"Jestem klaunem trzymającym lustro dla świata". Ozzy Osbourne: heavymetalowiec i czciciel Boga

Ozzy Osbourne zmarł zaledwie kilka tygodni po swoim pożegnalnym koncercie. Spojrzenie wstecz na ekscentryczną i zadziwiająco „pobożną ikonę” rocka.
Ozzy Osbourne z żoną Sharon w Pearl Harbor na Hawajach
Ozzy Osbourne z żoną Sharon w Pearl Harbor na Hawajach / wikimedia commons/public_domain/ Ozzy_Osboune.jpg: U.S. Navy photo by Journalist 3rd Class Devin Wright derivative work: KEN (talk) - Ozzy_Osboune.jpg

Co musisz wiedzieć?

  • Osbourne, twórca zespołu Black Sabbath, urodził się w 1948 roku w katolickiej rodzinie robotniczej w Birmingham. Jako uczeń cierpiał z powodu znęcania i zastraszania. Wczesne lata młodości były dla niego trudne - łapał się dorywczych prac, schodził także na drogę przestępczą;
  • W 1969 roku, wraz z trzema kolegami, założył zespół Black Sabbath i stał się współtwórcą gatunku heavy metal;
  • Pod koniec lat '70, borykający się z nałogiem narkotykowym Osbourne został wyrzucony z zespołu i rozpoczął udaną karierę solową. Do 2022 roku wydał 13 solowych albumów;
  • Osbourne znany jest szerokiej publiczności z emitowanego przez MTV reality show The Osbournes, w którym daje się poznać z innej strony - rodzinnego, sympatycznego człowieka;
  • Muzyk był członkiem Kościoła Anglii, publicznie mówił o działaniu Boga w jego życiu i o wielkiej wadze modlitwy;
  • Kilka tygodni temu Ozzy Osbourne i Black Sabbath (z którym pojednał się kilkanaście lat temu) dali wielki koncert pożegnalny i charytatywny 5 lipca w Birmingham pod hasłem „Back to the Beginning”;
  • Muzyk chorował m.in. na chorobę Parkinsona. Zmarł 22 lipca br. w wieku 76 lat.

"Powiedz mi, że jestem grzesznikiem / Mam dla ciebie wiadomość / Rozmawiałem dziś rano z Bogiem / a on cię nie lubi„ - to właśnie takie wersy z piosenki ”I Don't Want to Change the World" z 1991 roku są przykładem samooceny piosenkarza Ozzy'ego Osbourne'a.

- Tak, jestem grzesznikiem i zostało to udokumentowane na przestrzeni dziesięcioleci - ale kim jesteś, by mnie osądzać? Zostawmy to komuś innemu z niekwestionowanymi kompetencjami - a tak naprawdę jestem tylko klaunem trzymającym lustro dla tego szalonego świata i szalonych ludzi, którzy w nim żyją - wyznał.

Od katolickiego dziecka z klasy robotniczej do założyciela heavy metalu

Mało kto reprezentował gatunek heavy metalu i rock'n'rollowy styl życia tak bardzo, jak zmarły 22 lipca brytyjski muzyk. To właśnie piosenka Beatlesów „She Loves You” przekonała piętnastoletniego wówczas Johna Michaela Osbourne'a, który w 1963 roku porzucił szkołę, aby pewnego dnia spróbować swoich sił w muzyce. Była to decyzja, która zmieniła bieg historii rocka.

Osbourne, twórca zespołu Black Sabbath, pochodził z katolickiej rodziny robotniczej w Birmingham. Jako uczeń cierpiał z powodu znęcania i zastraszania. Miał braki w czytaniu i ortografii. Podejmował dorywcze prace, jak hydraulik, rzeźnik, malarz i asystent w zakładzie pogrzebowym. Młody mężczyzna bez perspektyw próbował również swoich sił w złodziejstwie i włamaniach, za co spędził kilka tygodni w więzieniu.

