Szukaj
Konto

Państwowa pomoc dla pracowników górnictwa węgla brunatnego. Wojciech Ilnicki: Mamy nadzieję, że Umowa Społeczna wejdzie w życie

06.02.2024 15:17
Wojciech Ilnicki
Źródło: fot. Marcin Żegliński
Komentarzy: 0
- Wciąż mamy nadzieję na to, że umowa społeczna, wypracowywana przez dwa lata w dobrej wierze w interesie pracowników sektora węgla brunatnego, wejdzie w życie - mówi Wojciech Ilnicki, przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Brunatnego NSZZ "S".

Wczoraj ogłoszono, że Komisja Europejska zatwierdziła polski program państwowej pomocy dla pracowników sektorów związanych z energetyką węglową i górnictwem węgla brunatnego. "Program będzie realizowany przez 10 lat, do lutego 2034 r. Po upływie tego okresu Polska może zwrócić się o przedłużenie programu" - przekazała KE.

Państwowa pomoc dla pracowników

Program pozwala Polsce na zastosowanie pomocy państwowej, którą opisano w ustawie o osłonach socjalnych dla pracowników sektora elektroenergetycznego i branży górnictwa węgla brunatnego, uchwalonej w sierpniu 2023 r. Ustawa precyzuje zasady dla pracowników sektorów węglowych w takich kwestiach jak wypłaty świadczeń socjalnych, odpraw pieniężnych czy nabycia praw do urlopu energetycznego.

Co z Umową Społeczną?

- Obecna ustawa będzie obowiązywała do 2034 roku. To cieszy w kontekście pracowników części wygaszanych już dziś bloków, zlikwidowanej niedawno KWB "Adamów" i mającej niebawem przestać funkcjonować PAK KWB Konin. Mam nadzieję, że po 2034 roku rząd, jakikolwiek wówczas by nie był, postara się o to, aby ustawa obowiązywała nadal i objęła pracowników kolejnych likwidowanych kopalni

- mówi przewodniczący Ilnicki.

- Wciąż mamy nadzieję na to, że także Umowa Społeczna, wypracowywana przez dwa lata w dobrej wierze w interesie pracowników sektora węgla brunatnego, wejdzie w życie

- mówi Wojciech Ilnicki.

- Po tym, jak parlament zakończył wraz z końcem kadencji prace nad ustawą o NABE, czekamy na nowe propozycje, które uwzględniłyby rozwiązania wypracowane na potrzeby umowy społecznej. Trzeba pamiętać, że przy jej powstawaniu został wypracowany konsensus wszystkich związków zawodowych i pracodawców, więc specjalistów, którzy na tej dziedzinie górnictwa i energetyki znają się najlepiej

- zaznacza przewodniczący.

- Nie wyobrażamy sobie, by przy wprowadzaniu jakichkolwiek następnych rozwiązań po pierwsze nie konsultować ich z nami, a po drugie by umowa społeczna nie obowiązywała

- dodaje.

Co zawiera Umowa Społeczna

Przypomnijmy, w grudniu 2022 roku pomiędzy stroną rządową a przedstawicielami związków zawodowych podpisano umowę społeczną, która dotyczy transformacji sektora elektroenergetycznego i branży górnictwa węgla brunatnego.

Poza gwarancjami zatrudnienia w umowie znalazły się zabezpieczenia dotyczące podpisanych wcześniej umów i porozumień. - To niezmiernie ważne, żeby nie zaprzepaścić tych wielu lat ciężkiej pracy i wypracowanych umów i porozumień. Oczywiście w umowie znalazły się też zapisy legislacyjne mówiące o urlopach górniczych i energetycznych, które mają zabezpieczać pracowników w przypadku likwidacji zakładów pracy. Bo przecież trzeba jasno powiedzieć, że nasze górnictwo i energetyka kiedyś będzie się kończyć, na przykład węgla brunatnego w Bełchatowie ma starczyć do 2038 roku - powiedział wówczas przewodniczący Ilnicki.

Umowa została podpisana w związku z planami powołania Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE).

CZYTAJ TAKŻE: W czwartek pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ws. emerytur stażowych. Wiemy, jak zagłosuje Lewica

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.02.2024 15:17
Źródło: tysol.pl/energetyka24.pl