[Tylko u nas] Płużański: „Nasze matki, nasi ojcowie”-"antysemicka" AK wg wzorów hitlerowskiej propagandy
22.12.2018 01:01
![[Tylko u nas] Płużański: „Nasze matki, nasi ojcowie”-"antysemicka" AK wg wzorów hitlerowskiej propagandy](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/f49cbc0c-83f4-437b-8920-f5e963a12221/27405.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
To jeden z najważniejszych wyroków w historii III RP. Może zdecydować o tym, czy Polacy będą postrzegani na świecie jako (współ)odpowiedzialni na Holocaust. Rzecz dotyczy serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”, który pokazał żołnierzy Armii Krajowej jako antysemicką bandę. W związku z tym niemiecka telewizja państwowa ZDF i wytwórnia UFA Fiction zostały pozwane przez kpt. Zbigniewa Radłowskiego i Światowy Związek Żołnierzy AK. Niemcy utrzymują, że to naruszenie wolności artystycznej. A Polacy, że naruszone zostały dobra osobiste weterana walk o wolność. Przed kilkoma dniami proces się zakończył, a sąd ma ogłosić wyrok zaraz po Świętach - 28 grudnia.
Pełnomocnik żołnierza AK dr Monika Brzozowska-Pasieka nie ma wątpliwości, że producenci serialu działali ze złą wolą, przedstawiając żołnierzy AK "jako zadeklarowanych antysemitów, którzy nie mają żadnych oporów, by pozostawić Żydów na śmierć". Dlatego doszło do zawinionego naruszenia dóbr osobistych.
Kpt. Zbigniew Radłowski przypomina o fenomenie Polskiego Państwa Podziemnego i stanowiącej integralną część Sił Zbrojnych RP Armii Krajowej liczącej ponad 350 tys. żołnierzy. "A co zobaczyliśmy w serialu? Bandę dzikich zbirów, antysemitów grasujących po lasach. Sekwencje serialu dotyczące AK zostały zrealizowane według najlepszych wzorów hitlerowskiej propagandy" - mówi polski oficer.
Kim jest pozywający?
Kpt. Zbigniew Radłowski to żołnierz Armii Krajowej oraz uczestnik Powstania Warszawskiego, więzień niemieckiego obozu Auschwitz, jeniec Stalagu X B Sandbostel. Po wyzwoleniu trafił do II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Do okupowanej przez Sowietów Polski wrócił w grudniu 1945 r. i zamieszkał w Krakowie. Aresztowany w 1951 r. i skazany na 12 lat za szpiegostwo. Wypuszczony w 1956 r. na mocy amnestii.
O co chodziło twórcom serialu?
Żeby nas obarczyć niepopełnionymi przez nas zbrodniami. Żeby te wartości, które są najcenniejsze w narodzie polskim, a które reprezentowało AK, znowu wytarzać w błocie. Żeby tych wszystkich wspaniałych i odważnych polskich patriotów, którzy walczyli w szeregach AK jeszcze raz upokorzyć. Upodlić. Nawet po ich śmierci" - podkreśla kpt. Radłowski.
Mecenas Brzozowska-Pasieka zwraca z kolei uwagę na międzypaństwowy charakter sprawy: czy polski sąd jest władny nakazać przeprosiny na stronach ZDF-u czy innych stacji telewizyjnych. Pamiętajmy, że serial był emitowany przez stacje na całym świecie, gromadząc ogromną widownię. Jeśli sąd uzna, że doszło do naruszenia dóbr osobistych, czyli wygra strona polska, pozostaje pytanie, w jaki sposób pozwani przeproszą.
O co walczą Polacy?
Po pierwsze o wspomniane przeprosiny. Wszędzie tam, gdzie serial "Nasze matki, nasi ojcowie" był emitowany. Przede wszystkim w Telewizji Polskiej, a także na stronach internetowych ZDF i UFA Fiction.
Po drugie o usunięcie liter AK z opasek ludzi wyglądających nie jak żołnierze, ale banda rabunkowa.
Po trzecie, żeby na początku filmu emitowano planszę, która informuje, że wszystkie postaci są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo do postaci i wydarzeń autentycznych jest całkowicie przypadkowe i niezamierzone.
Po czwarte, symboliczne zadośćuczynienie w kwocie 25 tys. zł.
O co walczą Niemcy?
O oddalenie powództwa w całości i uznanie, że film miał pobudzić dyskusję polityczną, dyskusję na temat rozliczenia Polaków z przeszłością.
Pozwani powoływali się również na wolność artystyczną, która rzekomo pozwala na pokazywanie w taki sposób żołnierzy Armii Krajowej.
Niezależnie od tego, kto wygra tę nową polsko-niemiecką wojnę, strony zamierzają się odwołać do Sądu Najwyższego i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Tadeusz Płużański
Kpt. Zbigniew Radłowski przypomina o fenomenie Polskiego Państwa Podziemnego i stanowiącej integralną część Sił Zbrojnych RP Armii Krajowej liczącej ponad 350 tys. żołnierzy. "A co zobaczyliśmy w serialu? Bandę dzikich zbirów, antysemitów grasujących po lasach. Sekwencje serialu dotyczące AK zostały zrealizowane według najlepszych wzorów hitlerowskiej propagandy" - mówi polski oficer.
Kim jest pozywający?
Kpt. Zbigniew Radłowski to żołnierz Armii Krajowej oraz uczestnik Powstania Warszawskiego, więzień niemieckiego obozu Auschwitz, jeniec Stalagu X B Sandbostel. Po wyzwoleniu trafił do II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Do okupowanej przez Sowietów Polski wrócił w grudniu 1945 r. i zamieszkał w Krakowie. Aresztowany w 1951 r. i skazany na 12 lat za szpiegostwo. Wypuszczony w 1956 r. na mocy amnestii.
O co chodziło twórcom serialu?
Żeby nas obarczyć niepopełnionymi przez nas zbrodniami. Żeby te wartości, które są najcenniejsze w narodzie polskim, a które reprezentowało AK, znowu wytarzać w błocie. Żeby tych wszystkich wspaniałych i odważnych polskich patriotów, którzy walczyli w szeregach AK jeszcze raz upokorzyć. Upodlić. Nawet po ich śmierci" - podkreśla kpt. Radłowski.
Mecenas Brzozowska-Pasieka zwraca z kolei uwagę na międzypaństwowy charakter sprawy: czy polski sąd jest władny nakazać przeprosiny na stronach ZDF-u czy innych stacji telewizyjnych. Pamiętajmy, że serial był emitowany przez stacje na całym świecie, gromadząc ogromną widownię. Jeśli sąd uzna, że doszło do naruszenia dóbr osobistych, czyli wygra strona polska, pozostaje pytanie, w jaki sposób pozwani przeproszą.
O co walczą Polacy?
Po pierwsze o wspomniane przeprosiny. Wszędzie tam, gdzie serial "Nasze matki, nasi ojcowie" był emitowany. Przede wszystkim w Telewizji Polskiej, a także na stronach internetowych ZDF i UFA Fiction.
Po drugie o usunięcie liter AK z opasek ludzi wyglądających nie jak żołnierze, ale banda rabunkowa.
Po trzecie, żeby na początku filmu emitowano planszę, która informuje, że wszystkie postaci są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo do postaci i wydarzeń autentycznych jest całkowicie przypadkowe i niezamierzone.
Po czwarte, symboliczne zadośćuczynienie w kwocie 25 tys. zł.
O co walczą Niemcy?
O oddalenie powództwa w całości i uznanie, że film miał pobudzić dyskusję polityczną, dyskusję na temat rozliczenia Polaków z przeszłością.
Pozwani powoływali się również na wolność artystyczną, która rzekomo pozwala na pokazywanie w taki sposób żołnierzy Armii Krajowej.
Niezależnie od tego, kto wygra tę nową polsko-niemiecką wojnę, strony zamierzają się odwołać do Sądu Najwyższego i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Tadeusz Płużański

