Gmyz: „Nędzne ochłapy (…). Niemcy miewają wyrzuty sumienia, ale nie są one tam wysoko cenione”

Korespondent TVP w Berlnie Cezary Gmyz był gościem na antenie Polskiego Radia 24, gdzie przybliżył stosunek Niemców do podnoszonego w Polsce tematu reparacji za II wojnę światową.
Cezary Gmyz
Cezary Gmyz / screen YT - Polskie Radio Zachód

Kto w Niemczech popiera reparacje dla Polski?

W Niemczech dyskusja na temat reparacji jest zauważalna, ale oczywiście nie jest to dyskusja pierwszoplanowa. Temat pojawia się, gdy w polskiej przestrzeni publicznej podnoszone są postulaty uzyskania reparacji czy odszkodowań. Stanowisko niemieckiej klasy politycznej jest w tej sprawie prawie jednolite. Panuje przekonanie, że roszczenia reparacyjne ze strony Polski są niedopuszczalne, ponieważ mieliśmy się ich zrzec, a konkretnie miał się ich zrzec rząd komunistyczny pod naciskami radzieckimi, ale o tym się już nie pisze, jeszcze w 1953 r. 

– wskazuje Cezary Gmyz. Dodał, że jedynym wyjątkiem jest tutaj partia Zielonych, której działacze i liderzy dość często podkreślali, że nie uważają sprawy rachunków za II wojnę światową za zamkniętą.

„Nędzne ochłapy”

A co na temat reparacji sądzi niemiecka opozycja?

Może chadecy czy socjaliści chcieliby ten rozdział w końcu zamknąć, ale na pewno nie są gotowi na to, żeby wypłacać Polsce rekompensaty. Co prawda mieliśmy do czynienia ze swoistego rodzaju aktami dobrej woli, m.in. utworzono Fundację „Polsko-Niemieckie Pojednanie”, która wypłacała – nędzne, bo nędzne, ale jednak – świadczenia robotnikom przymusowym, ale to oczywiście nie wyczerpuje naszych roszczeń w stosunku do Niemiec

– odpowiada publicysta. W jego opinii „rzeczą bardzo istotną, a niestety zbyt rzadko podnoszoną przez stronę polską, są kwestie odszkodowań za prześladowania mniejszości polskiej”.

Takie odszkodowania byłoby w Niemczech łatwiej uzyskać z tego względu, że one w dużej mierze dotyczą Polaków będących obywatelami Niemiec oraz organizacji polskich działających na prawach niemieckich. Mniejszość polska dostała jakieś nędzne ochłapy po wojnie i żeby ten rachunek krwi zamknąć, rekompensaty powinny być znacznie wyższe

– podkreśla Cezary Gmyz.

Co o reparacjach myślą zwykli Niemcy?

Zdaniem dziennikarza wśród Niemców jest stosunkowo niewielka grupa, która z powodów ideowych uważa, że ten rozdział nie został zamknięty i mogłaby podzielać polski punkt widzenia.

Natomiast z całą pewnością nie byłby to sposób na wygrywanie wyborów w Niemczech, bo mimo wszystko wydaje się, że większa część opinii publicznej jest przeciwko jakimkolwiek wypłatom. Chociaż różnie bywa. W końcu Niemcy poczuli się w obowiązku wypłacić jakieś sumy przedstawicielom krajów, które były przez nich kolonizowane, jak np. Namibia, a przecież od kolonizacji upłynęło znacznie więcej czasu niż od II wojny światowej. Widzimy więc, że Niemcy miewają wyrzuty sumienia, ale te wyrzuty sumienia nie są tam wysoko cenione

– podsumował Cezary Gmyz.


 

POLECANE
Prof. Czarnek: Jeżeli Tusk będzie chciał obejść weto prezydenta ws. SAFE uchwałą, stanie przed sądem z ostatniej chwili
Prof. Czarnek: Jeżeli Tusk będzie chciał obejść weto prezydenta ws. SAFE uchwałą, stanie przed sądem

„Herr Kamerad Czarzasty, Herr OberTusk i popychadła Tuska z Koalicji 13 grudnia chcą zrobić Polsce wielką krzywdę, i jeśli będą ją robili, to za nią odpowiedzą” - zapowiedział podczas środowej konferencji prasowej w Sejmie prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.

