Szukaj
Konto

Znany dziennikarz TVP Info reporterem Telewizji Republika

10.01.2024 12:50
zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Jak podaje branżowy serwis Wirtualne Media, znany dziennikarz Adrian Borecki, który poprzednio był prezenterem i reporterem „Wiadomości” Telewizji Polskiej, rozpoczął współpracę z Telewizją Republika.

Prezenter "Wiadomości" odchodzi z TVP

Informację o zakończeniu współpracy z TVP Borecki przekazał na początku roku. W pożegnalnym nagraniu oznajmił, że "w życiu coś się zaczyna i coś się kończy".

4 lipca 2018 roku rozpoczęła się moja fantastyczna przygoda z Telewizją Polską. Teraz ona się kończy. Jeszcze sześć lat temu nie pomyślałbym, że będzie mi dane przeżyć tak fantastyczny okres w moim życiu

- mówił Borecki.

Jak przypominają Wirtualne Media, Adrian Borecki zaczynał w "Wiadomościach" jako researcher w 2018 roku. Dwa lata później otrzymał szansę, aby przygotowywać materiały do głównego wydania "Wiadomości", a po kolejnych dwóch latach zaczął prowadzić tzw. boczne wydania programu, czyli serwisy informacyjne emitowane od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00, 12:00 i 15:00.

Dziennikarz zajmował się przede wszystkim tematyką polityczną, a także społeczną.

Czytaj także: Znany dziennikarz Miłosz Kłeczek: Wracam na antenę

Czytaj również: Zatrzymanie posłów Kamińskiego i Wąsika. Pilne oświadczenie prezydenta Dudy

Współpraca z Telewizją Republika

Teraz okazuje się, że Borecki długo nie musiał szukać nowego pracodawcy. W środę reporter reprezentował Telewizję Republika na briefingu prasowym Ministerstwa Sprawiedliwości, gdzie wiceminister Maria Ejchart odpowiadała na pytania dziennikarzy ws. szokującego postępowania policji, która we wtorek wieczorem pod nieobecność prezydenta RP w Pałacu Prezydenckim wtargnęła do budynku i aresztowała posłów PiS Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego.

Pani wiceminister w szokującym stylu skomentowała również oświadczenie Mariusza Kamińskiego, w którym polityk informuje, że rozpoczyna protest głodowy.

Każdy ma prawo nie jeść i nie pić, to jest decyzja indywidualna, na tym polega prawo do wolności osobistej

- skomentowała Maria Ejchart.

Czytaj więcej: Mariusz Kamiński rozpoczyna protest głodowy. Szokujący komentarz wiceminister sprawiedliwości [WIDEO]

Skandal wokół siłowego przejęcia TVP - kontekst

Nie milkną echa wobec skandalu, jaki wybuchł, gdy pod koniec grudnia rząd Donalda Tuska bezprawnie i siłowo przejął media publiczne. Do budynku TVP na Woronicza "nowe władze" weszły razem z osiłkami i z pominięciem prawa i procedur. Podobna sytuacja trwała w budynku TVP na placu Powstańców w Warszawie i w siedzibie TVP.

Wciąż "na stanowisku" trwa w siedzibie PAP prezes agencji Wojciech Surmacz, a w siedzibie Telewizyjnej Agencji Informacyjnej jej kierownictwo: Michał Adamczyk, Samuel Pereira, Marcin Tulicki.

Siłowe przejęcie mediów publicznych skrytykowała nawet Helsińska Fundacja Praw Człowieka, a także media dotychczas jednoznacznie wspierające "demokratyczną opozycję" w Polsce.

"Zdajemy sobie sprawę, że uwarunkowania polityczne i prawne bardzo utrudniają reformy. Nie możemy jednak nie zauważyć, że sposób rozpoczęcia zmian w mediach publicznych budzi poważne wątpliwości prawne" - pisze Helsińska Fundacja Praw Człowieka w oświadczeniu odnoszącym się do działań nowego rządu ws. mediów publicznych.

"Brutalna taktyka nowego rządu przekształciła przyziemną rotację nominacji politycznych w wysoce upolityczniony dramat z oskarżeniami o łamanie prawa" - komentuje z kolei Peter Doran na łamach "New York Post".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.01.2024 12:50
Źródło: wirtualnemedia.pl