Czy SP i PiS wspólnie wystartują w wyborach parlamentarnych? Zbigniew Ziobro zabiera głos

Szef MS Zbigniew Ziobro zadeklarował, że jego ugrupowanie Solidarna Polska będzie startować w wyborach parlamentarnych, choć - jak przyznał - nie jest w stanie przesądzić teraz, czy w ramach Zjednoczonej Prawicy. Dodał, że umowa koalicyjna z PiS wskazuje na wspólny start.
 Czy SP i PiS wspólnie wystartują w wyborach parlamentarnych? Zbigniew Ziobro zabiera głos
/ PAP/Paweł Supernak

O kwestię wspólnego startu Solidarnej Polski z Prawem i Sprawiedliwością Ziobro został zapytany na wtorkowej konferencji prasowej.

Szef MS zadeklarował, że jego ugrupowanie będzie startować w wyborach parlamentarnych. "Czy będzie to formuła Zjednoczonej Prawicy, to czas pokaże. Umowa koalicyjna, która jest zawarta, wskazuje, że tak rzeczywiście to na dzień dzisiejszy wygląda" - powiedział Ziobro.

Zastrzegł zarazem, że w polityce zdarzają się zaskakujące zwroty. "Więc to, co możemy dzisiaj wnioskować to jedno, a we wróżenie nie chciałbym się bawić, bo to nie jest moja specjalność" - dodał minister sprawiedliwości.

Przyznał, że pomiędzy PiS a SP są "różnice zdań i diagnoz", ale - według niego - być może pozwolą one znaleźć rządowi rozwiązania, które w tych niełatwych czasach będą dobre dla Polski. "Pozwolą wyprowadzić Polskę z tych zagrożeń i niebezpieczeństw, w których znalazła się obiektywnie - czy to na skutek agresji Putina i zmiany sytuacji geopolitycznej na świecie, czy to na skutek związanych w tym w dużym stopniu cen energii i galopującej inflacji. Przed nami jest wyzwanie by sprostać tym zagrożeniom" - zaznaczył Ziobro.

Dodał, że różnice zdań dotyczą głównie premiera Mateusza Morawieckiego, choć - jak podkreślił - nie chodzi o "spór natury personalnej". "Myślę, że w sensie personalnym mamy dobre relacje z panem premierem i nasze dzisiejsze rozmowy na Radzie Ministrów to potwierdzają, natomiast czasami różniliśmy się w ocenach pewnych decyzji, dotyczących zwłaszcza relacji z Unią Europejską" - powiedział szef MS.

Pytany o odejście rządu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, Ziobro zwrócił uwagę, że decyzja ta nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem. "Na pewno nie jest zaskoczeniem dla nas, dlatego że wiedzieliśmy o tym wcześniej, że taki fakt będzie miał miejsce. Było to też przedmiotem spekulacji medialnych w Polsce już od jakiegoś czasu. Pan prezes Kaczyński nie ukrywał, że chce poświęcić więcej czasu na działalność, w którą jest zaangażowany i za którą czuje się odpowiedzialny jako prezes największej partii tworzącej rząd czyli Prawa i Sprawiedliwości" - powiedział lider SP.

Według niego, Kaczyński jako wicepremier ds. bezpieczeństwa zapisał się jako ten, który przeforsował "wielki, historyczny projekt finansowania i rozwoju polskiej armii". "Bez jego zaangażowania, bez jego siły sprawczej politycznej ten projekt w takiej skali nie zostałby zrealizowany" - powiedział Ziobro.

Dodał, że "wielką zasługę" w tej sprawie ma także szef MON Mariusz Błaszczak, który obejmie teraz funkcję wicepremiera. "Ale pamiętajmy o tym, że to od strony inżynierii finansowej jest największe wyzwania i tutaj moc polityczna Jarosława Kaczyńskiego zdecydowała, że ten sukces ma taką wielką skalę i daje perspektywy zapewnienia Polsce, na miarę naszych możliwości, bezpieczeństwo w wymiarze działań konwencjonalnych, jeśli te projekty zostaną zrealizowane, więc w tym sensie dorobek Jarosława Kaczyńskiego jest tutaj jasny" - powiedział szef MS.

Zaznaczył, że choć należy do konkurencyjnej partii politycznej, to chciałby "uhonorować rolę i historyczne znaczenie" tego projektu, w którym "wiodącą rolę odgrywał Jarosław Kaczyński". (PAP)


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe