[Tylko u nas] Prof. David Engels: Być może nie uciekniemy przed najgorszym, ale pamiętajmy o tym co ważne

Jest więc wystarczająco dużo powodów, aby być pesymistą. Oczywiście, nawet jeśli czekająca nas walka miałaby być beznadziejną, musimy ją prowadzić nadal - winni jesteśmy tego naszym ideałom, naszej uczciwości, naszym przekonaniom i naszym przodkom. Jesteśmy im również winni co innego, o czym akurat teraz musimy szczególnie pamiętać: jesteśmy im winni życie, które poświęcamy przecież nie tylko na nasze ciężkie zmagania z przeciwnościami, ale także na próbę dalszego aktywnego pielęgnowania i czczenia tego, co piękne i dobre. Wszelako tylko w matematyce z negacji negatywu wynika pozytyw - w rzeczywistości moralnej obowiązuje zasada inna: każdy, kto w obliczu zła i brzydoty współczesnego świata całkowicie ulega uczuciu wstrętu wobec nowoczesności, bynajmniej nie przeniknął i nie ogarnął jeszcze całego pozytywu dobra i piękna. Zrozumienie odrażającej natury współczesnego nihilizmu, materializmu, cynizmu, transhumanizmu i kolektywizmu jest oczywiście warunkiem wstępnym i stanowi podstawę dla poszukiwania jakichś alternatyw; musi to jednak zawsze oznaczać "tak" dla piękna i dobra, a nie jedynie bezpłodne "nie" ze względu na ich brak.
Powinniśmy to brać pod uwagę, zwłaszcza w okresie Adwentu - zapomnijmy chociaż na chwilę o problemach nowoczesności i poświęćmy się temu, co naprawdę ważne. Poświęćmy czas naszej rodzinie, nie dbajmy jedynie tak bardzo o naszą wydajność, troszczmy się także o piękno i poszukujmy pokoju i siły w modlitwie; systematycznie zastanawiajmy się nad niezniszczalnością naszej prawdziwej, danej od Boga esencji, a nade wszystko pamiętajmy, że to, co ziemskie, jest w istocie jedynie chwilową parabolą wobec rzeczywistości wyższej, która pośród otaczającego nas szaleństwa jest tym czymś prawdziwym, niezmiennym i autentycznym. Każda chwila, w której tracimy z oczu ową najwyższą prawdę i rozpaczliwie i bez reszty dajemy się wciągnąć w to nasze tu i teraz, jest zwycięstwem przeciwnika.
Tagi
Komentarze
Brukselska ośmiornica medialna. Miliony euro dla "demokratycznych" mediów

Powiedzieli Unii Europejskiej „nie”. Po latach nadal nie zmieniają zdania

Norwegowie nadal nie chcą do UE. Nawet młodzi są sceptyczni wobec Brukseli

Bruksela daje zielone światło. Chodzi o 33 mld zł
Europa miała rezygnować z rosyjskiego gazu. Dane mówią co innego

