Szukaj
Konto

Znaleziono winnych ataku na rosyjski konsulat. To francuscy naukowcy

26.02.2025 08:13
flaga
Źródło: FabrikaSimf/FreePik
Komentarzy: 0
Osoby podejrzane o obrzucenie koktajlami Mołotowa rosyjskiego konsulatu w Marsylii to naukowcy z francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych (CNRS) – przekazała w środę agencja AFP, powołując się na dziennik "La Provence". Mężczyźni przyznali się do winy.

Jak poinformował prokurator okręgowy Nicolas Besson, dwaj zatrzymani to inżynier i chemik w wieku od 40 do 50 lat. Narodowe Centrum Badań Naukowych jest największą publiczną instytucją badawczą we Francji.

Podczas przesłuchania podejrzani przyznali, że napełnili trzy półlitrowe plastikowe butelki mieszaniną azotu i substancji chemicznych, mogących wywołać "efekt detonacji", a następnie wrzucili je na teren konsulatu. Dwie z nich wybuchły. Nie odnotowano szkód materialnych, nikt też nie został ranny.

Znaleziono winnych ataku na rosyjski konsulat. To francuscy naukowcy

Mężczyźni zostali zatrzymani w poniedziałek wieczorem, w trzecią rocznicę rosyjskiej pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę, gdy brali udział w wiecu poparcia dla tego kraju

- przekazał "La Provence". Zostali zidentyfikowani na podstawie nagrań z kamer monitoringu. Władze Rosji zażądały od strony francuskiej wszczęcia śledztwa w sprawie ataku na konsulat. Rzeczniczka Kremla Maria Zacharowa oceniła, że incydent można uznać za "akt terroru".

Trzecia rocznica rosyjskiego ataku na Ukrainę

W konsulacie Rosji w Marsylii do wybuchu doszło w poniedziałek rano. Rosyjski portal RBK podał wówczas, że nieznani sprawcy wrzucili do ogrodu konsulatu butelki z płynem zapalającym.

Incydent nie spowodował żadnych szkód

- twierdzi portal RBK, który powołuje się na źródła w policji.

Domniemany sprawca zbiegł. Wszczęto śledztwo; policja odgrodziła teren naokoło budynku. Na miejsce wyjechały ekipy straży pożarnej.

Do incydentu doszło w poniedziałek, w trzecią rocznicę pełnowymiarowej inwazji rosyjskiej na Ukrainę.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.02.2025 08:13
Źródło: PAP