Problemy z gazem Niemiec. „To w rzeczywistości gra o władzę”

Nie ma przyczyn technicznych, które uzasadniałyby zmniejszenie przesyłu gazu z Rosji przez rurociąg Nord Stream; ograniczenia w transporcie to gra Rosji, ale nie mamy zamiaru się jej poddać – przekazała w środę zastępczyni rzecznika rządu Niemiec Christiane Hoffmann.
/ pixabay.com

Od środy Gazprom zmniejszył dostawy gazu do Niemiec przez położony na dnie Bałtyku Nord Stream 1 do ok. 20 proc. nominalnej zdolności przesyłowej gazociągu. Rosyjski koncern twierdzi, że musiał wyłączyć kolejną turbinę w głównej tłoczni gazociągu.

21 lipca Gazprom wznowił przesył przez NS1 po trwających 10 dni pracach konserwacyjnych, ale dostarczano tylko 40 proc. gazu. Koncern twierdzi, że ograniczenia w przesyle są spowodowane opóźnieniem w powrocie serwisowanej w Kanadzie turbiny. Władze tego kraju, pod naciskiem rządu w Berlinie, 17 lipca zdecydowały się wysłać turbinę do Niemiec. Urządzenie na razie nie trafiło jeszcze z powrotem do Rosji.

"Z naszego punktu widzenia nic nie stoi na przeszkodzie, by turbina została przetransportowana do Rosji" - podkreśliła Hoffmann. Tak jak poprzednio, nie widzimy żadnych przyczyn technicznych ograniczenia w przesyle gazu, to co obserwujemy to w rzeczywistości "gra o władzę, ale nie pozwolimy, by to wywarło na nas wpływ" - dodała wicerzeczniczka niemieckiego rządu.

"Gaz jest teraz częścią polityki zagranicznej Rosji, możliwe, że jej strategii wojennej" - powiedział z kolei szef regulującej rynek energii i gazu Federalnej Agencji ds. Sieci, Klaus Mueller.

W środę gaz w holenderskim hubie TTF zdrożał w stosunku do wtorkowego zamknięcia o 10 proc., osiągając rekordowe poziomy ponad 220 euro za MWh.


 

POLECANE
Zima sparaliżowała kolej. 180 osób utknęło w pociągu z ostatniej chwili
Zima sparaliżowała kolej. 180 osób utknęło w pociągu

Problemy na kolei w województwie warmińsko-mazurskim. Kilometr przed stacją Sterławki zepsuła się lokomotywa pociągu „Biebrza”, jadącego z Białegostoku do Gdyni Głównej. Z powodu wysokiego śniegu pociąg zatrzymał się w miejscu, z którego pasażerowie nie mogą bezpiecznie opuścić wagonów.

Przełom w astronomii. Nowy typ planet naprawdę istnieje Wiadomości
Przełom w astronomii. Nowy typ planet naprawdę istnieje

Międzynarodowy zespół astronomów, w tym - z Polski, odkrył tzw. planetę swobodną i wyznaczył jej dokładną masę, dostarczając ostatecznego dowodu, że takie obiekty faktycznie istnieją. O „przełomowym pomiarze” w dziedzinie badania planet pozasłonecznych poinformowało „Science”.

Nie żyje najcięższy człowiek świata Wiadomości
Nie żyje najcięższy człowiek świata

Juan Pedro Franco, znany na całym świecie jako najcięższy człowiek świata, zmarł w Wigilię 24 grudnia 2025 roku. Miał 41 lat. Meksykanin odszedł w szpitalu w Aguascalientes w wyniku powikłań związanych z infekcją nerek.

Pies na zamarzniętej rzece. Strażacy użyli drona Wiadomości
Pies na zamarzniętej rzece. Strażacy użyli drona

Nietypowa interwencja służb miała miejsce w Nowy Rok na Mazowszu. W środę po południu strażacy zostali wezwani do zgłoszenia dotyczącego psa, który znajdował się na tafli lodowej rzeki Bug w rejonie miejscowości Kuligów w powiecie wołomińskim. W działaniach brały udział zastępy OSP RW Ślężany, OSP Kołaków oraz dron ratowniczy.

Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat Wiadomości
Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat

Najbliższe dni przyniosą w Polsce typowo zimową aurę, choć bez tak silnych opadów śniegu jak ostatnio. Przez chwilę do kraju napłynie nieco cieplejsze powietrze, jednak już w weekend i na początku przyszłego tygodnia temperatury ponownie spadną, także w ciągu dnia.

Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Podano nowe ustalenia Wiadomości
Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Podano nowe ustalenia

Większość osób rannych wskutek pożaru w Crans-Montana w Szwajcarii ma od 16 do 26 lat - podała w czwartek stacja BBC, powołując się na władze jednego ze szwajcarskich szpitali.

Fascynująca rozmowa z Anonimowym Niemcem: kilka miesięcy temu odebrałem polskie obywatelstwo tylko u nas
Fascynująca rozmowa z Anonimowym Niemcem: kilka miesięcy temu odebrałem polskie obywatelstwo

- Polski deep state, jeśli ma kiedykolwiek powstać, nie może być partyjny ani represyjny. Musi być oparty na jasnej racji stanu, na własnych punktach odniesienia cywilizacyjnych i na lojalności wobec państwa jako dobra wspólnego, a nie wobec ideologii czy obcych struktur. Bez tego Polska zawsze będzie polem gry cudzych deep states - mówi w rozmowie z Cezarym Krysztopą świetnie wykształcony i biegły z zakresie zbiorowej psychologii własnego narodu, jednak proszący o zachowanie anonimowości Niemiec. Ciąg dalszy nastapi.

Samuel Pereira: Na Nowy Rok tylko u nas
Samuel Pereira: Na Nowy Rok

Końcówka roku ma tę dziwną właściwość, że rzeczywistość lubi dopisać własny, ironiczny scenariusz. Gdy premier zapewnia, że „pokój na Ukrainie jest możliwy”, choć sam nie uczestniczył w kluczowych rozmowach i bazuje na relacjach pośredników, w kraju trwa kolejny pokaz chaosu i improwizacji.

Coraz więcej migrantów przeprawia się przez kanał La Manche z ostatniej chwili
Coraz więcej migrantów przeprawia się przez kanał La Manche

Według statystyk brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych (Home Office) 41 472 migrantów pokonało w 2025 roku nielegalnie kanał La Manche na łodziach i pontonach, docierając do Anglii. To o 13 proc. więcej w porównaniu z rokiem 2024 i o 41 proc. więcej niż w 2023 roku.

Wyrwa w wale na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pola, służby w akcji z ostatniej chwili
Wyrwa w wale na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pola, służby w akcji

We wsi Komorowo Żuławskie pod Elblągiem doszło do uszkodzenia wału przeciwpowodziowego na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pobliskie pola, a na miejscu pracują strażacy, którzy zabezpieczają wyrwę i monitorują sytuację hydrologiczną po ostatnich dniach cofki.

REKLAMA

Problemy z gazem Niemiec. „To w rzeczywistości gra o władzę”

Nie ma przyczyn technicznych, które uzasadniałyby zmniejszenie przesyłu gazu z Rosji przez rurociąg Nord Stream; ograniczenia w transporcie to gra Rosji, ale nie mamy zamiaru się jej poddać – przekazała w środę zastępczyni rzecznika rządu Niemiec Christiane Hoffmann.
/ pixabay.com

Od środy Gazprom zmniejszył dostawy gazu do Niemiec przez położony na dnie Bałtyku Nord Stream 1 do ok. 20 proc. nominalnej zdolności przesyłowej gazociągu. Rosyjski koncern twierdzi, że musiał wyłączyć kolejną turbinę w głównej tłoczni gazociągu.

21 lipca Gazprom wznowił przesył przez NS1 po trwających 10 dni pracach konserwacyjnych, ale dostarczano tylko 40 proc. gazu. Koncern twierdzi, że ograniczenia w przesyle są spowodowane opóźnieniem w powrocie serwisowanej w Kanadzie turbiny. Władze tego kraju, pod naciskiem rządu w Berlinie, 17 lipca zdecydowały się wysłać turbinę do Niemiec. Urządzenie na razie nie trafiło jeszcze z powrotem do Rosji.

"Z naszego punktu widzenia nic nie stoi na przeszkodzie, by turbina została przetransportowana do Rosji" - podkreśliła Hoffmann. Tak jak poprzednio, nie widzimy żadnych przyczyn technicznych ograniczenia w przesyle gazu, to co obserwujemy to w rzeczywistości "gra o władzę, ale nie pozwolimy, by to wywarło na nas wpływ" - dodała wicerzeczniczka niemieckiego rządu.

"Gaz jest teraz częścią polityki zagranicznej Rosji, możliwe, że jej strategii wojennej" - powiedział z kolei szef regulującej rynek energii i gazu Federalnej Agencji ds. Sieci, Klaus Mueller.

W środę gaz w holenderskim hubie TTF zdrożał w stosunku do wtorkowego zamknięcia o 10 proc., osiągając rekordowe poziomy ponad 220 euro za MWh.



 

Polecane