Pies na zamarzniętej rzece. Strażacy użyli drona
Co musisz wiedzieć?
- Lód na rzekach bywa bardzo niebezpieczny i niestabilny
- Zwierzęta na lodzie nie zawsze potrzebują pomocy, ale sytuację trzeba sprawdzić
- Strażacy używają dronów, by ocenić zagrożenie z bezpiecznej odległości
- Nie wolno wchodzić na lód, nawet jeśli wygląda na gruby
Noworoczna interwencja strażaków nad Bugiem
Alarm ogłoszono o godzinie 12:45. Zgłaszający informował, że zwierzę leży nieruchomo na lodzie, w znacznej odległości od brzegu i nie reaguje na wołanie. Na miejsce skierowano kilka zastępów straży pożarnej.
Po dotarciu na miejsce ratownicy zauważyli psa skulonego na tafli lodowej, około 100 metrów od brzegu rzeki. Szybko jednak okazało się, że sytuacja jest bardziej skomplikowana, niż początkowo zakładano. Lód był bardzo niestabilny, co wykluczało bezpieczne wejście ratowników.
- Pilny komunikat dla odbiorców energii z PGE
- Znika trzecia największa marka bankowa w Polsce
- PKP Intercity wydał pilny komunikat
- Komunikat dla mieszkańców woj. lubelskiego
- Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego
Pies na zamarzniętej rzece. Strażacy użyli drona
W tej sytuacji strażacy zdecydowali się na inne rozwiązanie. Do oceny stanu zwierzęcia wykorzystano drona. Obraz z powietrza pozwolił stwierdzić, że pies nie jest ranny i zachowuje dobrą kondycję. Po krótkim czasie zwierzę samo oddaliło się z niebezpiecznego miejsca i bezpiecznie zeszło na ląd w miejscowości Popowo.
O przebiegu działań poinformowali strażacy z OSP RW Ślężany:
“Nowy Rok, 1 Styczeń 2026. Alarm OSP. Godzina zadysponowania:12:45. Miejscowe zagrożenie w miejscowości Kuligów (pow. wołomiński). Pies na tafli lodowej rzeki Bug, nie reaguje na wołanie. Po przybyciu na miejsce zastaliśmy około 100 metrów od brzegu rzeki Bug leżącego, skulonego psa. Po wstępnym rozpoznaniu stwierdzono niestabilną taflę lodową na rzece, która uniemożliwiała wejście ratowników ze specjalistycznym sprzętem, ale także użycia łodzi ratowniczej. Do dokładniejszej oceny stanu zdrowia psa użyto więc drona po czym pies w dobrej kondycji oddalił się z niebezpiecznego miejsca i wyszedł bezpiecznie na stały ląd w miejscowości Popowo pow. Wyszkowski. Ze względu na niemożliwość dalszych działań sprawę przekazaliśmy do lokalnych służb samochodowych”.




