[Felieton „TS”] Cezary Krysztopa: Wszystko jedno

Moje pierwsze doświadczenia z piłką nożną i kibicowaniem to mundial w Hiszpanii w 1982 roku. Jakież to było piękne… W środku peerelowskiej bidy i stanowojennej beznadziei polska reprezentacja pod wodzą trenera Antoniego Piechniczka przyniosła Polakom potężny haust świeżego powietrza, ogromną porcję narodowej dumy, towaru podówczas kompletnie deficytowego, i falę niespodziewanego szczęścia.
Mężczyzna. Ilustracja poglądowa
Mężczyzna. Ilustracja poglądowa / pxfuel.com

To znaczy tak to widzę dzisiaj, z perspektywy czasu, wtedy miałem osiem lat i rozumiałem mniej więcej tyle, że jak Tata się cieszy, to trzeba się cieszyć. Chyba jednak byłem wdzięcznym uczniem, ponieważ przebieg meczów tamtego mundialu potrafiłem streścić jeszcze wiele lat później. Tata kupił mi taki zeszyt do wklejania naklejek ze zdjęciami najważniejszych meczowych momentów i całych drużyn. Razem z Tatą kładłem się na podłodze i po każdym golu waliłem piętami w ścianę do sąsiada, który z drugiej strony robił to samo. Wtedy, kiedy polska reprezentacja wywalczyła trzecie miejsce, wydawało nam się, że nigdy nie zniknie z firmamentu futbolowego nieba. O, jakże się myliliśmy… Już podczas następnego mundialu w Meksyku musieliśmy z Mamą zabierać Tacie telewizor, żeby nie wyrzucił go przez balkon z drugiego piętra. A nie były to czasy łatwej dostępności telewizorów. Zresztą, to nie była zła reprezentacja, ale cóż, choć nadal miała wielkie nazwiska z trenerem Antonim Piechniczkiem na czele, to jej nie poszło. A potem sami wiecie, jak było. W wielkim skrócie wielka smuta.

Stracone złudzenia

Kibicowanie polskiej piłce nożnej całymi latami przypominało sadomasochistyczne rytuały. Choć w polskim futbolu pojawiały się coraz większe pieniądze, a polscy piłkarze grywali w coraz lepszych klubach, to polska piłka en bloc, a szczególnie ta reprezentacyjna, stanowiła dla kibiców pasmo cierpienia i trudno wytłumaczalnego samoumartwiania. Z krótkimi przerwami na sukcesy trenerów Janusza Wójcika czy później Jerzego Engela. Był nawet moment, kiedy uważnie śledziłem rozgrywki ligowe, z zamiłowania do Jagiellonii Białystok i chęci grania w internetowe gierki oparte na polskiej lidze. Chyba jednak nic nie degradowało się do tego stopnia, do jakiego degradowała się jakość polskiej ligi. Ostatnim okresem, w którym miałem jakieś serce do piłki nożnej, był czas sukcesów trenera Adama Nawałki. Przez chwilę wydawało się, że długi czarny sen się skończył, ale to złudzenia znowu się skończyły i ja już entuzjazmu nie potrafiłem w sobie odbudować. Ile można? I powiem Wam szczerze, że ostatnich męczarni reprezentacji trenera Fernanda Santosa nawet nie oglądałem, bo i po co? A czy zmiana trenera coś zmieni? Nie zmieni, trzeba ich chyba wymienić wszystkich, odczekać z dziesięć lat i zbudować wszystko od nowa. Albo i nie. Wszystko jedno.

 

 

 


 

POLECANE
Żurek stawia żądanie prezydentowi. Ma tydzień na decyzję z ostatniej chwili
Żurek stawia żądanie prezydentowi. "Ma tydzień na decyzję"

Po wyborze nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego z apelem o szybkie odebranie ślubowania. Jednocześnie zapowiedział, że jeśli do tego nie dojdzie, rząd dysponuje „planem B”.

