Przed bramą PG Silesia trwa protest Solidarności
Co musisz wiedzieć:
- Pod koniec grudnia 2025 roku zakończył się ośmiodniowy protest górników z PG Silesia. Pracownicy kopalni strajkowali pod ziemią w okresie Bożego Narodzenia w obronie swoich miejsc pracy.
- Stronie społecznej udało się wtedy doprowadzić do podpisania porozumienia, którego stroną było Ministerstwo Energii oraz właściciel kopalni, spółka Bumech.
- W styczniu 2026 roku Solidarność postanowiła ogłosić Pogotowie Strajkowe w przedsiębiorstwie. Była to reakcja związkowców na wypowiedzenia, jakie otrzymała część pracowników PG Silesia.
- Zdaniem Solidarności doszło do złamania grudniowego porozumienia, dlatego związkowcy zorganizowali dziś pikietę pod zakładem.
Przeciwko złamaniu porozumienia
Przedstawiciele Solidarności z całej Polski przyjechali dziś do Czechowic-Dziedzic, by zaprotestować razem z pracownikami PG Silesia przeciwko bezprawnym, ich zdaniem, zwolnieniom, które są przeprowadzane w kopalni. W proteście bierze udział m.in. Grzegorz Adamowicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".

Pracownicy są oburzeni złamaniem porozumienia, które strona społeczna, rządowa i pracodawca podpisali w grudniu 2025 roku.
Grudniowe porozumienie
Przypomnijmy, ośmiodniowy protest górników z PG Silesia zakończył się po podpisaniu 29 grudnia 2025 roku porozumienia pomiędzy stroną społeczną, Ministerstwem Energii i właścicielem kopalni.
W porozumieniu Bumech SA (właściciel kopalni) oświadczył, że podtrzymuje złożoną w postępowaniu restrukturyzacyjnym ofertę umowy dzierżawy zorganizowanej części przedsiębiorstwa PG Silesia sp. z o.o. w restrukturyzacji i przejęcia wszystkich zatrudnionych w tej spółce pracowników na zasadzie art. 231 Kodeksu pracy.

Pracodawca oświadczył również, że nie będzie składał wypowiedzeń umów o pracę, z zastrzeżeniem przypadku, gdy dzierżawa nie dojdzie do skutku.
Mimo to w styczniu wręczył kilkadziesiąt wypowiedzeń z pracy pracownikom kopalni, czym złamał, zdaniem związkowców, grudniowe porozumienie. Dlatego dziś podczas pikiety domagają się oni respektowania jego zapisów.
"Oni doskonale wiedzieli, co podpisują"
W związku z tą sprawą odbyło się w ubiegłym tygodniu w Katowicach spotkanie przedstawicieli związkowców, pracodawcy oraz wiceministra energii Mariana Zmarzłego.

Podczas rozmów pracodawca się motał. Największy argument, jaki podniósł na pytanie, dlaczego nie realizuje porozumienia, był taki, że było późno, był zmęczony i nie wiedział, co podpisywał. To jest skandal. Szanowni państwo, to jest skandal
– powiedział po zakończeniu rozmów Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w PG Silesia.
Oni doskonale wiedzieli, co podpisują, i doskonale wiedzieli, że tego nie będą realizować. To jest moja ocena tej sytuacji
– dodał.







