Szukaj
Konto

Ujawniono dokument. Sędzia Szmydt miał wchodzić do Sejmu na zaproszenie Gasiuk-Pihowicz

14.05.2024 16:36
Kamil Gasiuk-Pihowicz
Źródło: fot. zrzut ekranu z serwisu YouTube
Komentarzy: 0
"Tomasz Szmydt wchodził do Sejmu RP na indywidualne zaproszenie posłanki Gasiuk-Pihowicz" - pisze na platformie X poseł PiS Waldemar Buda, były minister rozwoju.

Według byłego ministra rozwoju i posła PiS Waldemara Budy, sędzia Tomasz Szmydt miał wchodzić do Sejmu RP na indywidualne zaproszenie poseł KO Kamili Gasiuk-Pihowicz.

Polityk PiS opublikował dokument otrzymany od Straży Marszałkowskiej, w którym czytamy, że "w dniu 29 kwietnia 2022 r. ww. osoba [Tomasz Szmydt - przyp. red.] została zgłoszona w trybie § 47 ust. 2 pkt 1 Zarządzenia nr 1 Marszałka Sejmu z dnia 9 stycznia 2008 r. w sprawie wstępu do budynków pozostających w zarządzie Kancelarii Sejmu oraz wstępu i wjazdu na tereny pozostające w zarządzie Kancelarii Sejmu, tj. przez Panią Poseł Kamilę Gasiuk-Pihowicz".

"Raz i absolutnie więcej nie"

Przypomnijmy, że na antenie Radia ZET poseł Gasiuk-Pihowicz przyznała, że spotykała się z sędzią Tomaszem Szmydtem. Zapytana o to, czy "w innych miejscach niż Sejm" odparła, że "raz i absolutnie więcej nie".

­­- Drugie spotkania i trzecie to były spotkania w Sejmie - dodała.

CZYTAJ TAKŻE: Mamy nowe nagranie. Prowokatorka na demonstracji Solidarności broni Putina i atakuje Kaczyńskich

"Człowiek z bliskiego kręgu poseł Gasiuk-Pihowicz"

Informacje, jakoby sędzia Tomasz Szmydt blisko współpracował z Kamilą Gasiuk-Pihowicz, pojawiły się już kilka dni temu, gdy sprawę skomentowała dla dziennika "Rzeczpospolita" przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka. Podkreśliła, że fakt, iż sędzia poprosił o azyl na Białorusi, jest dla niej "szokujący" i może wskazywać na to, że "od początku mógł być agentem lub szpiegiem". Sędzia przekazała również, że Szmydt współpracował z poseł Koalicji Obywatelskiej Kamilą Gasiuk-Pihowicz.

Pracował jako sędzia, jako dyrektor w KRS do 2019 r., a następnie mocno się angażował w Sejmie, współpracując w zespole z poseł Kamilą Gasiuk-Pihowicz. Ten zespół zajmował się tzw. aferą hejterską. Nie wiemy, jaki ten sędzia mógł mieć wpływ na ówczesnego szefa Rady, do jakich informacji miał dostęp. W związku z tym należy się zastanowić nad zabezpieczeniem Rady przed ewentualnym działaniem służb

- powiedziała Dagmara Pawełczyk-Woicka.

Czytaj również: Boris Pistorius ratował w USA nadszarpniętą niemiecką wiarygodność

Sprawa sędziego Tomasza Szmydta

W poniedziałek na konferencji prasowej w Mińsku polski sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Tomasz Szmydt zwrócił się z prośbą o udzielenie azylu politycznego na Białorusi. Sędzia bywał rozmówcą TVN24 i "Wyborczej", będąc swego rodzaju "świadkiem koronnym" w sprawie tzw. afery hejterskiej.

Dlaczego do państwa przyjechałem? Jeśli chodzi o sytuację w moim kraju, jest to wyraz protestu przeciwko temu, jak jest prowadzona polityka Polski wobec Białorusi i wobec Rosji

- mówił na konferencji prasowej w Mińsku polski sędzia. Dodał, że "zrzeka się funkcji sędziego i na Białorusi chciałby odpocząć".

Z powodu niezgody na politykę i działania władz zostałem zmuszony do opuszczenia rodzinnego kraju i obecnie przebywam na Białorusi. Byłem prześladowany i zastraszany za swoją niezależną postawę polityczną. Wyrażam swój protest władzom Polski, które pod wpływem USA i Wielkiej Brytanii prowadzą kraj do wojny. Naród Polski opowiada się za pokojem i dobrosąsiedzkimi stosunkami z Białorusią i Rosją. Dlatego jestem w Mińsku i jestem gotów powiedzieć prawdę

- napisał Szmydt na Telegramie.

Prokuratura Krajowa wszczęła ws. sędziego śledztwo. Postępowanie toczy się w oparciu o przepis Kodeksu karnego mówiący o udziale w działalności obcego wywiadu i udzielania temu wywiadowi informacji mogących wyrządzić szkodę RP. Sprawę badają także służby specjalne.

CZYTAJ TAKŻE: CPK zatrzymane, lotnisko w Berlinie mocno w górę

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.05.2024 16:36
Źródło: X (Twitter)