Szukaj
Konto

Wczoraj Niemcy wyłączyli atom. Dziś już muszą importować prąd z francuskich elektrowni atomowych i polskich węglowych

16.04.2023 21:33
Żarówka
Źródło: Pixabay.com
Komentarzy: 0
Niemcy zamykają w sobotę ostatnie działające w kraju elektrownie atomowe. „Wyjście z atomu czyni nasz kraj bezpieczniejszym. (…) Wkraczamy w nową erę produkcji energii” – potwierdziła w sobotę na Twitterze Steffi Lemke (Zieloni), federalna minister środowiska. Jak wyglądał pierwszy dzień po wyłączeniu elektrowni atomowych?

Według niemieckiego "Bilda" w porównaniu z niedzielą sprzed 4 tygodni (19 marca), kiedy warunki pogodowe były porównywalne i energia pochodząca z wiatraków wytwarzana na tym samym poziomie, Niemcy musiały zaimportować 4,7 gigawata energii elektrycznej więcej. Co więcej, importowana z Francji energia… pochodzi z elektrowni atomowych.

Mało tego, "Bild" skarży się również na konieczność importu energii z Polski, wytwarzanej z węgla, "który jest szkodliwy dla klimatu i zdrowia".

Badanie przeprowadzone przez McKinsey pokazuje, że nie będzie to jednorazowy efekt: Niemcy nie będą w stanie pokryć swoich szczytowych obciążeń w przyszłości

- pisze "Bild".

Koniec atomu w Niemczech

W sobotę wieczorem trzy ostatnie działające elektrownie jądrowe w Niemczech zostały ostatecznie wyłączone. "Elektrownie Isar 2, Emsland i Neckarwestheim 2 miały być zamknięte już pod koniec ubiegłego roku, jednak ze względu na rosyjską agresję na Ukrainę i wynikły z tego kryzys energetyczny rząd postanowił pozwolić elektrowniom pracować przez zimę" - przypomniało dpa. Sobota 15 kwietnia była dniem ich ostatecznego wyłączenia, zgodnie ze znowelizowaną ustawą o energii atomowej.

"Oznacza to, że po ponad 60 latach produkcja energii elektrycznej z energii jądrowej w Niemczech dobiegła końca" - dodała dpa.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.04.2023 21:33
Źródło: Bild.de