loading
Proszę czekać...
[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Kiełbasa na Proximie B
Opublikowano dnia 16.10.2018 19:48
Lata temu (dziś, choć bardzo żałuję, nie mam na to czasu) jako chłopiec zaczytywałem się w książkach i periodykach popularnonaukowych, głównie dotyczących astronomii. A potem, wieczorami, siadywałem z kolegami na ławeczce pod blokiem i opowiadałem im, jak powstają gwiazdy, jak umierają lub też raczej, jak to sobie wyobrażają naukowcy, a przynajmniej jak ja to jako chłopiec rozumiem.

pixabay.com
Pamiętam, że w zdecydowanej większości tych książek i periodyków poważnie kwestionowano możliwość odnalezienia jakiegokolwiek życia poza Ziemią, a jeśli dobrze pamiętam, to również istnienie planet podobnych do Ziemi, na których mogłoby powstać życie. Pamiętam też, że w moim chłopięcym sceptycyzmie nie mieściło mi się to w głowie. To wszechświat ma być tak ogromny, zawierać tyle miriadów gwiazd, planet i innych cudów, których mechanizmów działania nie znamy, a być może podczas całego, krótkiego wobec czasu istnienia wszechświata, istnienia ludzkości, nie poznamy, a my mielibyśmy z naszą planetą stanowić jakiś niewyobrażalny wyjątek? Mało to prawdopodobne.

No i po latach okazało się, że to ja miałem rację, a nie niewątpliwie mądre książki i periodyki. Pierwsze planety poza Układem Słonecznym zaobserwował, a właściwie zinterpretował sygnały radiowe z minipulsara, wokół którego krążą w Gwiazdozbiorze Panny, polski uczony prof. Aleksander Wolszczan. A potem już poszło z górki, kolejne planety posypały się jak z rękawa.

Ostatnio, proszę ja was, odkryto tzw. drugą Ziemię w systemie Proxima Centauri zgrupowanym wokół czerwonego karła, czyli małej, dość zimnej gwiazdy. Nazwano ją Proxima B. Co ciekawe, Proxima B krąży wokół swojej gwiazdy w takiej strefie, że mogłaby na niej istnieć woda w stanie ciekłym, co uważa się za warunek konieczny do powstania życia, jest około 1,3 raza większa od Ziemi (co pośród odkrytych planet chyba się jeszcze nie zdarzyło, być może dlatego, że duże planety łatwiej wykryć), a temperatura jej powierzchni może się wahać od -90 do +30 stopni Celsjusza. Niektórzy wręcz uważają, że mogłoby na niej istnieć życie. Tak się teraz naukowcom porobiło. 

Jeżeli kiedykolwiek ludzkość ma się wybrać na wycieczkę do innego układu planetarnego, musi nauczyć się osiągać prędkości stanowiące solidny ułamek prędkości światła. A Proxima leży w odległości około czterech lat świetlnych, więc całkiem niewykluczone, że jeśli kiedykolwiek poza Układ Słoneczny się wybierzemy, to właśnie tam. 

No i tutaj powstaje pytanie, po co ja wam o tym opowiadam? Ano dlatego, że jakkolwiek lubię ludzi, to tłumami jestem trochę zmęczony i chętnie bym się na jakiś czas na taką Proximę B wybrał. Tylko, czy ONI na tej Proximie mają na przykład kiełbasę surową dojrzewającą? Naukowcy pewnie znowu powiedzą, że to bardzo mało prawdopodobne, ale ja sobie spokojnie poczekam.

Cezary Krysztopa

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (42/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Gowin szkodzi polskiej nauce
Apeluję do przywódcy obozu Zjednoczonej Prawicy dr. Jarosława Kaczyńskiego, aby przesunął tego szkodnika na inne stanowisko rządowe, dopóki nie rozłoży na łopatki polskiej nauki.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Orbana nie wyrzucą z EPL, a Timmermansowi chodzi o pieniądze
Europa słabnie i dlatego powinna szukać silnych więzi transatlantyckich, a nie obrażać się Amerykę , co w Europie jest modne. Czy Donald Trump jest zainteresowany bardziej Azją? No, jego głównym konkurentem w tej chwili, na „long term”, na dłuższą metę są Chiny i to na dekady całe. Zatem siłą rzeczy chińską ekspansję geograficzną, polityczną musi ograniczyć . Ale jednak USA nie maja polityki „splendid isolation” , wycofywania się z Europy. Za prezydenta Trumpa USA podjęły decyzję o zwiększeniu liczby żołnierzy amerykańskich w Polsce. Jest szansa na stałą, a nie rotacyjną, obecność USA w naszym kraju i nie tylko w naszym kraju, także w regionie. Na bazy nie tylko w Polsce, ale także w Niemczech, więc tutaj..
avatar
Monika
Lubowicz

Monika Lubowicz. Listy od M.: Nauczyciel, czy pracownik oświaty?
„Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił” - przytoczyłam słowa ks. Jana Twardowskiego, nie bez powodu. W chwilach rozterki lubię wracać do myśli ks. Jana, który jest dla mnie guru trafnych tez o życiu.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.