Szukaj
Konto

„To ruch wymierzony w Solidarność”. Krzysztof Dośla o decyzji Ministerstwa Kultury

04.11.2024 08:10
„To ruch wymierzony w Solidarność”. Krzysztof Dośla o decyzji Ministerstwa Kultury
Źródło: fot. Marcin Żegliński - Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Ministerstwo Kultury postanowiło wypowiedzieć Solidarności umowę na współzarządzanie Instytutem Dziedzictwa Solidarności. Od 2026 roku gdański Instytut będzie prowadzony tylko przez resort kultury. Decyzję nowego rządu krytycznie ocenił Krzysztof Dośla, szef gdańskiej Solidarności.

Przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" był 30 października gościem Radia Gdańsk. Na początku rozmowy pytano Krzysztofa Doślę o pomysł Lewicy w sprawie ustanowienia 24 grudnia dniem wolnym od pracy.

- My od dawna o tym mówimy. To myśmy byli inicjatorami akcji, która głosiła, że pracownicy powinni pracować najdłużej do 14.00 w Wigilię. Dla nas jest rzeczą oczywistą, że ten dzień, jeden z najważniejszych w roku, dzień spotkań rodzinnych i przy stole, powinien być rzeczywiście poświęcony przygotowaniom do Bożego Narodzenia. Ja będę się cieszył, jeśli Wigilia stanie się dniem wolnym od pracy - powiedział szef gdańskiej "S".

Nie zgodził się przy tym z opinią, że w Polsce jest zbyt wiele dni wolnych od pracy i dodał, że w tej kwestii "mieścimy się w średniej europejskiej".

ZOBACZ TAKŻE: 40 lat temu odbył się pogrzeb bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Handlowe niedziele

Przewodniczący Dośla odniósł się także do propozycji wprowadzenia dwóch niedziel handlowych w miesiącu. Taki pomysł forsują posłowie Polski 2050 na czele z Ryszardem Petru.

- Jedna z posłanek domagała się utworzenia w budynku sejmowym przedszkola czy żłobka, bo przecież posłanki tak ciężko pracują, że nie mają gdzie dzieci zostawić. Z drugiej strony te same osoby postulują, aby matki dzieci zatrudniać w niedziele, a właściwie przez cały tydzień na okrągło po średnio 10 godzin dziennie - argumentował związkowiec.

Krzysztof Dośla był również pytany o propozycję zmiany nazwy ul. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Gdańsku. Z inicjatywy radnych KO przegłosowano wniosek o przeprowadzenie konsultacji z mieszkańcami Przymorza Wielkiego w tej sprawie.

W ocenie przewodniczącego gdańskiej Solidarności jest to przykład nienawiści "do tych, którzy tę nazwę ulicy wprowadzili, i równie wysoka nienawiść do osoby śp. Lecha Kaczyńskiego".

ZOBACZ TAKŻE: Ludzie Solidarności, którzy odeszli w minionym roku

"Ruch wymierzony w Solidarność"

Prowadząca rozmowę pytała również o decyzję Ministerstwa Kultury, które postanowiło zakończyć współpracę z NSZZ "Solidarność" w zarządzaniu Instytutem Dziedzictwa Solidarności. Od 2026 roku gdański Instytut ma być prowadzony samodzielnie przez resort kultury.

- To jest ruch wymierzony w Solidarność w ramach walki o pamięć i historię. To jest Instytut, który miał się zajmować dbaniem o pamięć historyczną o Solidarności i o tamtych latach, tych wszystkich ruchach niepodległościowych, które doprowadziły do Sierpnia ’80 roku. I trzeba przyznać, że IDS robił to naprawdę dobrze. Kilkanaście wystaw zorganizowanych w tym krótkim przecież czasie, wiele pozycji książkowych, które zostały wydane dzięki IDS-owi, całe mnóstwo seminariów i konferencji, spotkania z młodzieżą szkolną na terenie Gdańska - wymieniał Krzysztof Dośla.

- To nie jest ruch merytoryczny, to ma najzwyczajniej w świecie dokuczyć Solidarności. Ja przypomnę, że jak Solidarność przejmowała od miasta Gdańska Salę BHP, to Sala była nam przykazywana z adnotacją, że grozi katastrofą budowlaną. I gdybyśmy my tej sali nie przejęli, to pod opieką wielkiego miasta Gdańska być może za 2-3 lata już nie byłoby Sali BHP i nie byłoby już tego obiektu. Na dzień dzisiejszy to jedno z zadań, które wykonuje IDS, czyli opiekuje się i udostępnia Salę BHP zwiedzającym - dodawał.

ZOBACZ TAKŻE: "Nie będą mogli mówić, że nie wiedzieli". Kolejarska "S" pisze do posłów w sprawie zwolnień grupowych w PKP Cargo

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.11.2024 08:10
Źródło: tysol.pl / Radio Gdańsk