Szukaj
Konto

„Teraz to żenada”. Burza po emisji dotychczas popularnego programu TVP

26.04.2024 11:45
TVP
Źródło: Flickr CC BY 2,0 Daniel Kruczyński
Komentarzy: 0
Fala zmian w TVP nie ominęła również popularnego „Pytania na śniadanie”. Po emisji programu w sieci zawrzało.

"Pytanie na śniadanie" jest na antenie TVP2 od 21 lat. Program możemy oglądać od 2002 roku. Fani TVP zdążyli przyzwyczaić się, że w śniadaniówce dość regularnie dochodzi do wpadek i nieprzewidzianych sytuacji. Wszystko przez to, że program jest prowadzony na żywo. Najczęściej poruszane są w nim tematy codzienne, dotyczące zdrowia, pracy, związków oraz życia gwiazd.

CZYTAJ TAKŻE: Rozwód w Pałacu Buckingham już pewny? Wcześniej Meghan Markle obrączkę odesłała pocztą

Burza po emisji dotychczas popularnego programu TVP

W TVP odbyła się prawdziwa rewolucja, która nie ominęła "Pytania na śniadanie". Wielu prowadzących musiało pożegnać się z formatem, a w programie pojawiły się nowe duety prezenterów.

CZYTAJ TAKŻE: Trzęsienie ziemi w Pałacu Buckingham. Pilne informacje w sprawie króla Karola III

Zmiany widoczne były od razu gołym okiem. Już na samym początku rewolucji w programie pojawiły się dwie pary jednopłciowe: Jakub i Dawid - przedstawieni jako "małżeństwo" gejów, oraz para lesbijek Karolina i Agnieszka. W niegdyś apolitycznym formacie widzimy również coraz więcej politycznych tematów i celebrytów, którzy ochoczo krytykują ostatnie lata działalności TVP.

Po emisji programu w sieci po raz kolejny zawrzało:

Ja już nie oglądam jak tylko zwolnili wszystkich Tamtych prowadzących teraz to żenada.

Żenada. Tragedia. Ida,Kammel, Wolny i reszta starej ekipy, KLASA.

Niestety to nie to co było dawniej​​​​​​.

Nie da się ich słuchać​​​​​​.

Stara ekipio wróć było super.

[pisownia oryginalna - przyp. red.]

Skandal wokół siłowego przejęcia TVP - kontekst

Nie milkną echa wobec skandalu, jaki wybuchł, gdy pod koniec grudnia rząd Donalda Tuska bezprawnie i siłowo przejął media publiczne. Do budynku TVP na Woronicza "nowe władze" weszły razem z osiłkami i z pominięciem prawa i procedur. Podobna sytuacja trwała w budynku TVP na placu Powstańców w Warszawie i w siedzibie TVP.

Siłowe przejęcie mediów publicznych skrytykowała nawet Helsińska Fundacja Praw Człowieka, a także media dotychczas jednoznacznie wspierające "demokratyczną opozycję" w Polsce.

"Zdajemy sobie sprawę, że uwarunkowania polityczne i prawne bardzo utrudniają reformy. Nie możemy jednak nie zauważyć, że sposób rozpoczęcia zmian w mediach publicznych budzi poważne wątpliwości prawne" - pisze Helsińska Fundacja Praw Człowieka w oświadczeniu odnoszącym się do działań nowego rządu ws. mediów publicznych.

"Brutalna taktyka nowego rządu przekształciła przyziemną rotację nominacji politycznych w wysoce upolityczniony dramat z oskarżeniami o łamanie prawa" - komentuje z kolei Peter Doran na łamach "New York Post".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.04.2024 11:45
Źródło: Instagram, Facebook