Prokuratura Bodnara ściga posła Romanowskiego. Jest oświadczenie Suwerennej Polski

Jest oświadczenie Suwerennej Polski ws. posła Romanowskiego
W oświadczeniu Suwerenna Polska podkreśla, że minister Marcin Romanowski kierował Funduszem Sprawiedliwości, z którego "ponad pół miliarda złotych trafiło wprost do pokrzywdzonych", a "za setki, setki milionów kupiono strażakom i szpitalom sprzęt ratujący życie, sfinansowano nową klinikę «Budzik»".
Teraz bodnarowcy, na polecenie Tuska, chcą go za to aresztować, a sami wyciszają prawdziwe afery korupcyjne, których bohaterami są - według prokuratury - współpracownicy Donalda Tuska: Nowak - 5 mln zł łapówki, Karpiński - 5 mln zł, Gawłowski - 730 tys. zł, a Grodzki - 1,5 mln zł korupcyjnych wyłudzeń
- czytamy w oświadczeniu. Suwerenna Polska podkreśla, że właśnie "to jest prawdziwy powód represji wobec byłego wiceministra sprawiedliwości".
[Represji - red.] opartych na twierdzeniach niewiarygodnego Tomasza Mraza, którego do prowokacji i zeznań przygotowywał @GiertychRoman - poseł, który mimo kolejnych wezwań unika stawienia się w prokuraturze w charakterze podejrzanego w związku ze śledztwem dotyczącym wyprowadzenia 92 mln zł z giełdowej spółki. To jest zaplanowane niszczenie demokratycznej opozycji
- podsumowuje Suwerenna Polska.
Czytaj również: Oficjalnie: Komisja Europejska objęła Polskę procedurą nadmiernego deficytu
Wniosek do Sejmu ws. posła Romanowskiego
Prokurator generalny Adam Bodnar przekazał w środę do marszałka Sejmu Szymona Hołowni wniosek o wyrażenie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zgody na pociągnięcie posła na Sejm RP Marcina Romanowskiego do odpowiedzialności karnej oraz jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.
Chodzi o śledztwo ws. Funduszu Sprawiedliwości.
Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w postaci osobowych źródeł dowodowych, dokumentacji dotyczącej postępowań o udzielenie dotacji z Funduszu Sprawiedliwości, analizy zabezpieczonych dokumentów i elektronicznych nośników informacji wskazuje na dostatecznie uzasadnione podejrzenie, że poseł Marcin Romanowski popełnił 11 przestępstw, w tym polegających na udziale w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko mieniu, a w szczególności poprzez przekraczanie uprawnień i niedopełnienie obowiązków oraz poświadczenie nieprawdy w dokumentach, wyrządzanie szkody w wielkich rozmiarach w mieniu Skarbu Państwa, w celu osiągnięcia korzyści osobistych i majątkowych
- głosi oświadczenie prokuratury.
Ekspert: Wniosek ma charakter represji
Wniosek prokuratury skomentował w mediach społecznościowych mec. Bartosz Lewandowski z Instytutu Ordo Iuris. Jak podkreślił, wniosek o wyrażenie zgody przez Sejm na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie opozycyjnego posła Romanowskiego z uwagi na obawę matactwa (art. 258 par. 1 pkt 2 KPk) jest "kompletnie niezasadny w sytuacji, w której przez szereg dni media ujawniały materiały mające znajdować się w aktach śledztwa".
Dodatkowo mały świadek koronny Tomasz M., którego wiarygodność budzi ogromne wątpliwości, jawnie, pod nazwiskiem i w świetle kamer opowiadał o rzekomych nieprawidłowościach. W tym zachowaniu należałoby raczej upatrywać utrudnianie śledztwa
- wskazał ekspert i zaznaczył, że "wniosek o zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie ma charakter represji, a nie ma na celu zabezpieczenia toku postępowania".
Z informacji jakie uzyskałem w sądzie wynika, że Prokuratura do dnia dzisiejszego nie poddała kontroli sądowej zażalenia na przeszukanie, które odbyło się w marcu br. z naruszeniem immunitetu poselskiego ❗️
- podsumował Bartosz Lewandowski.
W kontekście powyższych działań prokuratury warto przypomnieć, że sposób zarządzania prokuraturą przez rząd Donalda Tuska rodzi duże wątpliwości, a jej działania w wielu aspektach noszą znamiona zemsty na przeciwnikach politycznych.
Obrońca Romanowskiego: Wydanie ENA to rażące naruszenie procedury karnej i konstytucji

Sąd wydał ENA za Romanowskim. Kuriozalne uzasadnienie

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego
„Rząd Tuska wydał 10,9 mln zł na leczenie migrantów”

Kryptodyktatura dopadła sędziego Dariusza Łubowskiego