Punkt zwrotny nastąpił w 1969 r. Wraz z gitarzystą Tonym Iommi (jednym z jego najgorszych szkolnych wrogów), basistą i autorem tekstów Geezerem Butlerem oraz perkusistą Billem Wardem, John Osbourne, teraz nazywający siebie Ozzym, założył zespół Black Sabbath. W jego muzyce odbijało się doświadczenie spustoszenia przez przemysł rodzinnego miasta Birmingham. Była też wyrazem odejścia od hippisowskiej mentalności późnych lat sześćdziesiątych i haseł "wszystko, czego potrzebujesz, to miłość". W mieszance ciężkiego blues rocka i tekstów napisanych przez basistę Butlera o niesamowitości, fantastyczności i okultyzmie, czwórka dzieci z klasy robotniczej ostatecznie stworzyła zupełnie nowy gatunek muzyczny - heavy metal.

Z „Paranoid” do sławy i szału

Z albumem nr 2 i tytułowym utworem »Paranoid«, „Mroczna Czwórka” z Birmingham w końcu stała się jednym z najbardziej znanych zespołów lat 70-tych XX w., prowokując pokolenie rozczarowane obietnicami hippisów. Albumy takie jak „Black Sabbath” i »Paranoid« (oba z 1970 r.), „Master of Reality” (1971 r.), „Vol. 4” (1972 r.), „Sabbath Bloody Sabbath” (1973 r.) i „Sabotage” (1975 r.), które zostały wręcz „zniszczone” przez krytyków a teraz  są niekwestionowanymi klasykami albumów rockowych, zostały dosłownie nagrane w szale i były prezentowane podczas tras koncertowych, co doprowadziło również do tego, że Osbourne coraz głębiej pogrążał się w narkotykowym bagnie.

Po dwóch kolejnych niezbyt udanych albumach - „Technical Ecstasy” (1976) i „Never Say Die!” (1978) - Iommi, Butler i Ward „zaciągnęli hamulec bezpieczeństwa” i wyrzucili Osbourne'a z zespołu, którego był współzałożycielem. Ale to, co mogło być końcem Ozzy'ego Osbourne'a, okazało się cudownym nowym początkiem: z pomocą swojej menadżerki i późniejszej żony Sharon Arden oraz geniusza gitary Randy'ego Rhoadsa, wokalista, któremu groziło pogrążenie się w narkotykowej mgle, zdołał powrócić na scenę. Pierwsze dwa solowe albumy Osbourne'a, „Blizzard of Ozz” (1980) i „Diary of a Madman” (1981), nagrane wspólnie z Rhoadsem, miały okazać się równie wpływowe na heavy metal, jak pierwsze albumy Osbourne'a z Black Sabbath i zawierały takie utwory jak „Crazy Train”, „I Don't Know”, „Mr Crowley” i „Believer”. Crowley„ i ”Believer„, które w niczym nie ustępują „klasykom” Black Sabbath, takim jak »Paranoid«, ”Iron Man„, ”War Pigs„ czy ”Sweet Leaf".

Od muzycznej supergwiazdy do gwiazdy reality

Nawet po tym, jak muzyczny partner Osbourne'a, Rhoads, tragicznie zginął w katastrofie lotniczej w 1982 roku w wieku zaledwie 25 lat - strata, z którą piosenkarz nie pogodził się do końca życia - pozostał on na dobrej drodze muzycznej dzięki wsparciu swojej żony i menadżerki Sharon. Hardrockowiec wydał 13 solowych albumów do 2022 roku, wśród których wyróżniają się „No More Tears” (1991), „Down to Earth” (2001) i „Ordinary Man” (2020) oraz ostatni album „Patient No 9” (2022), nagrany między innymi z Ericem Claptonem i Jeffem Beckiem. Znacznie gorzej radził sobie ze zdrowiem oraz alkoholem i narkotykami. Raz po raz Osbourne trafiał na pierwsze strony gazet, gdy pod wpływem alkoholu robił rzeczy, o których później nie mógł lub nie chciał pamiętać. Każdy zainteresowany największymi „wybuchami” Ozzy'ego Osbourne'a może z łatwością znaleźć je w internecie (słowa kluczowe takie jak głowa nietoperza, trasa z Mötley Crüe czy Los Alamos powinny wystarczyć).

W latach 2002-2005 pokolenie MTV w końcu doświadczyło zupełnie innego Osbourne'a w reality show „The Osbournes”: zamiast ponurego, diabolicznego księcia ciemności, można było tam zobaczyć nieco zdezorientowanego, często przytłoczonego, ale także niezwykle sympatycznego i chaotycznego człowieka zakochanego w rodzinie, który przedstawiał swoje życie gwiazdy rocka.

