rafał Górski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (22/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.06.2017 12:25
Rafał Górski dla „TS”: Spalarnia plus
06.06.2018 22:34

Komentarzy: 0
Jakiś czas temu zadzwonił do mnie znajomy – Stanisław Biega, jeden z liderów kampanii antyspalarniowej w latach 90. Opowiedział mi o serii pożarów źle zabezpieczonych sortowni śmieci, zakładów utylizacji i składowisk odpadów. Sytuacja powtarza się od 3 lat. W czasie pożarów do powietrza i naszych płuc emitowane są dioksyny i furany. Cała tablica Mendelejewa. Trucizny, które powodują nowotwory i niszczą zdrowie na długie lata.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Co nas łączy?
30.05.2018 22:20
Rafał Górski dla "TS": 7 godzin pracy
23.05.2018 22:08

Komentarzy: 0
„Do Indian na Jukatanie przybyli werbownicy do pracy w rozwijającym się meksykańskim przemyśle, przy pomocy obliczeń wykazali, że po dwudziestu latach pracy w fabryce będą oni mieli tyle pieniędzy, że do końca życia nie będą potrzebowali już nic robić. Indianie rozważyli z powagą obliczenia i popatrzyli na werbowników z politowaniem: „przecież my już teraz nic nie robimy”.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Deweloper+
28.03.2018 22:00

Komentarzy: 0
„Radnych można kupić. To rodzi podstawy do korupcji” – tak skomentował projekt specustawy o mieszkalnictwie prof. Tadeusz Markowski, przewodniczący Komitetu Zagospodarowania Przestrzennego Kraju przy PAN. Komentarz padł podczas debaty „Urbanista: kreator, destruktor, polityk?”.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Co mi się marzy?
03.01.2018 21:00

Komentarzy: 0
„Nasza impulsywność w połączeniu z lekkomyślnością sądów daje w sumie ciasnotę poglądów i brak wyrozumiałości dla drugich, co ma nader smutne następstwa w życiu społecznym. Polak nie może zrozumieć, że ktoś może gorąco kochać Ojczyznę, a zarazem należeć do innej partii, niż on… Zwykle przeciwnika politycznego uważa się za osobistego wroga. Dlatego nie mamy zdrowej opozycji, bo oponenci dają się ponosić uczuciu, a rządzący nie mają tyle opanowania nad sobą, żeby spokojnie wysłuchać opozycji. (…) Uczuciowość w połączeniu z brakiem karności rodzi kłótliwość, wzajemne i nieproduktywne zwalczanie się”.
Czytaj więcej
