B. minister rolnictwa o bezpieczeństwie żywnościowym w dobie wojny na Ukrainie. Prezes Elewarr: Wzrost cen zbóż to poniekąd skutek wojny

Przede wszystkim należy uznać że bezpieczeństwo żywnościowe jest - podobnie jak obronność i zabezpieczenie energetyczne - elementem bezpieczeństwa strategicznego. Nie może być bezpiecznego państwa, które nie posiada żywności
- wyjaśniał.
Bezpieczeństwo żywnościowe Polski
W rezultacie wojny na Ukrainie wiele państw utraciło dotychczasowych dostawców produktów rolnych. Ukraina i Rosja do tej pory dostarczały ponad połowę zbóż na rynki krajów rozwijających się. Szczególnie ciężka będzie sytuacja niektórych państw afrykańskich, np. Erytrea aż 100% zbóż sprowadzała z podanych państw.
O własne bezpieczeństwo żywnościowe Polska dba składując rezerwy strategiczne w spółce skarbu państwa Elewarr. Władze spółki wskazują, że skutki gospodarcze wojny na Ukrainie dotykają już Polski, a szczególnie widoczne jest to w branży rolniczej.
Wzrost cen energii to poniekąd skutek wojny na Ukrainie, która wpłynęła na ceny zbóż. W lutym cena pszenicy konsumpcyjnej oscylowała na poziomie 1200 zł za tonę. W tej chwili mamy ceny na poziomie 1700 zł za tonę. Wzrost o 500 zł, to nie wynik podaży czy popytu w Polsce, tylko jest to poboczny skutek wojny na Ukrainie
- tłumaczył w rozmowie dla portalu swiatrolnika.pl Daniel Alain Korona, prezes Elewarru.
CZYTAJ TEŻ: Posiedzenie komisji regulaminowej. Omówiona zostanie kwestia immunitetu Grodzkiego
CZYTAJ TEŻ: Ekonomiści Goldman Sachs PODNIEŚLI prognozę wzrostu PKB Polski w 2022 roku
Warto wspomnieć, że tzw. afera Elewarr z 2012 r. stała się jedną z przyczyn dymisji ówczesnego ministra rolnictwa Marka Sawickiego z PSL, kiedy Najwyższa Izba Kontroli wskazała liczne nieprawidłowości w działaniu spółki, m.in. nepotyzm. O wadze tej informacji najlepiej świadczy fakt, że działalność spółki była ważna z uwagi na bezpieczeństwo państwa - firma przechowywała rezerwy strategiczne RP. Po okresie rządów koalicji PO-PSL władze spółki zostały wymienione, a władze firmy odcięły się od zarządzania prowadzonego przez poprzedników, zapowiadając wdrożenie innego sposobu funkcjonowania firmy.
Komentarze
Tusk poda się do dymisji? Znamienne słowa
Dziwni idole młodej prawicy

Sawicki wbija szpilę Hołowni: "Nie potrafi dobierać ludzi"



