Szukaj
Konto

Historyk IPN-u: Brak dostępu do dokumentów nie pozwala wyjaśnić zbrodni katyńskiej na terenie Ukrainy

09.04.2020 13:20
Historyk IPN-u: Brak dostępu do dokumentów nie pozwala wyjaśnić zbrodni katyńskiej na terenie Ukrainy
Źródło: zwłoki majora Adama Solskiego z 57 Pułku Piechoty. Wikipedia domena publiczna
Komentarzy: 0
– Nie mamy dostępu do wszystkich dokumentów i to jest największy problem, jeśli chodzi o wyjaśnienie do końca zbrodni katyńskiej na terenie Ukrainy, ale także na terenie Białorusi – powiedziała w rozmowie w audycji „Siódma 9”  Dominika Siemińska z Wydziału Kresowego Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.

Na pewno wszyscy znają nazwę Kuropaty i to jest kolejne miejsce, w którym na pewno pochowane są polskie ofiary zbrodni katyńskiej zamordowane wiosną ’40 roku, ale tutaj w ogóle nie były nigdy prowadzone przez nas żadne prace. Nie mamy możliwości przeprowadzenia tam prac archeologicznych, poszukiwawczych i ekshumacji, a także nie mamy dostępu do dokumentów, które bezpośrednio mówią nam o tym, ile dokładnie osób zostało tam zamordowanych. To, co wiemy na ten temat, to tylko poszlaki na podstawie szczątków informacji zbieranych w różnych dokumentach"

- tłumaczyła Dominika Siemińska.

Jeśli Polscy historycy nie mają dostępu do wszystkich miejsc to w jaki sposób można walczyć o prawdę historyczną?

"Przede wszystkim trzeba o tym mówić. Kiedy w latach 90 prowadzone były prace ekshumacyjne, głośno było o zbrodni katyńskiej. W tej chwili pamiętamy o niej tylko w kwietniu. Kiedy przychodzi rocznica, urządzane są uroczystości, konferencje, różne rodzaje działalności upamiętniające tę zbrodnię. Ale to jest za mało. O zbrodni katyńskiej powinniśmy cały czas mówić głośno i wyraźnie - że tak wielka zbrodnia została jak dotąd niewyjaśniona i nieukarana".

- dodała historyk.

Źróło: siodma9.pl
Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.04.2020 13:20