Szukaj
Konto

Franciszek: w historii zbawienia nikt nie jest obcym lub nieznajomym

Papież Franciszek
Źródło: EPA/FABIO FRUSTACI Dostawca: PAP/EPA
Komentarzy: 0
"W obliczu straszliwej niesprawiedliwości zła, dźwiganie krzyża Chrystusa nigdy nie jest daremne; wręcz przeciwnie, jest to najbardziej konkretny sposób uczestniczenia w Jego zbawczej miłości", wskazał Ojciec Święty w homilii podczas Mszy św. Niedzieli Palmowej. Słowa papieskiego rozważania odczytał kard. Leonardo Sandri, emerytowany prefekt Dykasterii ds. Kościołów Wschodnich.

Jak podkreślił Papież Franciszek, w Niedzielę Palmową "Mesjasz przechodzi przez bramę świętego miasta, szeroko otwartą, by powitać Tego, który kilka dni później wyjdzie przez nią przeklęty i skazany, obarczony ciężarem krzyża".

Gest Szymona

W swoim rozważaniu Ojciec Święty skupił się na osobie Szymona z Cyreny, który pomógł Jezusowi nieść krzyż. "Człowiek ten został zatrzymany przez żołnierzy, którzy «włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem» (Łk 23, 26). Wracał właśnie z pola, przechodził tamtędy i natknął się na wydarzenie, które go przytłoczyło, jak ciężkie drewno na jego ramionach", napisał Papież, który zachęcił, żeby zatrzymać się "przez chwilę nad gestem Szymona" i zajrzeć "do jego serca", a następnie iść "jego śladami, obok Jezusa".

Zachowanie Szymona Franciszek określił jako gest pełen "ambiwalencji". "Oto z jednej strony Cyrenejczyk zostaje zmuszony do niesienia krzyża: nie pomaga Jezusowi z własnej woli, lecz z przymusu", wskazał Ojciec Święty. "Ale z drugiej strony osobiście uczestniczy w męce Pana. Krzyż Jezusa staje się krzyżem Szymona".

Szymon Piotr mówi, ale nie działa, Szymon z Cyreny - działa, nie mówi

Papież zaznaczył, że w trakcie drogi na Kalwarię Jezusowi pomagał nie Szymon Piotr, który pomimo wcześniejszych zapewnień o wierności Jezusowi, "zniknął w noc zdrady", ale Szymon Cyrenejczyk. "Szymon z Galilei mówi, ale nie działa. Szymon z Cyreny działa, ale nie mówi: między nim a Jezusem nie toczy się żaden dialog, nie pada ani jedno słowo. Między nim a Jezusem jest tylko drewno krzyża", napisał Ojciec Święty.

Serce Szymona z Cyreny

Papież zachęcił, aby "spojrzeć w jego serce" - serce Szymona z Cyreny. "Nie wiemy, co się dzieje w sercu Cyrenejczyka. Postawmy się na jego miejscu: czy odczuwamy gniew czy litość, smutek czy rozdrażnienie? Jeśli pamiętamy o tym, co Szymon uczynił dla Jezusa, pamiętajmy również o tym, co Jezus uczynił dla Szymona - tak jak dla mnie, dla ciebie, dla każdego z nas - odkupił świat", podkreślił Ojciec Święty.

"Drewniany krzyż, ten niesiony przez Cyrenejczyka, jest krzyżem Chrystusa, dźwigającego grzech wszystkich ludzi. Niesie go z miłości do nas, w posłuszeństwie Ojcu (por. Łk 22, 42), cierpiąc z nami i za nas", pisał Franciszek. "To jest właśnie ten nieoczekiwany i szokujący sposób, w jaki Cyrenejczyk zostaje włączony w historię zbawienia, gdzie nikt nie jest obcym, nikt nie jest nieznajomym".

Artur Hanula

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.04.2025 14:13
Źródło: vaticannews.va/pl