Codziennie rozmodlony wierny Kościoła Anglii

Ale modlący się i pobożny Osbourne również nie został niezauważony przez „The Osbournes” - został sfilmowany modląc się każdego wieczoru przed pójściem spać, a później potwierdził, że jest członkiem Kościoła Anglii. Wokalista przyznał również w wywiadach, że modlitwa przeprowadziła go przez życie, które charakteryzowało się uzależnieniem od narkotyków oraz licznymi chorobami i urazami, i że znalazł schronienie w modlitwie, zwłaszcza będąc „na dnie”. Podkreślił również, że oprócz istnienia Boga, wierzy w istnienie diabła i - w całkowitym przeciwieństwie do swojego wizerunku - zdecydowanie boi się diabła, a także piekła.

Ostatnie dekady życia muzyka charakteryzowały się pojednaniem z kolegami z zespołu Black Sabbath (w tym ostatnim albumem „13” (2013) i wznowionymi światowymi trasami koncertowymi), ale także problemami zdrowotnymi, takimi jak liczne upadki i choroba Parkinsona, która objawiła się w 2020 roku i która ostatecznie ograniczyła Osbourne'a do wózka inwalidzkiego. Pomimo tych przeciwności, wokalista i Black Sabbath kilka tygodni temu dali wielki koncert pożegnalny i charytatywny 5 lipca w Birmingham pod hasłem „Back to the Beginning”, z którego dochód wyniósł około 200 milionów euro, z czego całość została przekazana na cele charytatywne - największa suma kiedykolwiek zebrana na takim wydarzeniu. Zaledwie siedemnaście dni później John Michael Osbourne zmarł w swoim rodzinnym mieście w wieku 76 lat.

Die Tagespost, tom


 

POLECANE
Bruksela wraca do sprawy azylu Romanowskiego. PE naciska na Węgry pilne
Bruksela wraca do sprawy azylu Romanowskiego. PE naciska na Węgry

Komisja petycji Parlamentu Europejskiego ponownie zajmie się sprawą azylu politycznego udzielonego Marcinowi Romanowskiemu przez Węgry. Decyzja zapadła po głosowaniu eurodeputowanych, a prace komisji zaplanowano na drugą połowę lutego.

Współpracownik ministra rolnictwa nazwał rolników szumowinami? „Skandal!” wideo
Współpracownik ministra rolnictwa nazwał rolników "szumowinami"? „Skandal!”

„SKANDAL na spotkaniu z ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim w Siedlcach. Współpracownik ministra nazwał rolników SZUMOWINAMI!” - stwierdził na platformie X Zbigniew Kasperczuk (Konfederacja).

Groźny incydent na woj. pomorskim. Wtargnęła nożem do przedszkola z ostatniej chwili
Groźny incydent na woj. pomorskim. Wtargnęła nożem do przedszkola

Prokuratura w Kwidzynie skierowała do sądu wniosek o tymczasowy areszt wobec 43-letniej nauczycielki z jednego z przedszkoli w Kwidzynie. Kobieta z nożem w ręku weszła do sali, w której bawiły się dzieci.

Wprowadzana w UE fiskalna rewolucja obróci w gruzy państwa narodowe, doprowadzi do wywłaszczeń i zniewolenia tylko u nas
Wprowadzana w UE fiskalna rewolucja obróci w gruzy państwa narodowe, doprowadzi do wywłaszczeń i zniewolenia

Unijni urzędnicy zapowiadają dalsze zaciąganie wspólnotowych długów. „Tylko więcej wspólnego długu może uratować Europę” - oświadczył w rozmowie z Euractiv Seamus Boland, przewodniczący Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego (EKES). Taka polityka ma potencjał do doprowadzenia do kryzysu na niespotykaną dotychczas skalę. Na końcu tej drogi może pojawić się współczesna forma niewolnictwa.

