Nie tylko Lis. Znana dziennikarka lewicowo-liberalnych mediów opisuje przypadki mobbingu w innych redakcjach

Miesiąc temu zarząd Ringier Axel Springer Polska i Tomasz Lis zadecydowali o natychmiastowym zakończeniu współpracy. Ruszyła fala spekulacji. Dziś artykuł opublikowany na łamach Wirtualnej Polski wstrząsnął opinią publiczną.
Prasa Nie tylko Lis. Znana dziennikarka lewicowo-liberalnych mediów opisuje przypadki mobbingu w innych redakcjach
Prasa / Pixabay.com

Poruszona przypadkiem opisywanym przez Wirtualną Polskę redaktor prowadząca magazyn Spider'sWeb+ Sylwia Czubkowska opisała własne, podobne doświadczenia.

Bardzo bym chciała tak po nazwisku, publicznie – a nie tylko w rozmowach ze znajomymi – opowiedzieć o szefach mobberach. O takim, który kazał kilkanaście razy teksty magazynowe przepisywać, aż do złamania autora. O takim, który karnie jak żołnierzom (tak o nas mówił) kazał całemu działowi na 8:00 rano do pracy przychodzić (nie na dyżury, tylko bo tak), a praca trwała do 19–20, a gdy tematy zgłosiliśmy niewystarczająco dobre, to i do 23:00. O takiej, która wiedząc, że mam astmę, trzymała mnie po 30–40 minut w swoim gabinecie, gdzie odpalała papierosa od papierosa i młotkowała, jak ma być tekst napisany.

O takim, który wiedząc, że przeszłam załamanie nerwowe – po wymuszonym jak powyżej txt – napisał o nim w komentarzu, nie pytając mnie o zdanie. O takim, który naczelnej kłamał, że nie oddaję tekstów, gwiazduję i przecież są kolegia tygodniowe dla autorów pracujących zdalnie, choć ich nie było, bo „są wakacje, więc po co się spotykać”. O takich, którzy osaczali młodsze i podległe im pracowniczki. O takim, który na boku sprzedawał teksty i zmuszał do ich pisania nieświadomych autorów.

O naczelnej, która przyznane urlopy na dzień przed wyjazdem odwoływała, bo… mogła. Wiecie dlaczego i ja, i dziesiątki innych dziennikarzy nie mówimy o nich po nazwisku? To nie jest kwestia tylko odwagi. To jest kwestia mechanizmów mobbingowych (…)

– pisze Sylwia Czubkowska, opisując mechanizmy mobbingu, syndrom sztokholmski i fakt, że brak mocnych dowodów powoduje, że trudno takie sprawy wygrywać przed sądem.

Sylwia Czubkowska nie chce podać nazwisk szefów-mobberów.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe