Szukaj
Konto

Polska nie musi pod przymusem KE ograniczać zużycia gazu o 15%? Niekoniecznie. Saryusz-Wolski alarmuje

27.07.2022 12:00
Jacek saryusz-Wolski
Źródło: Wikipedia CC BY-SA 2,0 EPP St Gery Dialogue
Komentarzy: 0
Komisja Europejska zaproponowała w zeszłym tygodniu nowe narzędzie legislacyjne i europejski plan zmniejszania zapotrzebowania na gaz, aby ograniczyć zużycie gazu w Europie o 15%. Plan ma służyć „solidarności gazowej” z krajami, które mają mniejsze zasoby gazu. Głównie z Niemcami.

- W propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej gazu nie ma celów redukcji zużycia surowca dla Polski - poinformowała we wtorek w Brukseli minister klimatu i środowiska Anna Moskwa przed posiedzeniem ministerialnym. - To był dla nas cel negocjacyjny. (…) Propozycja jest neutralna dla Polski - dodała.

Zdaniem minister żadne państwo UE nie może być zmuszane do ograniczania zużycia gazu: - Nie możemy rozmawiać o bezpieczeństwie energetycznym na zasadzie wymuszonych rozwiązań.

Tymczasem Jacek Saryusz-Wolski wskazuje na inny element porozumienia:

Dobrowolna redukcja zużycia gazu przechodzi w obowiązkową po alercie

art122TFUE na narzucenie wyboru źródeł energii w głosowaniu większościowym nie pozwala bo gwałci to art194TFUE który gwarantuje swobodę wyboru źródeł energii, chyba że jednomyślna decyzja

>to obejście weta

(…)

Unia Europejska nie ma prawa wymuszać oszczędności gazu (…) To: > niebezpieczny precedens ustrojowy >federalna centralizacja wbrew Traktatom > pełzające zawłaszczanie kompetencji nieprzyznanych UE w Traktatach

[pisownia oryginalna - przyp. red.]

- pisze Jacek Saryusz-Wolski.

- Niebezpieczny jest precedens, który mógłby powstać na mocy takiej decyzji, że Unia może w sytuacjach kryzysowych stosować przymus. A tego robić nie może, bo nie ma podstawy prawnej. I że można zrobić to w głosowaniu większościowym, co jest, moim zdaniem, nie do przyjęcia.

(…)

Także dla zasady nie powinniśmy się na to godzić. Jest w tej chwili propozycja czeska, która mówi o tym, że to ma być nie na wniosek Komisji, tylko Rada ma decydować, nie trzy państwa, tylko pięć państw. Na razie jest duża grupa państw, do której dołączyła Francja. Przedtem była Grecja, Hiszpania i Polska. Tych krajów, które się temu sprzeciwiają, jest w tej chwili spora grupa

- wyjaśnia w wywiadzie dla wPolityce.pl.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.07.2022 12:00
Źródło: wPolityce, TT