Szukaj
Konto

"Już nikt nie może twierdzić, że promowałbym molestującego księdza". Kard. Woelki wygrywa z "Bildem"

18.05.2022 17:41
kard. Rainer Maria Woelki
Źródło: wikipedia/CC BY-SA 4.0/Reiner Diart
Komentarzy: 0
Arcybiskup Kolonii Rainer Maria Woelki pozwał niemiecki tabloid "Bild" za publikację kilku artykułów na jego temat. W wypadku każdego z pozwów toczy się osobny proces. Obecnie zapadły wyroki w dwóch z pięciu trwających spraw.

Kard. Woelki pozwał o naruszenie dóbr osobistych tabloid "Bild", własność koncernu prasowego Ringier Axel Springer. Dziś zapadły dwa z pięciu orzeczeń. W jednym z nich sąd nie dopatrzył się winy medium, które użyło sformułowania "afera Woelkego" na określenie nieprawidłowości, które miały mieć miejsce w archidiecezji w Kolonii. Tytuł artykułu brzmiał w całości: ""Czy WSZYSCY biskupi niemieccy rezygnują w powodu afery Woelkego?". Sąd stwierdzić miał, że określenie to jest "dopuszczalną oceną wydarzeń".

W wypadku drugiej sprawy, publikacji artykułów z nagłówkami "Kardynał Woelki promował molestującego księdza" i "Stop kardynałowi!", które także poprzez prowokacyjne tytuły i dobór grafik sugerować miały oskarżenia wobec hierarchy, sąd w Kolonii uznał naruszenie dóbr, jakiego dopuścić się miał wobec kardynała "Bild".

"Sąd uznał fakty przedstawione w raportach za częściowo nieprawdziwe, które jako takie nie powinny być publikowane" - informuje stacja WDR (Westdeutscher Rundfunk ).

- Oczywiście cieszę się z werdyktu, tak że już nikt nie może twierdzić, że promowałbym molestującego księdza... - powiedział dziś kard. Woelki po zapadnięciu wyroku.

W najbliższym czasie zapaść mają kolejne wyroki w sprawach kard. Woelki vs Bild.

Przypomnijmy także, że w związku z nieprawidłowościami w archidiecezji w Kolonii papież Franciszek ogłosił, że kard. Woelki popełnił "wielkie błędy". Chodziło tu m.in. o kwestie komunikacji z ofiarami przestępstw duchownych. Jednak, według opinii Franciszka, kardynał nie chciał tych przestępstw ukrywać, dlatego - z rozporządzenia papieża - Woelki przebywał na okresowym urlopie, podczas którego archidiecezją zarządzał biskup pomocniczy, metropolity jednak nie odwołano. Po powrocie na urząd w marcu br. hierarcha przepraszał wiernych za to, że "również ponosi odpowiedzialność za tę [kryzysową - red.] sytuację" prosił także o danie mu "jeszcze jednej szansy", jednak spotkał się z protestami niektórych diecezjan. W konsekwencji duchowny skierował do Stolicy Apostolskiej prośbę o zwolnienie go z pełnionych obowiązków.

W maju br. Kongregacja ds. Biskupów uwolniła kardynała od zarzutów "naruszenia prawa kanonicznego przy finansowaniu raportów o nadużyciach i płaceniu za porady komunikacyjne".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.05.2022 17:41
Źródło: CNA Deutsch, www1.wdr.de, gosc.pl, KAI