Szukaj
Konto

„Miałbym go usunąć? To dopiero byłoby dziwne”. Mocna rozmowa prof. Roszkowskiego z red. Pacewiczem [WIDEO]

13.09.2022 21:19
„Miałbym go usunąć? To dopiero byłoby dziwne”. Mocna rozmowa prof. Roszkowskiego z red. Pacewiczem [WIDEO]
Źródło: zrzut ekranu z Polsat News
Komentarzy: 0
W programie „Punkt Widzenia” na antenie Polsat News o podręczniku do przedmiotu historia i teraźniejszość dyskutowali jego autor prof. Wojciech Roszkowski oraz krytykujący podręcznik Piotr Pacewicz, redaktor naczelny OKO.press.

Pacewicz przedstawił sześć zarzutów, które ma wobec podręcznika.

- Pierwszy jest taki, że jest to - w taki sposób dyskretny, ukrywany momentami - propagowanie bardzo konkretnej ideologii katolicko-narodowej, ale z takim naciskiem na ideologię katolicką. To, co Kościół przekazuje jako naukę moralną, pan Roszkowski powtarza - mówił Pacewicz.

- Po drugie, łączy się z tym odrzucenie i zdezawuowanie bardzo wielu pozytywnych rzeczy, które dzieją się na świecie, takich jak realizacja praw kobiet, praw osób homoseksualnych. Ten obraz świata jest przyczerniony i nieprawdziwy - dodał.

Jako trzeci zarzut wymienił pojawiające się według niego w podręczniku "nieprawdziwe oceny różnych zdarzeń i zjawisk z przeszłości". Czwarty zarzut dotyczył z kolei metodologii.

- Po piąte, momentami robi to wrażenie takiej usłużności wobec obecnej władzy. Na przykład, jeśli mówimy o wyborach prezydenckich na świecie, czym to jest zilustrowane? Zdjęciem prezydenta Dudy. Co to ma do rzeczy? Nic. Jeżeli mówimy o pierwszych wolnych wyborach w Polsce w 1991 roku, to czym to jest zilustrowane? Zdjęciem zwycięskiego Kaczyńskiego z 2019 roku - dodał Pacewicz.

W szóstym zarzucie dziennikarz OKO.press stwierdził, że podręcznik jest "nie do skonsumowania".

Prof. Roszkowski odpowiada

W odpowiedzi prof. Roszkowski stwierdził, że zarzuty są sformułowane "dość ogólnikowo".

Odnosząc się do pierwszego zarzutu, prof. Roszkowski stwierdził, że Kościół katolicki jest ważną częścią naszej historii i w sposób naturalny musi się pojawić na kartach tego podręcznika.

- Jeżelibym się odwoływał do protestanckich interpretacji Dekalogu, to byłoby to mniej zrozumiałe, niż mówimy o Kościele w Polsce. Notabene w rozdziałach historii lat 50., 60., 70., Kościół odgrywał wielką rolę. Miałbym go usunąć? To dopiero byłoby dziwne - dodał.

Prof. Roszkowski powiedział, że nie rozumie zarzutu o ilustracji fragmentu o pierwszych wolnych wyborach, bo książka kończy się na roku 1979. - Nie mieliśmy więc jeszcze pierwszych wyborów - wyjaśnił.

- Nieprawdziwość ocen historycznych to jest taki ogólnik, że właściwie nie bardzo wiem, o co tutaj chodzi. Przedmiot nazywa się historia i teraźniejszość. Jeżeli ktoś mówi, że dziwi się, że zilustrowałem opis tego, czym są wybory, zdjęciem wyniku ostatnich wyborów w Polsce, to ja mogę się dziwić, bo 15-latek pamięta ostatnie wybory, tam ma prezydenta Dudę czy premiera Morawieckiego. Jeżeli będą wybory, w których wygra kto inny, to pewnie trzeba to zdjęcie zmienić, więc ja nie widzę tutaj zupełnie żadnej usłużności - dodał.

- Wydaje mi się, że cała ta kampania manipulacyjna wzięła się z pewnego momentu historycznego, w którym rozpoczęła się kampania polityczna. Ja stałem się, chcąc nie chcąc, taką ofiarą, chłopcem do bicia w sytuacji kiedy pewne siły polityczne zaczęły lansować programy dzielące bardzo mocno Polaków - dodał.

Zdaniem profesora w podanych przez Pacewicza sześciu punktach widzi "program wykluczania ze sfery publicznej poglądów nie tyle katolickich, tylko chrześcijańskich, judeochrześcijańskich".

Tutaj zobaczysz całą debatę:

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.09.2022 21:19
Źródło: polsatnews.pl