Samuel Pereira: Na Nowy Rok

Końcówka roku ma tę dziwną właściwość, że rzeczywistość lubi dopisać własny, ironiczny scenariusz. Gdy premier zapewnia, że „pokój na Ukrainie jest możliwy”, choć sam nie uczestniczył w kluczowych rozmowach i bazuje na relacjach pośredników, w kraju trwa kolejny pokaz chaosu i improwizacji.
Rok 2026
Rok 2026 / pixabay.com

Znów słyszymy o potrzebie zgody i koordynacji z prezydentem — i znów w tle rozbrzmiewa stara praktyka politycznych przytyków, tworzenia nowej-starej linii sporu (Wschód vs Zachód) równie wiarygodnej, co jej autor, premier Donald Tusk oraz licytacji na to, kto jest bardziej odpowiedzialny, a kto winny, którą zaczyna spychologia na ministrów.

Bo kiedy przychodzi prawdziwy sprawdzian — żywioł, paraliż komunikacyjny, zablokowane drogi, brak prądu — nagle okazuje się, że zabrakło ostrzeżeń, zabrakło planu, zabrakło zwykłych, prostych informacji dla ludzi. Słowo „armagedon” nie pada tym razem z ust publicystów, lecz od tych, którzy stoją na pierwszej linii. A władza? W najlepszym razie milczy, w najgorszym — przerzuca odpowiedzialność, jakby to była gra, a nie realne życie tysięcy rodzin.

 

To może pogadajmy o LGBT?

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze osobliwy spektakl wokół ustaw o statusie osób żyjących w związkach LGBT, ideologicznych bitew i gierek ze słownikami pojęć. Premier mówi jedno, wdrażane jest drugie, a obywatele dostają w pakiecie kolejną porcję chaosu — jakby ktoś uważał, że cierpliwość społeczeństwa można testować bez końca. Zima zaskakuje rząd w grudniu, a polityka nieprzyjemnie zaskakuje wszystkich… właściwie każdego dnia.

 

Życzenia

Ale końcówka roku ma też inną właściwość: zmusza do zatrzymania się. Do pytania, czy naprawdę chcemy wchodzić w nowy czas z bagażem tych samych iluzji i tych samych uników. Czy władza wreszcie zejdzie z piedestału i zacznie mówić prawdę — także wtedy, gdy jest niewygodna? A może odejdzie w ogóle lub chociaż nauczy się, że odpowiedzialność to nie sztuka konferencji i kolejnych wrzutek, tylko zdolność przewidywania i służby zwykłym ludziom? Można się śmiać, że „to się kręci” i kręcić się będzie. Można cynicznie wzruszyć ramionami. Ale ja — może naiwnie — wolę zakończyć ten rok inaczej.

Na progu nowego roku życzę nam wszystkim czegoś podstawowego: trzeźwości umysłu, odwagi i normalności.
Politykom — mniej kłamstw, więcej pokory. Służbom publicznym — profesjonalizmu, który działa zanim przyjdzie katastrofa. Mediom — odwagi w patrzeniu władzy na ręce. A Polsce — pokoju, stabilnych decyzji i mądrości, której tak bardzo dziś brakuje.

A prywatnie — każdemu z nas życzę prostych, a zarazem wielkich rzeczy: dobrych ludzi obok, zdrowia, pracy z sensem i odrobiny światła nawet wtedy, gdy dookoła hula zimowy wiatr. Niech nowy rok będzie mniej o rządowej propagandzie, a bardziej o prawdzie. Mniej o maskach — więcej o odpowiedzialności.

Witajcie po drugiej stronie północy — oby w lepszej wersji nas samych.
 


 

POLECANE
Starcie ambasadora Niemiec i Stanisława Żaryna. Poszło o słowa Merza z ostatniej chwili
Starcie ambasadora Niemiec i Stanisława Żaryna. Poszło o słowa Merza

Ekspert ds. bezpieczeństwa Stanisław Żaryn odniósł się na platformie X do ostatnich słów kanclerza Friedricha Merza na temat II wojny światowej. Doczekał się skandalicznej reakcji niemieckiego ambasadora w Polsce Miguela Bergera.

