Szukaj
Konto

Niemieckie media: Polska chce trwale osłabić Rosję

10.01.2023 15:13
Mateusz Morawiecki i Mariusz Błaszczak
Źródło: PAP/Marcin Obara
Komentarzy: 0
Publicysta „Die Welt” Philipp Fritz w swoim artykule wypowiedział się na temat aktualnej sytuacji na świecie. Poruszył głównie wątek konfliktu na Ukrainie i roli, jaką odgrywa Polska na tle innych krajów.

"Niektóre kraje NATO, w tym Niemcy, sprawiają wrażenie, jakby chciały jak najszybszego końca wojny na Ukrainie, nawet za cenę terytorialnych ustępstw. A Polska chce trwale osłabić Rosję" - napisał.

Na początku przytoczył wypowiedź premiera RP Mateusza Morawieckiego z listopada 2022 roku, który twierdził, że wojna rozpętana przez Rosję może zakończyć się jedynie w jeden sposób: "Albo zwycięży Ukraina, albo przegra cała Europa".

- Naszym celem jest powstrzymanie Rosji na zawsze. Nie wolno dopuścić do zgniłego kompromisu. Rozejm na warunkach Rosji doprowadziłby jedynie do przerwy w walkach, która trwałaby tylko do czasu, aż Rosja się pozbiera - mówił w rozmowie z "Die Welt" przedstawiciel polskiego MSZ.

Fritz zauważył, że takie słowa są charakterystyczne dla polskich liderów, którzy każdego dnia mówią coś, czego nie mają odwagi powiedzieć przedstawiciele Niemiec czy Francji. Określają w ten sposób jeden z celów wojny, który zakłada, że Rosja musi zostać jak najbardziej osłabiona.

Niemieckie media o Polsce

Fritz podkreślił, że Polska jest aktualnie uważana za najważniejsze państwo, które wspiera Ukrainę. Przypomniał, że nasz kraj przyjął najwięcej ukraińskich uchodźców i opowiada się za ostrymi sankcjami wobec Rosji. Dodał, że Warszawa aktywnie wspiera Ukrainę, wysyłając jej sprzęt wojskowy.

Autor nawiązał także do raportu Europejskiej Rady Stosunków Międzynarodowych (ECFR), w którym podzielono kraje NATO i UE na dwie grupy: zwolenników pokoju i zwolenników sprawiedliwości.

Pierwszej grupie na czele z Niemcami zależy na szybkim zakończeniu walk na Ukrainie, nawet za cenę terytorialnych ustępstw. Druga grupa chce natomiast "ukarać" Rosję i zalicza się do niej Polska.

- Postawa Polski jest charakterystyczna dla wschodnich krajów UE, które domagają się bardziej twardej postawy wobec Moskwy. Odróżniajmy ofiarę od kata. Ofiara zasługuje na pomoc, a agresor - na odpowiednią reakcję - powiedział dla "Die Welt" wiceszef MSZ Marcin Przydacz.

Wielu ekspertów zauważa, że w porównaniu do Polski Niemcy działają dużo bardziej opieszale.

- Polska i Niemcy różnią się w sposób fundamentalny w swoich ocenach dotyczących kształtu europejskiej architektury bezpieczeństwa po zakończeniu wojny - przyznała wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) Justyna Gotkowska.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.01.2023 15:13
Źródło: wp.pl / dw.com