Sąd przywrócił policjanta do służby. Prokuratura Żurka nie odpuszcza i złożyła zażalenie z ostatniej chwili
Sąd przywrócił policjanta do służby. Prokuratura Żurka nie odpuszcza i złożyła zażalenie

Sąd w Sopocie zdecydował o przywróceniu do służby sierżanta Michała Czabrowskiego, który przez wiele miesięcy był zawieszony po interwencji wobec agresywnego mężczyzny. Sprawa jednak nie jest zakończona - prokuratura zaskarżyła decyzję sądu i domaga się dalszego odsunięcia funkcjonariusza od służby.

Pilne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej z ostatniej chwili
Pilne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej

Straż Graniczna opublikowała najnowsze dane dotyczące sytuacji na granicach Polski. Od 13 do 15 marca 2026 r. Straż Graniczna skontrolowała łącznie ponad 25,5 tys. osób na granicach z Litwą i Niemcami. Poinformowano też o sytuacji na granicy z Białorusią.

Spada poparcie dla unijnego SAFE. Nowy sondaż pokazuje zmianę pilne
Spada poparcie dla unijnego SAFE. Nowy sondaż pokazuje zmianę

Nowy sondaż pokazuje rosnący sceptycyzm wobec unijnego programu pożyczek na obronność SAFE. Choć część respondentów nadal widzi w nim korzyści, w ciągu zaledwie kilku dni wyraźnie zwiększył się odsetek przeciwników tego rozwiązania.

z ostatniej chwili
Prof. Andrzej Nowak o SAFE: „Zniewolenie za niemieckie srebrniki”. Ostre słowa o programie UE i wecie prezydenta

Program SAFE oraz weto prezydenta wobec tego mechanizmu wywołują coraz większą debatę polityczną w Polsce. W obszernym wykładzie historyk i publicysta prof. Andrzej Nowak ocenia, że proponowane rozwiązania mogą w praktyce ograniczyć suwerenność Polski w zakresie polityki obronnej i technologicznej. W jego opinii mechanizm ten wprowadza nierówności między państwami Unii Europejskiej i wzmacnia rolę Niemiec w systemie bezpieczeństwa.

99,9 proc. frekwencji w wyborach. Tak głosują w Korei Północnej Wiadomości
99,9 proc. frekwencji w wyborach. Tak głosują w Korei Północnej

Państwowe media Korei Północnej informują o niemal stuprocentowej frekwencji w wyborach parlamentarnych. Według oficjalnych danych przy urnach pojawiło się aż 99,9 proc. uprawnionych do głosowania.

Mocne słowa Bielana o Tusku. „Polexit, polexit w przerwach między PiS” z ostatniej chwili
Mocne słowa Bielana o Tusku. „Polexit, polexit w przerwach między PiS”

Adam Bielan stanowczo odpiera zarzuty o rzekome plany wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej. Eurodeputowany PiS przekonuje, że to Donald Tusk od lat podsyca temat polexitu, choć – jak przypomina – Prawo i Sprawiedliwość popierało wejście Polski do UE.

Koalicja Tuska traci większość. Wyniki najnowszego sondażu pilne
Koalicja Tuska traci większość. Wyniki najnowszego sondażu

Najnowsza prognoza parlamentarna wskazuje, że Koalicja Obywatelska mogłaby wygrać wybory, ale nie byłaby w stanie samodzielnie rządzić. Według wyliczeń zabrakłoby aż 26 mandatów do większości w Sejmie, co oznaczałoby polityczny impas i konieczność szukania międzypartyjnych porozumień.

Przywódca Iranu w Moskwie? Sensacyjne informacje o leczeniu u Putina gorące
Przywódca Iranu w Moskwie? Sensacyjne informacje o leczeniu u Putina

Według medialnych doniesień nowy najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei ma przebywać w Moskwie, gdzie po atakach USA i Izraela przeszedł operację. Źródła twierdzą, że polityk został przetransportowany rosyjskim samolotem wojskowym w ramach tajnej operacji.

