[Felieton „TS”] Waldemar Biniecki: Aby osiągnąć sukces, trzeba się łączyć, a nie dzielić
![[Felieton „TS”] Waldemar Biniecki: Aby osiągnąć sukces, trzeba się łączyć, a nie dzielić](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/234effce-5f0e-4a22-95c7-d55f80767ea4/united%20solo.jpg?p=article_hero_mobile)
Właśnie dlatego powstał w USA Kuryer Polski - nowe medium, które jest dwujęzycznym portalem, mającym docierać z polską racją stanu do Amerykanów polskiego pochodzenia i również do samych Amerykanów. Wkraczamy powoli w trzeci rok działalności, a komentarze docierające od naszych czytelników są obiecujące. Pomiędzy konserwatywną a liberalną narracją znajdujemy także miejsce na prezentowanie polskiej narracji, która według naszych czytelników jest odmienna i reprezentująca zupełnie inną perspektywę widzenia świata. Z wielu powodów pozytywny przekaz o Polsce i o jej ciągle rozwijającej się gospodarce, polskich osiągnięciach i roli Polski w Europie Środkowo-Wschodniej powinien trafiać do globalnego odbiorcy. Polskie konsulaty w Stanach Zjednoczonych zachęcają do wspierania wysiłków posła Arkadiusza Mularczyka, który w Kongresie Stanów Zjednoczonych odbędzie cykl spotkań z senatorami i kongresmenami. Celem tych spotkań ma być uzyskanie wsparcia w dwóch aspektach pomocy dla Ukrainy i pomocy dla Polski, by Stany Zjednoczone wsparły polskie roszczenia dotyczące niemieckich reparacji. Całym sercem popieram reparacje od Niemiec. Moja rodzina dużo wycierpiała w okresie okupacji niemieckiej. Kuryer Polski publikuje artykuły na ten temat już od kilku miesięcy.
Jednak aby dotrzeć do elit amerykańskich, potrzebna jest efektywna strategia docierania z polską narracją w Stanach Zjednoczonych. Przede wszystkim potrzebny jest hollywoodzki film o rotmistrzu Witoldzie Pileckim, który pokazywałby jak w soczewce problem II wojny światowej w okupowanej Polsce. Kluczem do nakręcenia tego filmu jest polski aktor Marek Probosz, mieszkający w Kalifornii, który od wielu lat bez wsparcia wielkich polskich fundacji promuje postać Pileckiego w Stanach Zjednoczonych. Dokładnie 11 listopada 2018 r., czyli w 100-lecie odzyskania niepodległości, występował on w roli Witolda Pileckiego w wyreżyserowanym przez siebie monodramie: "The Auschwitz Volunteer: Captain Witold Pilecki" na największym na świecie festiwalu teatralnym jednego aktora - UNITED SOLO na Broadwayu i wygrał ten festiwal w 2018 i w 2022 r. Co może zrobić jeden kompetentny i utalentowany człowiek? Może zrobić wiele. Przykład Marka Probosza napawa optymizmem i nadzieją. Szkoda, że nie powstał jeszcze żaden film hollywoodzkiego formatu o jednym z "najważniejszych bohaterów XX wieku" - jak napisał o Pileckim "The New York Times". Sądzę, że ten felieton ułatwi drogę naszym profesjonalnym ekspertom z Warszawy do pana Marka Probosza, który niewątpliwie wie, jak zrobić taki film i z kim zjeść lunch w tej sprawie w Los Angeles. Marek Probosz pokazuje swój monodram w ośrodkach polonijnych w Stanach Zjednoczonych. W Minnesocie ufundowano nawet Stypendium Polskiego Dziedzictwa im. Witolda Pileckiego w St. Thomas Academy. A książka pod tytułem: "The Auschwitz Volunteer: Captain Witold Pilecki", jak mówi Terry Tegnazian, właścicielska profesjonalnego wydawnictwa Aquila Polonica, sprzedaje się na całym świecie.
Tagi
Komentarze
Szpilman kontra Pilecki

Pomysł Tuska ws. zadośćuczynień wywołał burzę. Jest reakcja prezydenta

Przydacz ostro o wypowiedzi Tuska: „Premier chce brać odpowiedzialność za II wojnę światową”

"Cyniczne podejście". Niemieckie media o spotkaniu Tuska z Merzem

"Aż nie chce się wierzyć!" Jarosław Kaczyński ostro odpowiada Tuskowi