Konfederacja po spotkaniu z Karolem Nawrockim. Bardzo potrzebne z ostatniej chwili
Konfederacja po spotkaniu z Karolem Nawrockim. "Bardzo potrzebne"

– Spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim było bardzo potrzebne i merytoryczne – ocenił szef klubu Konfederacji Grzegorz Płaczek. Rozmawialiśmy o przyszłości polskich przedsiębiorstw, o edukacji domowej i Ukrainie - dodał. Według posła, prezydent słucha osób, które widzą świat inaczej i mają swoje argumenty.

Pilne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej z ostatniej chwili
Pilne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej

Straż Graniczna publikuje raporty dotyczące wydarzeń na polskiej granicy z Białorusią. Ponadto zaraportowano także o sytuacji na granicy z Litwą i Niemcami w związku z przywróceniem na nich tymczasowych kontroli.

Incydent w komendzie policji w Szczytnie. Wystrzeliła broń, z której wcześniej postrzelono 2-letnie dziecko z ostatniej chwili
Incydent w komendzie policji w Szczytnie. Wystrzeliła broń, z której wcześniej postrzelono 2-letnie dziecko

W Komendzie Powiatowej w Szczytnie w woj. warmińsko-mazurskim wystrzeliła broń. Jak się okazuje była to broń myśliwska, z której w niedzielę w gminie Pasym została postrzelona 2-letnia dziewczynka – informuje w czwartek RMF FM.

Merz w Bundestagu: „Europa musi stać się mocarstwem” z ostatniej chwili
Merz w Bundestagu: „Europa musi stać się mocarstwem”

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział w czwartek w Bundestagu, że aby sprostać wyzwaniom w świecie zdominowanym przez wielkie mocarstwa, Europa sama musi stać się mocarstwem.

KE będzie dalej zadłużać kraje? „Tylko więcej wspólnego długu może uratować Europę” z ostatniej chwili
KE będzie dalej zadłużać kraje? „Tylko więcej wspólnego długu może uratować Europę”

„Historia mówi nam, że to najbardziej odległe i najbiedniejsze regiony zostaną poświęcone” – powiedział Seamus Boland, przewodniczący Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego (EKES) w rozmowie z portalem Euractiv.com.

Szef EPL chce fuzji najwyższych stanowisk w UE i powołania unijnego prezydenta gorące
Szef EPL chce fuzji najwyższych stanowisk w UE i powołania unijnego prezydenta

Szef Europejskiej Partii Ludowej Manfred Weber zaproponował połączenie stanowiska przewodniczącego Komisji Europejskiej i przewodniczącego Rady Europejskiej.

REKLAMA

"Jestem klaunem trzymającym lustro dla świata". Ozzy Osbourne: heavymetalowiec i czciciel Boga

Ozzy Osbourne zmarł zaledwie kilka tygodni po swoim pożegnalnym koncercie. Spojrzenie wstecz na ekscentryczną i zadziwiająco „pobożną ikonę” rocka.
Ozzy Osbourne z żoną Sharon w Pearl Harbor na Hawajach
Ozzy Osbourne z żoną Sharon w Pearl Harbor na Hawajach / wikimedia commons/public_domain/ Ozzy_Osboune.jpg: U.S. Navy photo by Journalist 3rd Class Devin Wright derivative work: KEN (talk) - Ozzy_Osboune.jpg

Co musisz wiedzieć?

  • Osbourne, twórca zespołu Black Sabbath, urodził się w 1948 roku w katolickiej rodzinie robotniczej w Birmingham. Jako uczeń cierpiał z powodu znęcania i zastraszania. Wczesne lata młodości były dla niego trudne - łapał się dorywczych prac, schodził także na drogę przestępczą;
  • W 1969 roku, wraz z trzema kolegami, założył zespół Black Sabbath i stał się współtwórcą gatunku heavy metal;
  • Pod koniec lat '70, borykający się z nałogiem narkotykowym Osbourne został wyrzucony z zespołu i rozpoczął udaną karierę solową. Do 2022 roku wydał 13 solowych albumów;
  • Osbourne znany jest szerokiej publiczności z emitowanego przez MTV reality show The Osbournes, w którym daje się poznać z innej strony - rodzinnego, sympatycznego człowieka;
  • Muzyk był członkiem Kościoła Anglii, publicznie mówił o działaniu Boga w jego życiu i o wielkiej wadze modlitwy;
  • Kilka tygodni temu Ozzy Osbourne i Black Sabbath (z którym pojednał się kilkanaście lat temu) dali wielki koncert pożegnalny i charytatywny 5 lipca w Birmingham pod hasłem „Back to the Beginning”;
  • Muzyk chorował m.in. na chorobę Parkinsona. Zmarł 22 lipca br. w wieku 76 lat.

"Powiedz mi, że jestem grzesznikiem / Mam dla ciebie wiadomość / Rozmawiałem dziś rano z Bogiem / a on cię nie lubi„ - to właśnie takie wersy z piosenki ”I Don't Want to Change the World" z 1991 roku są przykładem samooceny piosenkarza Ozzy'ego Osbourne'a.

- Tak, jestem grzesznikiem i zostało to udokumentowane na przestrzeni dziesięcioleci - ale kim jesteś, by mnie osądzać? Zostawmy to komuś innemu z niekwestionowanymi kompetencjami - a tak naprawdę jestem tylko klaunem trzymającym lustro dla tego szalonego świata i szalonych ludzi, którzy w nim żyją - wyznał.

Od katolickiego dziecka z klasy robotniczej do założyciela heavy metalu

Mało kto reprezentował gatunek heavy metalu i rock'n'rollowy styl życia tak bardzo, jak zmarły 22 lipca brytyjski muzyk. To właśnie piosenka Beatlesów „She Loves You” przekonała piętnastoletniego wówczas Johna Michaela Osbourne'a, który w 1963 roku porzucił szkołę, aby pewnego dnia spróbować swoich sił w muzyce. Była to decyzja, która zmieniła bieg historii rocka.

Osbourne, twórca zespołu Black Sabbath, pochodził z katolickiej rodziny robotniczej w Birmingham. Jako uczeń cierpiał z powodu znęcania i zastraszania. Miał braki w czytaniu i ortografii. Podejmował dorywcze prace, jak hydraulik, rzeźnik, malarz i asystent w zakładzie pogrzebowym. Młody mężczyzna bez perspektyw próbował również swoich sił w złodziejstwie i włamaniach, za co spędził kilka tygodni w więzieniu.

Punkt zwrotny nastąpił w 1969 r. Wraz z gitarzystą Tonym Iommi (jednym z jego najgorszych szkolnych wrogów), basistą i autorem tekstów Geezerem Butlerem oraz perkusistą Billem Wardem, John Osbourne, teraz nazywający siebie Ozzym, założył zespół Black Sabbath. W jego muzyce odbijało się doświadczenie spustoszenia przez przemysł rodzinnego miasta Birmingham. Była też wyrazem odejścia od hippisowskiej mentalności późnych lat sześćdziesiątych i haseł "wszystko, czego potrzebujesz, to miłość". W mieszance ciężkiego blues rocka i tekstów napisanych przez basistę Butlera o niesamowitości, fantastyczności i okultyzmie, czwórka dzieci z klasy robotniczej ostatecznie stworzyła zupełnie nowy gatunek muzyczny - heavy metal.

Z „Paranoid” do sławy i szału

Z albumem nr 2 i tytułowym utworem »Paranoid«, „Mroczna Czwórka” z Birmingham w końcu stała się jednym z najbardziej znanych zespołów lat 70-tych XX w., prowokując pokolenie rozczarowane obietnicami hippisów. Albumy takie jak „Black Sabbath” i »Paranoid« (oba z 1970 r.), „Master of Reality” (1971 r.), „Vol. 4” (1972 r.), „Sabbath Bloody Sabbath” (1973 r.) i „Sabotage” (1975 r.), które zostały wręcz „zniszczone” przez krytyków a teraz  są niekwestionowanymi klasykami albumów rockowych, zostały dosłownie nagrane w szale i były prezentowane podczas tras koncertowych, co doprowadziło również do tego, że Osbourne coraz głębiej pogrążał się w narkotykowym bagnie.