Nocny atak na Dubaj. Loty wstrzymane do odwołania z ostatniej chwili
Nocny atak na Dubaj. Loty wstrzymane do odwołania

Pożar w pobliżu międzynarodowego lotniska w Dubaju wywołał incydent z udziałem drona. Ogień objął jeden ze zbiorników z paliwem. Władze zapewniają, że służby natychmiast rozpoczęły akcję gaśniczą, a w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

REKLAMA

[Felieton „TS”] Cezary Krysztopa: Wszystko jedno

Moje pierwsze doświadczenia z piłką nożną i kibicowaniem to mundial w Hiszpanii w 1982 roku. Jakież to było piękne… W środku peerelowskiej bidy i stanowojennej beznadziei polska reprezentacja pod wodzą trenera Antoniego Piechniczka przyniosła Polakom potężny haust świeżego powietrza, ogromną porcję narodowej dumy, towaru podówczas kompletnie deficytowego, i falę niespodziewanego szczęścia.
Mężczyzna. Ilustracja poglądowa
Mężczyzna. Ilustracja poglądowa / pxfuel.com

To znaczy tak to widzę dzisiaj, z perspektywy czasu, wtedy miałem osiem lat i rozumiałem mniej więcej tyle, że jak Tata się cieszy, to trzeba się cieszyć. Chyba jednak byłem wdzięcznym uczniem, ponieważ przebieg meczów tamtego mundialu potrafiłem streścić jeszcze wiele lat później. Tata kupił mi taki zeszyt do wklejania naklejek ze zdjęciami najważniejszych meczowych momentów i całych drużyn. Razem z Tatą kładłem się na podłodze i po każdym golu waliłem piętami w ścianę do sąsiada, który z drugiej strony robił to samo. Wtedy, kiedy polska reprezentacja wywalczyła trzecie miejsce, wydawało nam się, że nigdy nie zniknie z firmamentu futbolowego nieba. O, jakże się myliliśmy… Już podczas następnego mundialu w Meksyku musieliśmy z Mamą zabierać Tacie telewizor, żeby nie wyrzucił go przez balkon z drugiego piętra. A nie były to czasy łatwej dostępności telewizorów. Zresztą, to nie była zła reprezentacja, ale cóż, choć nadal miała wielkie nazwiska z trenerem Antonim Piechniczkiem na czele, to jej nie poszło. A potem sami wiecie, jak było. W wielkim skrócie wielka smuta.

Stracone złudzenia

Kibicowanie polskiej piłce nożnej całymi latami przypominało sadomasochistyczne rytuały. Choć w polskim futbolu pojawiały się coraz większe pieniądze, a polscy piłkarze grywali w coraz lepszych klubach, to polska piłka en bloc, a szczególnie ta reprezentacyjna, stanowiła dla kibiców pasmo cierpienia i trudno wytłumaczalnego samoumartwiania. Z krótkimi przerwami na sukcesy trenerów Janusza Wójcika czy później Jerzego Engela. Był nawet moment, kiedy uważnie śledziłem rozgrywki ligowe, z zamiłowania do Jagiellonii Białystok i chęci grania w internetowe gierki oparte na polskiej lidze. Chyba jednak nic nie degradowało się do tego stopnia, do jakiego degradowała się jakość polskiej ligi. Ostatnim okresem, w którym miałem jakieś serce do piłki nożnej, był czas sukcesów trenera Adama Nawałki. Przez chwilę wydawało się, że długi czarny sen się skończył, ale to złudzenia znowu się skończyły i ja już entuzjazmu nie potrafiłem w sobie odbudować. Ile można? I powiem Wam szczerze, że ostatnich męczarni reprezentacji trenera Fernanda Santosa nawet nie oglądałem, bo i po co? A czy zmiana trenera coś zmieni? Nie zmieni, trzeba ich chyba wymienić wszystkich, odczekać z dziesięć lat i zbudować wszystko od nowa. Albo i nie. Wszystko jedno.

 

 

 



 

Polecane