Dagmara Pawełczyk-Woicka krytyczna wobec propozycji prezydenta ws. sędziów z ostatniej chwili
Dagmara Pawełczyk-Woicka krytyczna wobec propozycji prezydenta ws. sędziów

„Zakończenie rebelii w sądownictwie jest niezbędne dla utrzymania stabilności RP” – napisała na platformie X przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa Dagmara Pawełczyk-Woicka. Wskazała jednak mankamenty prezydenckiego projektu w tej sprawie.

Ukraina wejdzie do UE w ramach „odwróconego członkostwa”? z ostatniej chwili
Ukraina wejdzie do UE w ramach „odwróconego członkostwa”?

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski chce, by w porozumieniu pokojowym zapisano 2027 rok jako datę wejścia jego państwa do UE. Zwolenniczką przyspieszonego, tzw. odwróconego członkostwa Ukrainy jest przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która we wtorek w czwartą rocznicę wybuchu wojny odwiedzi Kijów.

Doradca prezydenta: SAFE to kwestia suwerenności i bezpieczeństwa z ostatniej chwili
Doradca prezydenta: SAFE to kwestia suwerenności i bezpieczeństwa

„SAFE to kwestia suwerenności i bezpieczeństwa, ZBYT POWAŻNA, by oprzeć się na ocenach środowisk analityków defence i osint, czasami wręcz amatorskich ws. unijnych” – napisał na platformie X doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski.

Coraz mniej szefów firm chce, by Polska przyjęła euro. Wolą złotego gorące
Coraz mniej szefów firm chce, by Polska przyjęła euro. Wolą złotego

23 proc. badanych szefów średnich i dużych firm chciałoby, aby Polska przyjęła euro; w 2011 roku odsetek ten wynosił 85 proc. – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Grant Thornton. Co trzeci respondent uważa, że Polska nigdy nie wejdzie do strefy euro.

Stan wyjątkowy w Nowym Jorku. Nadciąga potężna śnieżyca Wiadomości
Stan wyjątkowy w Nowym Jorku. Nadciąga potężna śnieżyca

Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani ogłosił w niedzielę stan wyjątkowy w mieście z powodu prognozowanej niezwykle silnej śnieżycy. Wprowadził zakaz przemieszczania się oraz zdecydował o zamknięciu w poniedziałek szkół publicznych. Władze ostrzegają przed zagrożeniem życia i całkowitym paraliżem komunikacyjnym.

GIS wydał ostrzeżenie. Na ten produkt trzeba uważać Wiadomości
GIS wydał ostrzeżenie. Na ten produkt trzeba uważać

Z półek sklepów sieci ALDI znika popularny makaron. Decyzja o wycofaniu zapadła po tym, jak wykryto błąd w oznakowaniu – na etykiecie nie wyróżniono obecności pszenicy, czyli alergenu zawierającego gluten. O sprawie poinformował Główny Inspektorat Sanitarny.

Gratka dla miłośników astronomii. Nie przegap tego zjawiska Wiadomości
Gratka dla miłośników astronomii. Nie przegap tego zjawiska

28 lutego na wieczornym niebie będzie można zobaczyć tzw. paradę planet. To zjawisko polega na tym, że kilka planet – z perspektywy Ziemi – wydaje się ustawiać w jednej linii. Choć w rzeczywistości dzielą je ogromne odległości, na niebie pojawiają się w tym samym czasie wzdłuż jednej linii zwanej ekliptyką.

Awaria na kolei w Opolu: pociągi kursują z opóźnieniami Wiadomości
Awaria na kolei w Opolu: pociągi kursują z opóźnieniami

Na trasie Opole - Suchy Bór doszło do wykolejenia lokomotywy elektrycznej. Nikt nie został ranny. Na miejscu pracują strażacy i policja. Utrudnienia w ruchu dotyczą pociągów jadących trasą Tarnowskie Góry - Opole Główne.

Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni Wiadomości
Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni

Ostatni odcinek kultowego teleturnieju „Familiada” wywołał kolejną falę komentarzy w internecie. W studiu rywalizowały drużyny „Aniołki Weroniki” i „Kwartet Podatkowy”, a emocje wywołała szczególnie odpowiedź na pytanie o białego, rasowego psa. Ostatecznie zabrakło 28 punktów do wygranej, a najwyżej punktowaną odpowiedzią, jak podano na profilu programu, był maltańczyk.

REKLAMA

Samuel Pereira: Na Nowy Rok

Końcówka roku ma tę dziwną właściwość, że rzeczywistość lubi dopisać własny, ironiczny scenariusz. Gdy premier zapewnia, że „pokój na Ukrainie jest możliwy”, choć sam nie uczestniczył w kluczowych rozmowach i bazuje na relacjach pośredników, w kraju trwa kolejny pokaz chaosu i improwizacji.
Rok 2026
Rok 2026 / pixabay.com

Znów słyszymy o potrzebie zgody i koordynacji z prezydentem — i znów w tle rozbrzmiewa stara praktyka politycznych przytyków, tworzenia nowej-starej linii sporu (Wschód vs Zachód) równie wiarygodnej, co jej autor, premier Donald Tusk oraz licytacji na to, kto jest bardziej odpowiedzialny, a kto winny, którą zaczyna spychologia na ministrów.

Bo kiedy przychodzi prawdziwy sprawdzian — żywioł, paraliż komunikacyjny, zablokowane drogi, brak prądu — nagle okazuje się, że zabrakło ostrzeżeń, zabrakło planu, zabrakło zwykłych, prostych informacji dla ludzi. Słowo „armagedon” nie pada tym razem z ust publicystów, lecz od tych, którzy stoją na pierwszej linii. A władza? W najlepszym razie milczy, w najgorszym — przerzuca odpowiedzialność, jakby to była gra, a nie realne życie tysięcy rodzin.

 

To może pogadajmy o LGBT?

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze osobliwy spektakl wokół ustaw o statusie osób żyjących w związkach LGBT, ideologicznych bitew i gierek ze słownikami pojęć. Premier mówi jedno, wdrażane jest drugie, a obywatele dostają w pakiecie kolejną porcję chaosu — jakby ktoś uważał, że cierpliwość społeczeństwa można testować bez końca. Zima zaskakuje rząd w grudniu, a polityka nieprzyjemnie zaskakuje wszystkich… właściwie każdego dnia.

 

Życzenia

Ale końcówka roku ma też inną właściwość: zmusza do zatrzymania się. Do pytania, czy naprawdę chcemy wchodzić w nowy czas z bagażem tych samych iluzji i tych samych uników. Czy władza wreszcie zejdzie z piedestału i zacznie mówić prawdę — także wtedy, gdy jest niewygodna? A może odejdzie w ogóle lub chociaż nauczy się, że odpowiedzialność to nie sztuka konferencji i kolejnych wrzutek, tylko zdolność przewidywania i służby zwykłym ludziom? Można się śmiać, że „to się kręci” i kręcić się będzie. Można cynicznie wzruszyć ramionami. Ale ja — może naiwnie — wolę zakończyć ten rok inaczej.

Na progu nowego roku życzę nam wszystkim czegoś podstawowego: trzeźwości umysłu, odwagi i normalności.
Politykom — mniej kłamstw, więcej pokory. Służbom publicznym — profesjonalizmu, który działa zanim przyjdzie katastrofa. Mediom — odwagi w patrzeniu władzy na ręce. A Polsce — pokoju, stabilnych decyzji i mądrości, której tak bardzo dziś brakuje.

A prywatnie — każdemu z nas życzę prostych, a zarazem wielkich rzeczy: dobrych ludzi obok, zdrowia, pracy z sensem i odrobiny światła nawet wtedy, gdy dookoła hula zimowy wiatr. Niech nowy rok będzie mniej o rządowej propagandzie, a bardziej o prawdzie. Mniej o maskach — więcej o odpowiedzialności.

Witajcie po drugiej stronie północy — oby w lepszej wersji nas samych.
 



 

Polecane