Premier Finlandii w PE: Byliśmy naiwni. Powinniśmy słuchać przyjaciół z Polski i krajów bałtyckich

– Byliśmy naiwni, jeśli chodzi o Rosję. Powinniśmy byli uważniej słuchać naszych przyjaciół z krajów bałtyckich i Polski – powiedziała szefowa fińskiego rządu Sanna Marin, która we wtorek występowała w debacie w PE.
 Premier Finlandii w PE: Byliśmy naiwni. Powinniśmy słuchać przyjaciół z Polski i krajów bałtyckich
/ PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON

"Wojna pokazała, jak ważne dla Europy jest posiadanie własnej produkcji sprzętu obronnego i jak bardzo jesteśmy wrażliwi, jeśli chodzi o energię. Musimy przyznać, jak naiwni byliśmy w stosunku do Rosji i jak bardzo myliliśmy się w naszych wyobrażeniach o działaniach Rosji. Powinniśmy byli uważniej słuchać naszych przyjaciół z krajów bałtyckich i Polski, żyjących pod rządami sowieckimi. Razem płacimy teraz wysoką cenę za naszą zależność od rosyjskiej energii"

- powiedziała.

"Rosja używa energii jako broni"

Podkreśliła, że Ukraina wygra tę wojnę przy wsparciu UE. "Nie ma innej alternatywy. W naszych sercach Ukraińcy już ją wygrali. Są pełni odwagi i niezachwianej determinacji. Ich kontrofensywa postępuje w niesamowitym tempie i zmusili Rosję do wycofania się z wielu części ich kraju. Wspólnie odpowiedzieliśmy na rosyjską inwazję rozległymi sankcjami oraz udzielając Ukrainie pomocy wojskowej, gospodarczej i humanitarnej. Europa i świat zachodni działały zdecydowanie i konsekwentnie. Jedność jest naszą największą siłą" - zaznaczyła.

Jej zdaniem teraz bardziej niż kiedykolwiek UE potrzebuje jedności, ponieważ Rosja używa energii jako broni przeciwko Europie.

"Szantażowanie naszych społeczeństw poprzez dostawy energii jest sposobem na osłabienie europejskiego poparcia dla Ukrainy i rozbicie naszej jedności. Putinowi nie może się to udać. Wykorzystywanie energii do szantażowania nas jest dla Rosji krótkowzroczną strategią. Trwający kryzys energetyczny po prostu przyspieszy odejście Europy od rosyjskich paliw kopalnych. Swoją wojną Rosja niszczy swoją gospodarkę i przyszłość. Rosja złamała nasze zaufanie. Nawet gdyby wojna skończyła się dzisiaj, nasze zaufanie nie zostałoby odbudowane przez długi czas"

- powiedziała.

"Musimy być tak samo zjednoczeni i zdeterminowani w okazaniu solidarności naszym obywatelom i opiece nad nimi, jak odpowiadaliśmy na szantaż ze strony Rosji. Musimy zapewnić dostępność energii w całej Europie i być przygotowanym na podjęcie wyjątkowych środków w celu obniżenia cen energii" - dodała.

"Te sprawy UE musi rozwiązać"

W jej opinii dostępność i cena energii to jedna z najważniejszych kwestii, które UE musi rozwiązać w najbliższych miesiącach i latach.

"Razem musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby nasi obywatele i przedsiębiorstwa mogli poradzić sobie z nadchodzącą jesienią i zimą.

W perspektywie krótkoterminowej musimy znaleźć wszelkie możliwe środki, aby zapewnić dostawy energii i obniżyć jej ceny. (...)W średnim i długim okresie jedynym wyjściem z kryzysu energetycznego są znaczne inwestycje w produkcję energii odnawialnej i bezemisyjnej, wspólne europejskie sieci przesyłowe i technologie magazynowania. Musimy jak najszybciej wycofać rosyjskie paliwa kopalne" - zaznaczyła.

Podkreśliła, że UE przede wszystkim musi nadal udzielać Ukrainie wszelkich form wsparcia i być przygotowaną na nałożenie jeszcze surowszych sankcji. "Im silniejszy wpływ możemy osiągnąć poprzez sankcje, tym droższe dla Rosji będzie kontynuowanie wojny. (...) Rosja może rzucić nam wyzwanie, szantażować i grozić, ale nie poddamy się. Rosyjska wojna agresywna wywołała wnioski Finlandii i Szwecji o członkostwo w NATO. Członkostwo naszych krajów w NATO wzmocni bezpieczeństwo całej Europy Północnej i wzmocni Sojusz. Działania Rosji zjednoczyły Zachód jak nigdy dotąd, a Rosja jest bardziej samotna niż kiedykolwiek" - powiedziała.

Z Strasburga Łukasz Osiński (PAP)


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe