Kto stoi za zniszczeniem Nord Stream? Dziennikarze „The Washington Post” ujawniają

Pod koniec września 2022 r. doszło do uszkodzeń gazociągów Nord Stream 1 i 2. Operator Nord Stream 1, spółka Nord Stream 2 AG, przekazała w listopadzie, że na morskim dnie odnaleziono dwa kratery o głębokości od 3 do 5 metrów, które były spowodowane wybuchem.
Informacje "The Washington Post"
Według informacji dziennikarzy "The Washington Post" obecnie nie ma dowodów na to, że to Rosja stała za sabotażem. Taką opinię mieli oni usłyszeć od jednego z europejskich urzędników zaznajomionych ze sprawą. Jak podkreślili, podobną ocenę wyraziło także 23 innych urzędników dyplomatycznych i pracowników wywiadów dziewięciu krajów.
Niektórzy z nich uważają wprost, że Rosja nie była odpowiedzialna za zniszczenie gazociągów. Inni są nieco bardziej powściągliwi i nadal postrzegają Rosję jako głównego podejrzanego, ale przyznają, że jednoznaczne przypisanie aktu sabotażu temu krajowy może być niemożliwe.
Nikt nie ma wątpliwości, że uszkodzenie było celowe. Urzędnik niemieckiego rządu, który prowadzi własne dochodzenie, powiedział, że na zewnątrz konstrukcji umieszczono prawdopodobnie materiały wybuchowe. Ale nawet ci, którzy mają wewnętrzną wiedzę na temat szczegółów śledztwa, nie wiążą jednoznacznie Rosji z atakiem - pisze "The Washington Post".
Komentarze
Pieskow ostrzega „gorące głowy” w Polsce. „Rosja użyje całego dostępnego arsenału”

Polska odpowiada na groźby Rosji. Pilny komunikat MSZ

Zełenski: USA proponują trójstronne spotkanie z Rosją

Nad Atlantykiem zaginął samolot. Trwa akcja poszukiwawcza

Nieudana egzekucja wstrząsnęła Tennessee. Jest pierwsza rezygnacja