Ważny komunikat dla mieszkańców Szczecina gorące
Ważny komunikat dla mieszkańców Szczecina

Mieszkańcy Szczecina powinni zachować ostrożność. Służby ostrzegają przed ryzykiem przekroczenia poziomu informowania dla pyłu PM10 w powietrzu. Zanieczyszczenie może być szczególnie niebezpieczne dla dzieci, seniorów oraz osób z chorobami układu oddechowego i serca.

Zełenski wzywa Europę, aby opracowała „Plan B“ finansowania Ukrainy z ostatniej chwili
Zełenski wzywa Europę, aby opracowała „Plan B“ finansowania Ukrainy

W obliczu blokady przez Węgry obiecanej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wzywa Europę do znalezienia alternatywnego rozwiązania.

Ursula von der Leyen: Potrzebujemy ETS z ostatniej chwili
Ursula von der Leyen: Potrzebujemy ETS

„Potrzebujemy więc ETS, ale musimy go zmodernizować. Z niecierpliwością czekam na kontynuację tej debaty z Państwem tutaj, w Parlamencie Europejskim” - powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas sesji plenarnej w Parlamencie Europejskim.

SAFE. Z ziemi tuskiej do Polski tylko u nas
SAFE. Z ziemi tuskiej do Polski

Nie ustaje spór o SAFE. Czy ten unijny, czy ten prezydencki. Argumentów padło wiele, ale wymowne jest to, że nikt nie jest w stanie podać konkretnej wysokości należnych odsetek. Dlaczego? Bo to niemożliwe.

Zamach PE na suwerenność państw UE. „Autonomia Europy zaczyna się od jednolitego rynku obronnego” z ostatniej chwili
Zamach PE na suwerenność państw UE. „Autonomia Europy zaczyna się od jednolitego rynku obronnego”

Posłowie do Parlamentu Europejskiego przyjęli propozycje mające na celu utworzenie wspólnego rynku obronnego i podjęcie działań w sprawie sztandarowych projektów obronnych Unii Europejskiej.

Młodzi muzułmanie w Niemczech się radykalizują z ostatniej chwili
Młodzi muzułmanie w Niemczech się radykalizują

Jak poinformował portal European Conservative, obawy dotyczące radykalizacji wśród muzułmanów w Niemczech — szczególnie wśród młodszego pokolenia — wzrosły po opublikowaniu badań finansowanych przez trzy ministerstwa federalne.

Ekspert: Pierwsza wypłata zysków NBP przeznaczonych na zbrojenia mogłaby nastąpić dopiero za 1,5 roku z ostatniej chwili
Ekspert: Pierwsza wypłata zysków NBP przeznaczonych na zbrojenia mogłaby nastąpić dopiero za 1,5 roku

Pomysł sfinansowania zbrojeń z zysków NBP uzyskanych ze sprzedaży części złota oznaczałby, że pierwsze wpływy nastąpiłyby za półtora roku, tymczasem potrzeby wojska trzeba zaspokoić jak najszybciej – wskazał w rozmowie z PAP analityk Santander Bank Polska Piotr Bielski.

Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski tylko u nas
Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski

Komisja Europejska nieoficjalnie wyraża „poważne zaniepokojenie” sytuacją wokół polskiego programu SAFE. Chodzi o spór między rządem a Pałacem Prezydenckim, który według informacji z Brukseli wprowadza „niepewność co do realizacji projektu”. Niepokój Ursuli von der Leyen jest o tyle zrozumiały, że wraz z zawetowaniem przez Karola Nawrockiego ustawy ws. SAFE, o ile takie by nastąpiło, posypie się misterny plan rabunku i neutralizacji Polski.