Po dwóch kolejnych niezbyt udanych albumach - „Technical Ecstasy” (1976) i „Never Say Die!” (1978) - Iommi, Butler i Ward „zaciągnęli hamulec bezpieczeństwa” i wyrzucili Osbourne'a z zespołu, którego był współzałożycielem. Ale to, co mogło być końcem Ozzy'ego Osbourne'a, okazało się cudownym nowym początkiem: z pomocą swojej menadżerki i późniejszej żony Sharon Arden oraz geniusza gitary Randy'ego Rhoadsa, wokalista, któremu groziło pogrążenie się w narkotykowej mgle, zdołał powrócić na scenę. Pierwsze dwa solowe albumy Osbourne'a, „Blizzard of Ozz” (1980) i „Diary of a Madman” (1981), nagrane wspólnie z Rhoadsem, miały okazać się równie wpływowe na heavy metal, jak pierwsze albumy Osbourne'a z Black Sabbath i zawierały takie utwory jak „Crazy Train”, „I Don't Know”, „Mr Crowley” i „Believer”. Crowley„ i ”Believer„, które w niczym nie ustępują „klasykom” Black Sabbath, takim jak »Paranoid«, ”Iron Man„, ”War Pigs„ czy ”Sweet Leaf".

Od muzycznej supergwiazdy do gwiazdy reality

Nawet po tym, jak muzyczny partner Osbourne'a, Rhoads, tragicznie zginął w katastrofie lotniczej w 1982 roku w wieku zaledwie 25 lat - strata, z którą piosenkarz nie pogodził się do końca życia - pozostał on na dobrej drodze muzycznej dzięki wsparciu swojej żony i menadżerki Sharon. Hardrockowiec wydał 13 solowych albumów do 2022 roku, wśród których wyróżniają się „No More Tears” (1991), „Down to Earth” (2001) i „Ordinary Man” (2020) oraz ostatni album „Patient No 9” (2022), nagrany między innymi z Ericem Claptonem i Jeffem Beckiem. Znacznie gorzej radził sobie ze zdrowiem oraz alkoholem i narkotykami. Raz po raz Osbourne trafiał na pierwsze strony gazet, gdy pod wpływem alkoholu robił rzeczy, o których później nie mógł lub nie chciał pamiętać. Każdy zainteresowany największymi „wybuchami” Ozzy'ego Osbourne'a może z łatwością znaleźć je w internecie (słowa kluczowe takie jak głowa nietoperza, trasa z Mötley Crüe czy Los Alamos powinny wystarczyć).

W latach 2002-2005 pokolenie MTV w końcu doświadczyło zupełnie innego Osbourne'a w reality show „The Osbournes”: zamiast ponurego, diabolicznego księcia ciemności, można było tam zobaczyć nieco zdezorientowanego, często przytłoczonego, ale także niezwykle sympatycznego i chaotycznego człowieka zakochanego w rodzinie, który przedstawiał swoje życie gwiazdy rocka.

Codziennie rozmodlony wierny Kościoła Anglii

Ale modlący się i pobożny Osbourne również nie został niezauważony przez „The Osbournes” - został sfilmowany modląc się każdego wieczoru przed pójściem spać, a później potwierdził, że jest członkiem Kościoła Anglii. Wokalista przyznał również w wywiadach, że modlitwa przeprowadziła go przez życie, które charakteryzowało się uzależnieniem od narkotyków oraz licznymi chorobami i urazami, i że znalazł schronienie w modlitwie, zwłaszcza będąc „na dnie”. Podkreślił również, że oprócz istnienia Boga, wierzy w istnienie diabła i - w całkowitym przeciwieństwie do swojego wizerunku - zdecydowanie boi się diabła, a także piekła.

Ostatnie dekady życia muzyka charakteryzowały się pojednaniem z kolegami z zespołu Black Sabbath (w tym ostatnim albumem „13” (2013) i wznowionymi światowymi trasami koncertowymi), ale także problemami zdrowotnymi, takimi jak liczne upadki i choroba Parkinsona, która objawiła się w 2020 roku i która ostatecznie ograniczyła Osbourne'a do wózka inwalidzkiego. Pomimo tych przeciwności, wokalista i Black Sabbath kilka tygodni temu dali wielki koncert pożegnalny i charytatywny 5 lipca w Birmingham pod hasłem „Back to the Beginning”, z którego dochód wyniósł około 200 milionów euro, z czego całość została przekazana na cele charytatywne - największa suma kiedykolwiek zebrana na takim wydarzeniu. Zaledwie siedemnaście dni później John Michael Osbourne zmarł w swoim rodzinnym mieście w wieku 76 lat.

Die Tagespost, tom



 

Polecane