Szukaj
Konto

Rosyjski samolot szpiegowski lata sobie nad niemiecką wyspą

16.08.2024 20:01
Ił-20M
Źródło: Wikipedia CC BY-SA 3,0 Kirill Naumenko
Komentarzy: 0
W dniu 9 lipca nad niemiecką wyspą Rugią na Bałtyku pojawił się rosyjski samolot typu IŁ-20M. Rzecznik niemieckich sił powietrznych tłumaczył niemieckiej prasie, że ten samolot nie nawiązał ze stroną niemiecką żadnego kontaktu odnośnie planu lotu lub kontaktu z cywilną kontrolą ruchu lotniczego. — Samolot ten był obserwowany przez nas około trzy godziny - powiedział rzecznik sił powietrznych regionalnej rozgłośni radiowo-telewizyjnej (NDR).

W powietrzu jak w ulu, ale dla Niemiec jest to zgodne z prawem

Niemiecki rzecznik deeskalował nastroje, mówiąc, że Rosja często przeprowadza nad Rugia loty przez międzynarodową przestrzeń powietrzną zgodnie z obowiązującym prawem lotniczym.

— W ostatnim czasie niemal co tydzień pojawiają się doniesienia o niekomunikujących się rosyjskich samolotach wojskowych w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad Morzem Bałtyckim

- mówi rzecznik.

Czytaj również: Straż Graniczna wydała niepokojący komunikat

Pałac Buckingham. Pilne doniesienia ws. Kate Middleton

Według wcześniejszych informacji niemieckich sił zbrojnych, rosyjskie samoloty wojskowe prawie zawsze latają bez sygnału rozpoznawczego (transpondera), co czyni je niewidocznymi dla cywilnej kontroli ruchu lotniczego.

Przechwycony przez Eurofightery

Mimo wszystko rzecznik musiał przyznać, że do rosyjskiego samolotu dołączyły w powietrzu kontrolnie samoloty Eurofighter z patrolu ostrzegawczego startujące z lotniska w Laage. Następnie szwedzkie myśliwce i jednostki NATO z krajów bałtyckich przejęły ten samolot, dopóki nie dotarł do rosyjskiej przestrzeni powietrznej.

— Taka bliskość do naszej przestrzeni powietrznej skłania NATO do wysyłania myśliwców przechwytujących w celu wizualnej identyfikacji rosyjskich samolotów wojskowych z wyłączonymi transponderami. Chociaż loty Rosji nie budzą zastrzeżeń z prawnego punktu widzenia, muszą być postrzegane z wojskowego i politycznego punktu widzenia dobrze znane reguły. Procedury i czas reakcji Paktu Północnoatlantyckiego NATO są [przez Rosje] bardzo dokładnie rejestrowane w celu wyciągnięcia wniosków na temat gotowości operacyjnej

- tłumaczy Bundeswehra.

Czy to wojna hybrydowa czy test na Bałtyku?

Po inwazji Rosji na Ukrainę sytuacja bezpieczeństwa w basenie Morza Bałtyckiego bardzo się zmieniła. Finlandia i Szwecji przystąpiły do NATO, co spowodowało, że Bałtyk stał się w gruncie rzeczy przestrzenią, natowską i Rosja straciła tu swoje wpływy i poniosła swoją prawdopodobnie największą dotychczas strategiczną porażkę, tracąc bezprecedensowo strategicznie niebywale ważne dla siebie tereny.

W czerwcu Rosjanie niebywale często naruszyli przestrzeń powietrzna krajów NATO w tym regionie. Szczególnie drastyczny przykład tego działania miał miejsce w połowie czerwca, gdy Rosyjski bombowiec SU-24 przeleciał nad szwedzką wyspą Gotlandia na Morzu Bałtyckim, która leży około 350 kilometrów od rosyjskiej eksklawy Kaliningradu. Następnie Rosjanie zaczęli się zapuszczać coraz głębiej na Zachód. Łącznie przechwycono i eskortowano w czerwcu dobre dwa tuziny rosyjskich myśliwców, myśliwców-bombowców, samolotów zwiadowczych i transportowych oraz samolotów pasażerskich z powrotem do Rosji. Większość z nich leciała bez wcześniej zapowiedzi lub kontaktu radiowego.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.08.2024 20:01
Źródło: tysol.pl