Raport: Niemcy nie nadążają deportować migrantów tylko u nas
Raport: Niemcy nie nadążają deportować migrantów

W Niemczech rośnie liczba migrantów zobowiązanych do opuszczenia kraju. Z rządowego raportu wynika, że w połowie 2025 roku było ich ponad 226 tys., a skuteczność deportacji wynosi zaledwie ok. 5 proc. Problem pogłębia brak dokumentów, bariery prawne i niewydolność systemu dublińskiego.

REKLAMA

Gmyz: „Nędzne ochłapy (…). Niemcy miewają wyrzuty sumienia, ale nie są one tam wysoko cenione”

Korespondent TVP w Berlnie Cezary Gmyz był gościem na antenie Polskiego Radia 24, gdzie przybliżył stosunek Niemców do podnoszonego w Polsce tematu reparacji za II wojnę światową.
Cezary Gmyz
Cezary Gmyz / screen YT - Polskie Radio Zachód

Kto w Niemczech popiera reparacje dla Polski?

W Niemczech dyskusja na temat reparacji jest zauważalna, ale oczywiście nie jest to dyskusja pierwszoplanowa. Temat pojawia się, gdy w polskiej przestrzeni publicznej podnoszone są postulaty uzyskania reparacji czy odszkodowań. Stanowisko niemieckiej klasy politycznej jest w tej sprawie prawie jednolite. Panuje przekonanie, że roszczenia reparacyjne ze strony Polski są niedopuszczalne, ponieważ mieliśmy się ich zrzec, a konkretnie miał się ich zrzec rząd komunistyczny pod naciskami radzieckimi, ale o tym się już nie pisze, jeszcze w 1953 r. 

– wskazuje Cezary Gmyz. Dodał, że jedynym wyjątkiem jest tutaj partia Zielonych, której działacze i liderzy dość często podkreślali, że nie uważają sprawy rachunków za II wojnę światową za zamkniętą.

„Nędzne ochłapy”

A co na temat reparacji sądzi niemiecka opozycja?

Może chadecy czy socjaliści chcieliby ten rozdział w końcu zamknąć, ale na pewno nie są gotowi na to, żeby wypłacać Polsce rekompensaty. Co prawda mieliśmy do czynienia ze swoistego rodzaju aktami dobrej woli, m.in. utworzono Fundację „Polsko-Niemieckie Pojednanie”, która wypłacała – nędzne, bo nędzne, ale jednak – świadczenia robotnikom przymusowym, ale to oczywiście nie wyczerpuje naszych roszczeń w stosunku do Niemiec

– odpowiada publicysta. W jego opinii „rzeczą bardzo istotną, a niestety zbyt rzadko podnoszoną przez stronę polską, są kwestie odszkodowań za prześladowania mniejszości polskiej”.

Takie odszkodowania byłoby w Niemczech łatwiej uzyskać z tego względu, że one w dużej mierze dotyczą Polaków będących obywatelami Niemiec oraz organizacji polskich działających na prawach niemieckich. Mniejszość polska dostała jakieś nędzne ochłapy po wojnie i żeby ten rachunek krwi zamknąć, rekompensaty powinny być znacznie wyższe

– podkreśla Cezary Gmyz.

Co o reparacjach myślą zwykli Niemcy?

Zdaniem dziennikarza wśród Niemców jest stosunkowo niewielka grupa, która z powodów ideowych uważa, że ten rozdział nie został zamknięty i mogłaby podzielać polski punkt widzenia.

Natomiast z całą pewnością nie byłby to sposób na wygrywanie wyborów w Niemczech, bo mimo wszystko wydaje się, że większa część opinii publicznej jest przeciwko jakimkolwiek wypłatom. Chociaż różnie bywa. W końcu Niemcy poczuli się w obowiązku wypłacić jakieś sumy przedstawicielom krajów, które były przez nich kolonizowane, jak np. Namibia, a przecież od kolonizacji upłynęło znacznie więcej czasu niż od II wojny światowej. Widzimy więc, że Niemcy miewają wyrzuty sumienia, ale te wyrzuty sumienia nie są tam wysoko cenione

– podsumował Cezary Gmyz.



 

Polecane