REKLAMA

"Ze mną nie konsultował". Politycy opozycji niezadowoleni z oświadczenia Tuska

Po wielu dniach milczenia Donald Tusk odniósł się wreszcie do sytuacji na granicy Polski, gdzie po stronie białoruskiej koczują w okolicy Usnarza Górnego imigranci. Według doniesień są to głównie Irakijczycy dostarczani na miejsce w ramach całego systemu przemytu ludzi na miejsce przez służby Łukaszenki
Donald Tusk
Donald Tusk / Screen YouTube Onet News

Oświadczenie Tuska opublikowane zostało w dziwnych okolicznościach. Najpierw miała odbyć się zapowiedziana rano przez szefa klubu sejmowego PO Borysa Budkę konferencja prasowa. Po czym, już po upływie wyznaczonej godziny, poinformowano, że Tusk wyda oświadczenie, które zostało opublikowane w mediach społecznościowych.

- Po pierwsze bardzo przeżywamy ten kryzys humanitarny, tę dramatyczną sytuację 30 osób koczujących przy naszej granicy, w tym kobiet i dzieci. Bezradność, też bezradność polskiego rządu

- mówił Tusk jednocześnie zauważając proceder przemytu ludzi przez Łukaszenkę i... wzywając do "zgody narodowej"

Wystąpienie zostało odebrane jako miałkie i pozbawione konkretów.

Jak się okazuje nie są z niego zadowoleni również politycy opozycji.

- Donald Tusk swoich słów ze mną nie konsultował. Nie wiem, czy konsultował je z kimkolwiek innym z opozycji. To jego własne słowa. Ja mam pewien kłopot z tym, że politycy PO nader często mianują się liderami opozycji bez konsultacji z innymi

(...)

Tusk nie powiedział niczego, czego nie mówiłaby w ostatnim czasie opozycja

- mówi Wirtualnej Polsce Szymon Hołownia

- Po pierwsze: dlaczego Donald Tusk wygłosił oświadczenie zamieszczone na Twitterze, a nie spotkał się z mediami? Prawdopodobnie chciał uniknąć konfrontacji z opinią publiczną

- mówi WP polityk Lewicy Krzysztof Śmiszek

 


Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura