„Człowiek ze stopu wartości”
Po pokazie odbyła się dyskusja uczestników spotkania, w większości przyjaciół i znajomych zmarłego pod koniec ub. roku wieloletniego członka Komisji Krajowej i jej Prezydium, NSZZ "Solidarność". Kolejni mówcy podkreślali szczególną rolę Jacka Smagowicza w środowisku dawnej opozycji politycznej i niepodległościowej, gdyż jak mówił sam Jacek, zaliczał się do "grona polskich nacjonalistów w dobrym znaczeniu tego słowa". Wszyscy zgodnie podkreślali brak w przestrzeni społecznej człowieka, który swym życiem pokazywał, jak należy żyć, jako człowiek, jako Polak i jako katolik - jak podkreślała Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty. Jego sfery działania były bardzo szerokie i nie malały wraz z odzyskaniem przez Polskę niezawisłości, ale poszerzały się o ochronę tych, którzy utracili pracę, o obronę prześladowanych przez Rosjan Czeczeńców, a wreszcie o religijną służbę w szeregach Zakonu Rycerzy Jana Pawła II. Stąd też odczytany po projekcji filmu list generała Zakonu Krzysztofa Andrzeja Wąsowskiego, który przypomniał zasługi i postawę Jacka Smagowicza, jako katolika i rycerza Zakonu.
Innym gościem projekcji był wicedyrektor tworzonego Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych ds. Kolekcji mieszczącego się w byłym areszcie śledczym przy ul. Rakowieckiej w Warszawie Jacek Marian Pawłowicz, który apelował do byłych działaczy opozycji demokratycznej i potomków uczestników walki zbrojnej z reżimem komunistycznym, o przekazywanie eksponatów dotyczących prześladowań Polaków w czasach PRL. Zapowiedział też stworzenie w roku przyszłym specjalnej wystawy poświęconej Jackowi Smagowiczowi.
Były też osoby, jak były KPN-owiec, Ryszard Bocian, które można było zobaczyć w dokumentalnych fragmentach filmów kręconych przez Służbę Bezpieczeństwa, jako współtowarzyszy represji, w czasie protestów organizowanych w 80. latach minionego wieku. Spotkanie zakończył apel wspóbrata w Zakonie Rycerzy JPII Piotra Masłowskiego o stworzenie komitetu organizacyjnego starającego się o nadanie imienia Jacka Smagowicza ulicy lub skwerowi w Krakowie.
W premierowej projekcji filmu uczestniczyli też najbliżsi członkowie rodziny Jacka Smagowicza, żona Halina, do której kierowano wiele ciepłych słów, jako osoby będącej wsparciem duchowym dla bohatera filmu oraz osoby utrzymującej dom i rodzinę w latach, gdy Jacek był wyrzucany z kolejnych miejsc pracy lub przebywał w internowaniu oraz jego syn Miłosz.
Adam Zyzman
Komentarze
Ukraina wydała oficjalną zgodę na przeprowadzenie prac ekshumacyjnych na lwowskim Hołosku

Komunikat dla mieszkańców Krakowa

Nie żyje legenda muzyki filmowej

Kraków po pierwszej bitwie. Analiza porażki Miszalskiego

Michał Drewnicki: Jestem gotowy do walki o prezydenturę w Krakowie