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.12.2018 01:01
Tadeusz Płużański: Zdrajca AK-owców, „demokrata”, major „Lawina”
08.05.2025 20:25
Odszkodowania dla "ofiar" Żołnierzy Wyklętych? Lewica złożyła w Sejmie projekt
20.03.2025 13:28

Komentarzy: 0
Projekt nowelizacji ustawy "o zadośćuczynieniu ofiarom i rodzinom ofiar przestępstw popełnionych na tle narodowościowym, religijnym lub rasowym w latach 1945–1946" został opublikowany w środę na stronach sejmowych. Projekt Lewicy przewiduje wypłatę 50 tys. zł odszkodowania osobom, które doznały uszczerbku na zdrowiu w wyniku działań podziemia niepodległościowego.
Czytaj więcej
Tadeusz Płużański: Adwo-kaci polskich patriotów
15.03.2025 00:54

Komentarzy: 0
15 marca 1948 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie skazał na karę śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego, Tadeusza Płużańskiego (mojego ojca) i Marię Szelągowską. Wyrok, podobnie, jak w innych pokazowych procesach stalinizmu, nie zapadł na sali sądowej, ale w zaciszu ubeckich gabinetów.
Czytaj więcej
Ukraiński historyk porównał w niemieckich mediach żołnierzy AK do banderowców
23.02.2025 15:34

Komentarzy: 0
Nie wszyscy w ukraińskim ruchu narodowym byli bohaterami. Niektórzy owszem, lecz inni byli przestępcami. To samo dotyczy Armii Krajowej. To wszystko rozumieją narody Ukrainy i Polski - powiedział w wywiadzie dla portalu Welt.de Anatolii Podolski, dyrektor Ukraińskiego Centrum Studiów nad Holokaustem w Kijowie, autor m.in. publikacji na temat historii Żydów i Holokaustu na Ukrainie.
Czytaj więcej
"To święto polskiego honoru". 83 lata temu powstała Armia Krajowa
14.02.2025 09:00

Komentarzy: 0
Dziś święto polskiego honoru, odwagi i dumy. Po raz pierwszy obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej – napisał w piątek na platformie X prezydent Andrzej Duda. Zaapelował także o oddanie hołdu weteranom i uczczenie pamięci żołnierzy AK.
Czytaj więcej
