Andrzej Duda wściekły na von der Leyen? "To jest postulat, na który nigdy się nie zgodzi" [VIDEO]

Nowa ustawa o likwidacji Izby Dyscyplinarnej autorstwa prezydenta Andrzeja Dudy miała załagodzić spór z Unią Europejską i umożliwić wypłatę pieniędzy z KPO. Tymczasem, pomimo wcześniejszych pozytywnych sygnałów, w świetle choćby wywiadu Ursuli von der Leyen dla Dziennika Gazety Prawnej, nic takiego nie będzie miało miejsca.
Andrzej Duda Andrzej Duda wściekły na von der Leyen?
Andrzej Duda / Wikipedia CC BY-SA 4,0 Radosław Czarnecki

- Szefowa Komisji europejskiej udzieliła DGP wywiadu, w którym ocenia, że nowa ustawa o sądownictwie (weszła w życie w połowie lipca) nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innych sędziów bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej. - Tę kwestię należy rozwiązać, aby spełnić warunki przyznania pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy i umożliwić Komisji uruchomienie pierwszej płatności - podkreśla. Dodaje, że Polska musi również w pełni zastosować się do postanowienia Trybunału Sprawiedliwości, co jeszcze nie nastąpiło. - W szczególności nie przywrócono do orzekania zawieszonych sędziów i nadal obowiązuje dzienna kara finansowa - mówi przewodnicząca KE

- mogliśmy przeczytać kilka dni temu w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Prerogatywa nadawania statusu sędziego jest wyłączną konstytucyjną prerogatywą Prezydenta RP i żądanie możliwości jej kwestionowania jest uderzeniem zarówno w polski porządek konstytucyjny, jak i de facto postulatem chaosu w polskim systemie sądownictwa.

- Czy Kancelaria Prezydenta akceptuje dzisiaj takie warunki jakie stawia pani komisarz von der Leyen? Czy one były stawiane podczas dyskusji? Bo medialne spekulacje wskazują, że pan Prezydent Andrzej Duda jest, mówiąc krótko, wściekły i zamierza się od tej sprawy odciąć i więcej nie próbować dogadywać się z Komisją Europejską, bo to chyba nie ma sensu.

- pytał Małgorzatę Paprocką, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta podczas programu Woronicza 17 w TVP Info Miłosz Kłeczek.

 

Prezydent się nie zgodzi

- Pierwsza i podstawowa kwestia szanowni państwo, Kancelaria Prezydenta nie prowadziła żadnych negocjacji w sprawie ustawy, ani w sprawie KPO. Do spotkania pana prezydenta z panią przewodniczącą doszło kiedy projekt był od kilku dni w Sejmie. A do następnego spotkania w momencie kiedy została ogłoszona decyzja o zatwierdzeniu KPO. To jest pierwsza i podstawowa kwestia.

Natomiast z dużym zaskoczeniem przyjęliśmy wywiad pani przewodniczącej. Myślę, że należałoby tutaj oddzielić oficjalne stanowisko Komisji, od tego co w tym wywiadzie zostało powiedziane. Bez wątpienia strona polska powinna żądać wyjaśnienia ze strony Komisji. To jest postulat nowy, na który prezydent nigdy się nie zgodził i nigdy się nie zgodzi, ponieważ kwestionowanie statusu, tak jak już było powiedziane w materiałach i tak jak mówił pan redaktor, to jest podważenie faktu czy ktoś jest czy nie jest sędzią. I nie dotyczy to, tak jak mówi pan poseł pięciu sędziów, tylko z tej wypowiedzi wynikało, że miałby to być mechanizm powszechny.

To prowadziłoby nie tylko do paraliżu wymiaru sprawiedliwości, ale wprost do anarchii w Polsce. I ofiara tego byliby przede wszystkim polscy obywatele, którzy zamiast iść do sądu po sprawiedliwość, w sprawie o alimenty, w sprawie gospodarczej, jako ofiara przestępstwa, w sądzie spotykaliby się tym, że sędziowie zajmowaliby się sobą. Czy chcę sądzić z kolegą Iksińskim, czy chcę sądzić z kolegą Igrekowskim. Na to pan prezydent się nigdy nie zgodzi. 

Sędzią zgodnie z konstytucją, z orzecznictwem, naszych sądów, ale również TSUE, jest ten kogo powołał Prezydent na wniosek KRS. I to jest jasne stanowisko pana prezydenta, które nigdy nie ulegnie zmianie.

- odpowiedziała Małgorzata Paprocka.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe