Jaka jest różnica pomiędzy zadatkiem i zaliczką?

Każdemu z nas zdarzyło się na pewno, że przed zakupem poproszono nas o dokonanie przedpłaty. Zazwyczaj zastanawiamy się wtedy nad wysokością kwoty, którą mamy zapłacić, zdecydowanie rzadziej nad formą przedpłaty. To częsty błąd, ponieważ zdecydowanie ważniejsze niż wysokość jest to, w jakiej formie dokonamy przedpłaty.
Zacznijmy od początku.
Kwestia zadatku uregulowana jest bezpośrednio w przepisach kodeksu cywilnego. Zgodnie z normą art. 394 k.c., jeżeli umowa nie stanowi inaczej w przypadku zadatku, w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron druga strona może bez wyznaczania terminu dodatkowego od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować. Natomiast w przypadku, kiedy sama go dała, może żądać sumy dwukrotnie wyższej. Jeżeli umowa została wykonana, zadatek zalicza się na poczet sumy pozostałej do zapłaty, a gdyby nie było to możliwe, ulega zwrotowi.
Nie znajdujemy natomiast bezpośrednich regulacji w kodeksie cywilnym w przypadku zaliczki. Zastosowanie mają tu przepisy o umowach wzajemnych. Zgodnie z art. 487 §2 k.c. umowa jest wzajemna, gdy obie strony zobowiązują się, że świadczenie jednej z nich ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej. Wpłacając więc zaliczkę, wpłacamy określoną część świadczenia, do którego zobowiązaliśmy się w zamian za świadczenie drugiej strony. Nie stanowi ona, w przeciwieństwie do zadatku, formy zabezpieczenia w przypadku niewykonania umowy. Jeżeli umowa zostanie wykonana, strona, która dała zaliczkę, zobowiązana jest do wpłaty świadczenia pomniejszonego o wysokość zaliczki, natomiast, jeżeli umowa jest niewykonana lub wykonana nienależycie, zaliczka powinna zostać zwrócona. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku jednostronnego wypowiedzenia umowy. Należy jednak pamiętać, że obowiązek zwrotu zaliczki nie jest bezwzględny. W przypadku bowiem, gdy nie doszło do wykonania umowy, a strona zobowiązana do spełnienia świadczenia poniosła określone nakłady związane np. z przygotowaniem rzeczy może zaliczyć zaliczkę na poczet wydatków poniesionych w związku z poniesionymi kosztami.
Jak to wygląda w praktyce?
Aby lepiej zrozumieć różnicę pomiędzy zadatkiem a zaliczką, najlepiej posłużyć się przykładem z życia.
Planujemy remont mieszkania. Idziemy do sklepu z materiałami budowlanymi i zamawiamy potrzebne nam materiały. Sprzedawca przyjmuje od nas zamówienie, ale oczekuje przedpłaty.
Jeżeli wpłacona przez nas kwota będzie zaliczką, a zamówienie zostanie zrealizowane terminowo, kwota pozostała do zapłaty zostanie pomniejszona o zaliczkę. A jeśli do wykonania umowy nie dojdzie? W takim przypadku strony mają prawo do odstąpienia od niej, a zaliczka powinna zostać zwrócona. Sprzedawca ma jednak prawo pomniejszyć jej kwotę o koszty, jakie poniósł w związku z realizacją zlecenia. Jeżeli w wyniku niewywiązania się z umowy to my ponieśliśmy jakieś szkody, możemy jedynie poza zwrotem zaliczki dochodzić odszkodowania na zasadach ogólnych kodeksu cywilnego.
Jak to wygląda w przypadku zadatku? Istotnie znaczenie ma to, z czyjej winy nie doszło do realizacji umowy. Bo zadatek, w przeciwieństwie do zaliczki, nie stanowi częściowego spełnienia świadczenia, a pełni funkcję zabezpieczającą na wypadek, gdyby do wykonania umowy nie doszło lub gdyby wykonana została niewłaściwie.
Wróćmy więc do naszego przykładu. Jeżeli tytułem przedpłaty wpłacimy zadatek, a nie zaliczkę, to gdy nie wywiążemy się z umowy, rezygnując np. z odbioru zamówionego towaru, zadatek przepada. Nie możemy tak jak w przypadku zaliczki żądać jego zwrotu. Kiedy sprzedawca nie wywiązuje się z zawartej umowy, przysługuje nam zwrot zadatku w podwójnej wysokości. Zabezpieczająca funkcja zadatku działa więc w tym wypadku na naszą korzyść. Jeżeli natomiast do wykonania umowy nie dojdzie bądź to w skutek zawartego przez nas porozumienia ze sprzedawcą, bądź w skutek czynników, za które nie będzie ponosiła odpowiedzialności żadna ze stron, zadatek ulega zwrotowi. Jakkolwiek zadatek nie stanowi sam w sobie części świadczenia, może być zaliczany na jego część. Nie jest to jednak obligatoryjne, tak więc w przypadku, kiedy nie będzie to możliwe (zadatkiem nie będą pieniądze, a określona rzecz stanowiąca zabezpieczenie realizacji umowy) lub strony postanowią inaczej, w przypadku wypełnienia warunków umowy można żądać zwrotu zadatku.
Zwrot zadatku a zwrot zaliczki
Samo zaistnienie przyczyn zwrotu czy to zadatku, czy zaliczki nie wystarcza do skutecznego wyegzekwowania roszczenia. Przepisy kodeksu cywilnego nakładają na nas pewne wymogi formalne w tym zakresie. I tu znowu występują różnice pomiędzy zadatkiem a zaliczką.
Zarówno w przypadku zadatku, jak i zaliczki, aby móc skutecznie żądać zwrotu, musimy najpierw odstąpić od umowy. I tu kończą się podobieństwa. W przypadku zaliczki odstąpienie od umowy powinno być co do zasady poprzedzone wyznaczeniem sprzedawcy dodatkowego terminu na spełnienie świadczenia. Dopiero po upływie tego terminu możemy od umowy odstąpić, a następnie żądać zwrotu zaliczki. Pamiętać jednak należy, że od wyznaczenia dodatkowego terminu jesteśmy zwolnieni w sytuacji, w której w zawartej przez nas umowie oznaczyliśmy termin wykonania świadczenia, jak i wówczas, kiedy z powodu opóźnienia sprzedawcy zamawiane przez nas świadczenie straciłoby dla nas znaczenie. W przypadku zadatku natomiast odstąpienie od umowy nie wymaga wyznaczania terminu dodatkowego.
Pamiętać także należy, że o tym, czy wpłacamy zaliczkę czy zadatek, decydują postanowienia zawarte w umowie. Warto więc przy zawieraniu umowy zwrócić uwagę na tę kwestię.
Tomasz Oleksiewicz
Kwestia zadatku uregulowana jest bezpośrednio w przepisach kodeksu cywilnego. Zgodnie z normą art. 394 k.c., jeżeli umowa nie stanowi inaczej w przypadku zadatku, w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron druga strona może bez wyznaczania terminu dodatkowego od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować. Natomiast w przypadku, kiedy sama go dała, może żądać sumy dwukrotnie wyższej. Jeżeli umowa została wykonana, zadatek zalicza się na poczet sumy pozostałej do zapłaty, a gdyby nie było to możliwe, ulega zwrotowi.
Nie znajdujemy natomiast bezpośrednich regulacji w kodeksie cywilnym w przypadku zaliczki. Zastosowanie mają tu przepisy o umowach wzajemnych. Zgodnie z art. 487 §2 k.c. umowa jest wzajemna, gdy obie strony zobowiązują się, że świadczenie jednej z nich ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej. Wpłacając więc zaliczkę, wpłacamy określoną część świadczenia, do którego zobowiązaliśmy się w zamian za świadczenie drugiej strony. Nie stanowi ona, w przeciwieństwie do zadatku, formy zabezpieczenia w przypadku niewykonania umowy. Jeżeli umowa zostanie wykonana, strona, która dała zaliczkę, zobowiązana jest do wpłaty świadczenia pomniejszonego o wysokość zaliczki, natomiast, jeżeli umowa jest niewykonana lub wykonana nienależycie, zaliczka powinna zostać zwrócona. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku jednostronnego wypowiedzenia umowy. Należy jednak pamiętać, że obowiązek zwrotu zaliczki nie jest bezwzględny. W przypadku bowiem, gdy nie doszło do wykonania umowy, a strona zobowiązana do spełnienia świadczenia poniosła określone nakłady związane np. z przygotowaniem rzeczy może zaliczyć zaliczkę na poczet wydatków poniesionych w związku z poniesionymi kosztami.
Jak to wygląda w praktyce?
Aby lepiej zrozumieć różnicę pomiędzy zadatkiem a zaliczką, najlepiej posłużyć się przykładem z życia.
Planujemy remont mieszkania. Idziemy do sklepu z materiałami budowlanymi i zamawiamy potrzebne nam materiały. Sprzedawca przyjmuje od nas zamówienie, ale oczekuje przedpłaty.
Jeżeli wpłacona przez nas kwota będzie zaliczką, a zamówienie zostanie zrealizowane terminowo, kwota pozostała do zapłaty zostanie pomniejszona o zaliczkę. A jeśli do wykonania umowy nie dojdzie? W takim przypadku strony mają prawo do odstąpienia od niej, a zaliczka powinna zostać zwrócona. Sprzedawca ma jednak prawo pomniejszyć jej kwotę o koszty, jakie poniósł w związku z realizacją zlecenia. Jeżeli w wyniku niewywiązania się z umowy to my ponieśliśmy jakieś szkody, możemy jedynie poza zwrotem zaliczki dochodzić odszkodowania na zasadach ogólnych kodeksu cywilnego.
Jak to wygląda w przypadku zadatku? Istotnie znaczenie ma to, z czyjej winy nie doszło do realizacji umowy. Bo zadatek, w przeciwieństwie do zaliczki, nie stanowi częściowego spełnienia świadczenia, a pełni funkcję zabezpieczającą na wypadek, gdyby do wykonania umowy nie doszło lub gdyby wykonana została niewłaściwie.
Wróćmy więc do naszego przykładu. Jeżeli tytułem przedpłaty wpłacimy zadatek, a nie zaliczkę, to gdy nie wywiążemy się z umowy, rezygnując np. z odbioru zamówionego towaru, zadatek przepada. Nie możemy tak jak w przypadku zaliczki żądać jego zwrotu. Kiedy sprzedawca nie wywiązuje się z zawartej umowy, przysługuje nam zwrot zadatku w podwójnej wysokości. Zabezpieczająca funkcja zadatku działa więc w tym wypadku na naszą korzyść. Jeżeli natomiast do wykonania umowy nie dojdzie bądź to w skutek zawartego przez nas porozumienia ze sprzedawcą, bądź w skutek czynników, za które nie będzie ponosiła odpowiedzialności żadna ze stron, zadatek ulega zwrotowi. Jakkolwiek zadatek nie stanowi sam w sobie części świadczenia, może być zaliczany na jego część. Nie jest to jednak obligatoryjne, tak więc w przypadku, kiedy nie będzie to możliwe (zadatkiem nie będą pieniądze, a określona rzecz stanowiąca zabezpieczenie realizacji umowy) lub strony postanowią inaczej, w przypadku wypełnienia warunków umowy można żądać zwrotu zadatku.
Zwrot zadatku a zwrot zaliczki
Samo zaistnienie przyczyn zwrotu czy to zadatku, czy zaliczki nie wystarcza do skutecznego wyegzekwowania roszczenia. Przepisy kodeksu cywilnego nakładają na nas pewne wymogi formalne w tym zakresie. I tu znowu występują różnice pomiędzy zadatkiem a zaliczką.
Zarówno w przypadku zadatku, jak i zaliczki, aby móc skutecznie żądać zwrotu, musimy najpierw odstąpić od umowy. I tu kończą się podobieństwa. W przypadku zaliczki odstąpienie od umowy powinno być co do zasady poprzedzone wyznaczeniem sprzedawcy dodatkowego terminu na spełnienie świadczenia. Dopiero po upływie tego terminu możemy od umowy odstąpić, a następnie żądać zwrotu zaliczki. Pamiętać jednak należy, że od wyznaczenia dodatkowego terminu jesteśmy zwolnieni w sytuacji, w której w zawartej przez nas umowie oznaczyliśmy termin wykonania świadczenia, jak i wówczas, kiedy z powodu opóźnienia sprzedawcy zamawiane przez nas świadczenie straciłoby dla nas znaczenie. W przypadku zadatku natomiast odstąpienie od umowy nie wymaga wyznaczania terminu dodatkowego.
Pamiętać także należy, że o tym, czy wpłacamy zaliczkę czy zadatek, decydują postanowienia zawarte w umowie. Warto więc przy zawieraniu umowy zwrócić uwagę na tę kwestię.
Tomasz Oleksiewicz

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 04.10.2016 16:10
Komentarze
Narkotyki we krwi noworodka. Prokuratura w Elblągu prowadzi śledztwo
20.10.2026 12:12
Narasta kryzys między Koreą Południowej a Ukrainą. Seul odwołuje swoich dyplomatów
20.10.2026 12:09

Komentarzy: 0
Korea Południowa podejmuje kolejne kroki w związku z narastającym sporem dyplomatycznym z Ukrainą. Po wcześniejszym odwołaniu ambasadora w Kijowie Seul zdecydował o ewakuacji części pracowników swojej placówki. Władze południowokoreańskie wskazują na brak konstruktywnej reakcji strony ukraińskiej oraz utrzymujące się zagrożenie rosyjskimi atakami powietrznymi.
Czytaj więcej
Atak hakerski na AfD
20.10.2026 11:45

Komentarzy: 0
Hakerzy włamali się do skrzynek pocztowych polityków prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD) i opublikowali w internecie setki tysięcy e-maili wraz z dokumentami działaczy tej partii – poinformował we wtorek niemiecki tabloid „Bild”. AfD potwierdziła atak, nie podała jednak jego skali.
Czytaj więcej
Polska poderwała myśliwce. Alert dla mieszkańców dwóch województw
20.10.2026 10:53

Komentarzy: 0
W związku z rosyjskim atakiem powietrznym na terenie Ukrainy Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało kolejny alert dla mieszkańców województwa lubelskiego i podkarpackiego. Poderwano polskie myśliwce.
Czytaj więcej
„To nie była szarpanina, Święczkowski skutecznie tam stał”. Sędzia TK o zajściu z Berkiem
20.10.2026 10:26

Komentarzy: 1
– To nie była szarpanina, to nie była przepychanka – tak sędzia Trybunału Konstytucyjnego Magdalena Bentkowska opisała wydarzenia z udziałem prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i Macieja Berka. W rozmowie z TVN24 relacjonowała, jak Święczkowski zagrodził Berkowi przejście do korytarza prowadzącego do gabinetów sędziowskich. Przyznała również, że prezes Trybunału „skutecznie tam stał”, uniemożliwiając mu dalsze przejście.
Czytaj więcej
